Witam,
Panowie mam problem, z natury jestem dosyć nieśmiałym facetem. Walcze z tym, ale moje małe doświadczenie oraz właśnie ta nieszczęsna nieśmiałość przeszkadza w podjęciu konkretnych działań. Przechodząc do sedna. Ostatnim czasy dosyć często bywam w klubach. Są to różnego rodzaju imprezy koncerty/zwykłe dyskoteki i różnego rodzaju nazwijmy to potańcówki tematyczne ;p(np muzyka Drum and bass) itd. Mamy parkiet, fajna zabawa, ludzie się bawią, są niezłe laski. Mój problem polega na tym,że nie wiem jak zrobić ten krok 'do przodu' podczas samego tańcza, żeby zbliżyć się do mojego targetu. Wiele czytałem waszych porad i radziliście np złapać ją za biodra lub chwycić jej ręke i odkręcić do około. Chodzi o to,że nie mam tyle pewności w siebie,żeby podejść do kobiety złpać ją za biodra, czy zrobić coś szalonego z nią od tak, mam wrażenie, że po takim czymś źle by sie dla mnie to skończyło. Wiadomo jakaś dziwna mina w moją stronę czy w najgorszym przypadku strzał w ryj. Jednak takie tańczenie obok jej nic w sumie nie daje, wóz albo przewóz, inaczej zostaje się z niczym lub jakiś inny gość mnie uprzedzi. Mam zwrócić uwage na jakieś szczególne znaki w moją stronę ('że moge podejść,zwróciła na mnie uwage')? Jak można zrobić ten krok do przodu? Trzeba koniecznie iść na całość łapać za biodra itd?
Nie hejtujcie mnie za bardzo, nie jestem takim super podrywaczem jak wy, dopiero sie ucze
. Pozdrawiam
Jest nieskończenie wiele sposobów na zaczepienie dziewczyny podczas tańca. Odnajdź ten który najlepiej to Ciebie pasuje. Wystarczy trochę kreatywności i odwagi
Najpierw poćwicz w dzień, na mieście. Gdy będziesz czuł, że potrafisz już podejść do każdej dziewczyny, wtedy działaj w klubach. Na rozluźnienie polecam jedno piwko
Jedno, nie cztery.
Nie spinaj się tak całym tym "podbijaniem". Spraw, żeby to była dla Ciebie przyjemność, nie konieczność. Nie myśl o konsekwencjach, tylko o tym jak zrobić, żeby było najlepiej.
"panować nad sobą to najwyższa władza"
Trudniej podejść? Bo co, grawitacja większa? Podchodzi się tak samo.
To jak dana dziewczyna zareaguje to już inna sprawa. Nie wiem czy trenujesz jakiś sport. Jeśli tak, to zapewne wiesz, że jeśli trenuje się na wyższym poziomie a potem przejdzie na niski, to robi się duży progres. Natomiast w drugą stronę łatwo zaliczyć regresję
"panować nad sobą to najwyższa władza"
"czasem od razu zlewają, myśląc, że to żart."
Ciekawe... Bardzo ciekawe ;>
UB - Ugly Babe / Brzydka Dziewczyna
)
B - Babe / Normalna Dziewczyna
HB - Hot Babe / Ładna Dziewczyna
SHB - Super Hot Babe / Wystrzałowa Dziewczyna (na żywo widziałem dwa egzemplarze
dziwna mina - masz wyjebane, uśmiech
strzał w pysk - przyjmujesz z uśmiechem
chcesz zmniejszyć szanse na porażkę, szukaj ioi - kontakt wzrokowy wystarczy.
Jak laska źle reaguje to idziesz szukasz innej - proste. Klub to nie bezludna wyspa
Powstałem z rynsztoku by nie żyć jak szmata.
jak jestes początkujacy to na starcie zacznynaj od tych brzydszych, nie łap się odrazu za wyrachowane sucze na 20sto centrymentrowych szpilach bo na 95% odpadniesz na starcie. Takie z reguły sa nie do wyrwania albo są to laski ochroniarzyków
Napij się jakiegos alkoholu na rozluznienie - mały beforek obowiązkowy
Obserwuj dziewczyny, jak tancza, z kim, jak sie zachowują do facetow. Jezeli palisz to dobrym motywem jest ogarniecie rozmowy w palarnii, na tak zwanym papierosie. Glupi otwieracz w stylu
'' masz ognia?'' ona Ci wyciągana, daje a Ty odpaalasz, oddajesz go i mowisz '' dzięki, kurcze coś dzisiaj srednio mi się tutaj podoba, a Tobie? Czesto tutaj bywasz? ja jestem pierwszy raz
'' <- delikatnie zagadujesz, wyczuwasz dziewczyne, czy jest zainteresowana, chętna, usmiechnięta .. czy tez odpowiada tak na odjeb się.
