Witam wczoraj spotkałem się z panną wyszliśmy trochę na miasto i też przy okazji pochodziliśmy po sklepach. Potem zaprosiła mnie do siebie no i u niej leżymy i panna zaczęła sama mówić o związku i wyjechała do mnie z tekstem że u niej to jest tak że facet musi się spytać o chodzenie ( pomyślałem sobie ehe jeszcze czego i domyślam się że to jest pewien test z jej strony bo wątpie żeby 23 letnia dziewczyna poważnie oczekiwała pytania o chodzenie takie coś to w gimbazie ) zrobiłem poważną minę i jej powiedziałem że ja nigdy nie spytam się dziewczyny o chodzenie. Powiedziała jak to wszystko u niej jest że jeśli ktoś ją interesuje to się z nim spotyka to pytanie o chodzenie potem jest seks bla bla bla na co z uśmiechem na twarzy powiedziałem jej że ja to lubię jak coś się dzieje spontaniczne bez żadnych mechanizmów potem zaczęła mnie się pytać jak ja widzę związki i przedstawiłem jej swoje zasady a potem powiedziała że to co pomyślała to zachowa to dla siebie a ja na to yhymmm;). Potem ona coś pod nosem zaczęła mówić że musimy dojść do kompromisu ( ja raczej jestem osobą z którą można się dogadać ale przenigdy nie dam się nabrać na pytanie o chodzenie ) potem rozmawialiśmy o innych rzeczach i tak jakby zaczęła się sama do mnie łasić bo zaczęło się smyranie po rękach, po włosach ,siadanie na moich kolanach, pocałunki itp. itd. Potem sms na dobranoc jak wracałem i na dzień dobry dzisiaj. Ale Panowie nurtuje mnie pewna rzecz jestem zainteresowany tą dziewczyną ale doszły mnie myśli czy ona czasem nie będzie blokować kontaktu fizycznego dlatego że jej się nie spytam o chodzenie. Co o tym myślicie?
Pozdrawiam
Chcesz powiedzieć że laska 23 lata sugeruje Ci że masz się zapytać "Chcesz ze mną chodzić?" sorry trochę to śmieszne
a ty mogłeś powiedzieć że u ciebie to jest tak, że dziewczyna robi loda i jak jesteś zadowolony to spotykacie sie dalej
a na poważnie, zwykły ST, olej-rób swoje, czytaj blogi i będzie git, aaa jak ci "zablokuje" seks to najwyżej ją też zablokujesz\dasz bana\szukasz innej
they hate us cause they ain't us
A po prostu jak będę próbował następny raz i ona następny raz będzie na nie to dobrym sposobem byłoby powiedzenie jej że przez to może wszystko popsuć?
Jak dla mnie wszystko na piąteczke z plusem rozegrałeś. Odpuściła chyba to "pytanie o chodzenie" i zaczęła się do Ciebie dobierać, czyli akceptuje Twoje zasady
Sprawdza czy masz jaja
, jak mowi o swoich zasadach, śmiej się deliatnie z nich i pamiętaj - Twoje są ważniejsze.
Kiedyś miałem podobna sytuacje
Wtedy wstałem wiozłem jej rękę klękałem ona zdziwiona spojrzałem jej w oczy z uśmiechem tez się uśmiechała
i poprosiłem ją o kanapkę ;)zdziwienie na jej twarzy bezcenne
spotkanie te do dziś dobrze pamiętam strasznie byłem głodny głodny 
Co do Twego przypadku jak chłopaki piszą ot taki mały teścik po za tym widać że Ciebie lubi powodzenia
,,jestem zainteresowany tą dziewczyną ale doszły mnie myśli czy ona czasem nie będzie blokować kontaktu fizycznego dlatego że jej się nie spytam o chodzenie. Co o tym myślicie?" ja osobiście myślę, że lepiej spróbować i się przekonać niż marnować czas na durne rozkminy, oraz co gorsza zadawanie takich głupich pytań na tym forum. Czemu głupich ? Bo nikt z nas jej nie zna, a nawet jakby ktoś znał to i tak nie wiedziałby do końca co ona zrobi.
i tak jakby zaczęła się sama do mnie łasić bo zaczęło się smyranie po rękach, po włosach ,siadanie na moich kolanach, pocałunki itp. itd.
ale doszły mnie myśli czy ona czasem nie będzie blokować kontaktu fizycznego dlatego że jej się nie spytam o chodzenie.
????????????????
Co niby popieprzyłem bo nie za bardzo rozumiem?
Chodzi o to, że ona zaczęła Cię dotykać, a Ty zaczynasz myśleć, że przez to co zrobiłeś nie będzie dotyku. A z tego co piszesz właśnie się zaczął, więc wszystko chyba idzie w dobrą stronę, nieprawdaz?
Nerwus, to był ST.
Babka zastawia pułapkę: masz mnie prosić, abym z tobą chodziła.
Facet myśli logicznie: jak poproszę o zgodę, to ona będzie chodzić.
I wtedy oblewa test.
Dziewczyna chciała sprawdzić twoją ramę. Chciała sprawdzić, czy może się ustawić w roli "nagrody". Gdybyś ty ją prosił, czy łaskawie zgodzi się z tobą chodzić, to byś oblał.
Zdałeś test, więc to ona zaczęła się do ciebie łasić. Dlatego, że sprawdziła twoją wartość. Pokazałeś, że nie jesteś desperatem, czy pieskiem.
Ani się waż jej prosić o chodzenie. To tak jakbyś zdał egzamin na "piątkę", a potem wrócił do profesora z prośbą, aby ci postawił "dwóję".
Nieważne, co robisz i mówisz. Ważne, co kobieta ma w głowie.