Witam,byłem w związku z dziewczyną 8 lat, mieliśmy się przeprowadzić do wspólnego mieszkania, gdy nagle ona się rozmyśliła. Powiedziała, że przyczyną rozłąki jest brak zaufania z mojej strony, miała rację gdyż wkradłem się jej na facebook,czułem się źle z tego powodu, powiedziałem jej o tym, zerwała ze mną przez moją chorą zazdrość. Pracujemy razem gdyż prowadzimy wspólny sklep, widujemy się prawie codziennie co bardzo mnie męczy.Dogadujemy się bardzo dobrze.
Ona cały czas pisze smsy i dzwoni do jakiegoś chłopaka.
Ostatnio jej koleżanka zadzwoniła i powiedziała mi, że dostała od niej smsa ,ze zastanawia się nad powrotem do mnie.
Wydaję mi się, że nie jestem jej obojętny. Ostatnio mówiła, żałuje, że się razem nie przeprowadziliśmy, że jak mogliśmy rozwalić taki związek. Jednocześnie cały czas dzwoni i pisze z tym gościem. Sytuacja patowa. Jak się zachowywać w takiej sytuacji, co począć
daj jej jeszcze miesiąc... Jak jej nie wyjdzie z tamtym, to wroci do Ciebie. Jak okeże sie lepszy, to usłyszysz: "Już do Ciebie nie czuję tego co wcześniej. Cos się we mnie wypaliło/pękło/odpłynęło uczucie" /niepotrzebne skreślić, w zależnoći, czy jest przed okresem, czy w trakcie, czy wspomina moment rozdziewiczenia/
Pasuje Ci taki układ?
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
"Ona cały czas pisze smsy i dzwoni do jakiegoś chłopaka."
haha mistrzostwo
potrafią pogrywać,oj tak ...
co ja bym zrobił, wziął wolne (bo szefa pytać nie musisz) i wyjechał sobie na tydzień gdzieś, wyłączył komórkę ...
ja myśle że ten związek rozjebał sie juz wcześniej, a to tylko pretekst, tez jest pytanie czemuż jesteś zazdrosny, miałeś ku temu powody ?
musisz se to przemyśleć, raczej już nie ma czego ratować, zresztą chciałbyś ją z powrotem ? czekając jak piesio aż łaskawie wróci od innego ? ładujesz akumulatory, czytasz podstawy i jedziesz dalej chopie ...
they hate us cause they ain't us
Muszę sobie ją odpuścić macie rację, dzisiaj powiedziałem, że nie będę pracował już w sklepie to mi powiedziała, że nie wyobraża sobie tego ale to pewnie tylko takie głupie gadanie. muszę znaleźć inną prace bo ciężko, męczarnia codziennie ją widywać.
tak jak pisał ULRICH tu już chyba nie ma czego ratować. dzięki za otwarcie oczu