Jak jest wesolutka to sie przedstawiamy i oferujemy wyjscie na parkiet. Wtedy rowniez się do niej nie zblizasz - masz byc inny niz wszyscy faceci w klubie, masz byc normalny. Domkniesz ja kiedy indziej
i co papieros nowa dziewczyna / nowy numer telefonu
...
Na parkiecie musisz byc wyluzowany, nie podchodz i nie łap odrazu dziewczyny nie wiadomo gdzie, jak zrazisz jedna czy drugą kobiete cała nocke masz przekichaną i na parkiecie w oczach innych lasek wyjdziesz na podrywacza, a one takich nie lubią
Dobry zapach, fajna fryzura i stylowe ciuchy - obowiązkowo!
MAKE SOME NOISEEE! ;D
Jeżeli masz pytania - pisz PW
Łatwiej podbić na NG ale trudniej wyrwać bo naprawdę fajne laski idą do klubu z nastawieniem "Tak dziś bedę podrywana przez stado napaleńców"
Akurat o NG mogę się rozpisać bo bywam czasem po 3-4 razy w tygodniu
ale mniejsza w skrócie:
Dobrze Ci pisali potańcz potrenuj na brzydszych. Potrenuj mowę ciała na nich uśmiech spontan. Nigdy nie podbijaj na parkiecie od tyłu
Generalnie jak jesteś z Poznania chętnie Cie zabiorę na NG ;D
Ja polecam wybierać kluby gdzie są sale typu disco/tropicana, czy jak to tam se zwą. Generalnie sale, gdzie leci muzyka powiedzmy lat 80's, 90's, lub jakieś taneczne rytmy naszych czasów. Ja taką np upodobałem sobie w Katowickiej Pomarańczy (właśnie tropicana). Zazwyczaj panuję tam taki "weselny" klimat, gdzie normalnym jest że wszyscy tańczą w parach. Od czasu do czasu widać jakieś laski w kółku, ale one są tam w zasadzie po to, aby podszedł jakiś facet i zabrał je do tańca. W jaki sposób ? Ja poprostu wyciągam 2 dłonie w przód, sygnalizując że chce mi się z nią tańczyć, i prosta sprawa, albo ona tego chce, albo nie
Jak jedna nie będzie chciała, to na pewno znajdzie się druga która chętnie zatańczy. W tym klubie jest więcej lasek
Jak podchodzę do setów dwu czy kilku osobowych które tańczą se w kółku, to zazwyczaj pytam losowo wybranej laski w secie, czy mogę zatańczyć z jej koleżanką (moim "targetem" jak to się zwykło nazywać), po czym nie czekając na jej odpowiedź, wyciągam dłonie do tej właśnie koleżanki i jadę z tematem. Co do Twoich obaw.. krzywe spojrzenia się zdarzają, ale kogo to obchodzi ? Co do strzału w ryj... nie zdarzyło mi się jeszcze nigdy. Jedynie co to dostałem double fakacza
Laska pokazała środkowe palce obu dłoni, fajnie się wtedy z niej uśmiałem 
Dzięki wszystkim za odpowiedzi :. Dzisiejszego wieczoru będe ciężko trenował
. Obserwacja i mowa ciała kobiety wszystko mi powie, zabieram się do lektury. Pozdro
PS: Do Poznania niestety mam około 350km
Powiem Ci, że łącznie ze znajomymi osobami z tej strony zrobiliśmy dobre 10000podejść (wiadomo, nie liczy nikt tego, ale dla zobrazowania) i chyba nigdy nie słyszałem, żeby ktoś w pysk dostał. A czasami przeginaliśmy nieźle.