Co jakiś czas odstawiamy jakąś krzywa akcje z kobietami. Tym razem na drugiej randce wylądowałem z kobietą u mnie. Chwila gadki, trochę droczenie, standard. Akurat leciało coś w tv, zaczęliśmy oglądać przytuleni do siebie. Dużo głaskania, maskowania ale tyko po tali, ramieniu i biodrze. Kobieta ewidentnie liczyła na więcej, już na etapie ustawki dawała jasno do zrozumienia czego oczekuje, niestety ale trafiliśmy na jeden z 'gorszych' dni i dostałem dziwnej blokady. W czasie filmu dawała wyraźne sygnały do działania ale tak jak pisałem zabrakło chyba odwagi. Nie doszło nawet do całowania. Sama też mówiła że miała ciężki dzień i zmęczenie daje we znaki. Śmiała się że mnie, że zaraz zasnę. Po filmie wymieniliśmy kilka zdań i stwierdziła że ucieka do domu spać. Odprowadziłem ja na przystanek, pożegnaliśmy się przytulasem, z jej strony bardzo 'ciepłym'. Widziałem po niej zmieszanie i niedosyt. Dziewczyna po przejściach, były zdradził ja z powodu zmiany koloru włosów xd. Nie chcę jej skrzywdzić a już chyba tak się stało. Jestem zażenowany swoim zachowaniem. Jak powinienem się teraz zachować? Napisać, przeprosić, wytłumaczyć czy po prostu zaproponować kolejne spotkanie? A może lepiej nie mieszać jej już w głowie? Dzięki za odpowiedzi!
Trzymanie w talii to jest ten moment podczas przytulania, gdy spodziewam się czegoś więcej i pewnie bym się wkurzyła, że nic nie wyszło. Ale jeśli facet jest w moim typie, podoba mi się, to dałabym mu drugą szansę. Spróbuj umówić się na kolejną randkę.
Nie prostuj sytuacji, sama stwierdziła że usypiasz, to wystarczy.
Jeśli nagle zaczniesz się tłumaczyć, to popsuje wszystko, podejdź do tego, że to normalne że byłeś zmęczony, niech ona tak myśli, tak jak Kensei radzi, ustaw się z nią ponownie, ale tym razem musisz pokazać coś więcej, bo pomyśli że jesteś jakimś gejem;]
Szybciutko trzeba się z nią ustawić nie nachalnie oczywiście i ją porządnie zerżnąć zanim Ci dziewczynka ucieknie o ile już tego nie zrobiła. Aj jak czytam Twojego posta to aż nie mogę usiedzieć i sam chcę naprawić to co zepsułeś jednocześnie przypominają mi się stare czasy gdzie postąpiłem podobnie czyli nie bzyknąłem jej kiedy tego chciała i... dała mi kosza na drugi dzień a żeby było śmieszniej jest założony temat na forum w chuj lat temu o tu:
http://podrywaj.org/dziwne_zachowanie_nie_pojmuję_zerwania
W mojej sytuacji to myślałem wtedy że jak się zacznę do niej dobierać to się do mnie zrazi.
W Twojej sytuacji chciałeś tego, ale sparaliżował Cię strach. W obu przypadkach kobieta była napalona i w obu przypadkach nie została wyruchana - błąd.
Teraz jak się będziesz z nią widział i kibicuje Ci mocno żeby nie było za późno to nie wspominaj o minionych wydarzeniach, nie rozmawiaj o tym i nie tłumacz się czymś w stylu że chciałeś, ale byłeś zmęczony i takie tam. Zacznij od początku, jeszcze raz, przygaś światło, puść muzykę, zrób klimat, całuj i... działaj jak pewny siebie mężczyzna.
Powiem tak, sama zerwałam kiedyś kontakt z facetem, bo się spotykaliśmy, ale do niczego nie doszło, gdy miałam największą ochotę. On się potem temu dziwił, a ja stwierdziłam, ze szkoda mojego czasu na spotkania z nim, skoro nie rokuje. Ale fakt jest taki, że średnio mi zależało na związku z nim, miałam wtedy chcicę.
Z kolei z obecnym facetem od początku chciałam związku, dlatego jego wstrzymywanie się z seksem aż tak mnie nie raziło.