Siema,
Sprawa wygląda tak:
Poznałem koleżankę znajomych, z którą spędziłem 2 tygodnie temu noc na imprezie. Wymiana numerów ,telefony, smsy. Doszło do 2 spotkań po których mówiła że tak zajebistych pierwszych randek jeszcze nie miała. Ale na ostatniej piątkowej imprezie użyła chłodnika( co mnie nieźle podkręciło) Przez resztę weekendu nie odzywałem się ,aż w końcu zadzwoniła. Wyczuła, że jest coś nie tak i nie myśląc powiedziałem że coś do niej czuje i chciałbym o nas porozmawiać w cztery oczy. Zgodziła się, jesteśmy umówieni. I tu mam problem, produkować się i próbować czy wziąć spotkanie na luzie ?
Z góry dzięki za odp.
Po chuj chcesz gadać o uczuciach jak jeszcze jej nawet dobrze nie znasz?
Na takim etapie Ty masz robić, nie mówić. I masz robić tak, żeby to ona zaczęła gadać o uczuciach. Może byś łaskawie poczytał podstawy?
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
Ja akurat będąc w takiej sytuacji, zadał bym jej pierwsze parę pytań. (Oczywiście, jak by to byłą kobieta, z którą chciał bym spędzić więcej czasu, niż same piątkowe popołudnia)
Co np myśli o związku, jaki jest jej stosunek do tego, co w ogóle według niej jest zakochanie, a co zauroczenie, w zależności od Ciebie, bo w końcu to Ty wiesz jak chcesz zbudować związek, Ty tylko masz się dowiedzieć co ona na ten temat myśli, posłuchaj, później jak zadasz parę pytań, sama się rozgada.
Wtedy będziesz miał okazję po części ją poznać.
Później, wiedząc jakie jest jej zdanie na ten temat, to Ty zaczynasz mówić co o tym myślisz.
Ja wolę np rozmawiać na spontanie, buduję sytuację w taki sposób, żeby kobieta była ze mną w 100% szczera. Musisz jej pokazać że jesteś dojrzały, ALE NIEKONIECZNIE mówią jej że ją kochasz, pokażesz tą dojrzałość.
KAŻDY FACET DUŻO MÓWI, ale mało robi, czynami pokazuj co do niej czujesz. Rób to na co masz ochotę, bądź asertywny, i nie udawaj osoby której nie jesteś. BO to i tak wszystko wychodzi.
Zresztą, mało ją znasz...
"Sukces można osiągnąć tylko dzięki powtarzającym się porażkom, które ciągle należy analizować. Sukces to 1% pracy wykonanej w 99% dzięki niepowodzeniom."
Ale powiedz jaki jest sens gadać o tym po dwóch tygodniach znajomości? Możesz wyjaśnić?
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
Chyba taki,żeby wystraszyć ją już na starcie
W sumie można też od razu kupić pierścionek zaręczynowy 
"Poginęły mi rady od mamy
By w zimie się ciepło ubierać,
Nie zadawać się z chuliganami.
Cholera!"
Oczywiście:). I zaplanować przyszłość aż do drewnianego domu w górach, gdzie będąc już dziadkami będą gościć swoje wnuki na święta.
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
Z tego co wiem, koleś powiedział że chce rozmawiać o uczuciach.
Albo wyjdzie na frajera, bo nagle się mu odechciało gadać o uczuciach.
Albo poprowadzi to tak żeby móc dobrze poznać laskę.
To w sumie o to mi chodziło w tym poście.
"Sukces można osiągnąć tylko dzięki powtarzającym się porażkom, które ciągle należy analizować. Sukces to 1% pracy wykonanej w 99% dzięki niepowodzeniom."
Tak racja,skoro już tak powiedział,to teraz musi z tego jakoś z sensem wybrnąć.
"Poginęły mi rady od mamy
By w zimie się ciepło ubierać,
Nie zadawać się z chuliganami.
Cholera!"
A, jak tak to spoko
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
HaH! Dzięki za odpowiedzi, to że wychodzę na debila sam mogę stwierdzić ,ale co się powiedziało skreślić nie można ^^ Podstawy znam ,przy nowych znajomościach je wprowadzam, ale nie spotkałem się z odrzuceniem ze strony innej kobiety i tu jest problem prawdopodobnie
Wśród znajomych jestem uważany za osobę pewną siebie ,twardo stąpającą po ziemi i konkretną. Ja kontroluje to co się dzieje wokół mnie, a tu taki klops WTF.
Nie bój żaby, każda kobieta która nam się PODOBA sprawia że zaczynamy czuć się strasznie mali, zapewniam Cię, ja uwodzę już dokładnie od 2 lat, jak zaczynałem miałem 18 lat, i miałem tak samo...
Rok później miałem tak samo...
I teraz mam tak samo. Nie wiem jak to wygląda u bardziej doświadczonych uwodzicieli...
Ale wiem jedno, mnie ten właśnie strach motywuje i rajcuje. Można się go pozbyć? Po co? Wtedy wszystko było by strasznie nudne.
Wyluzuj będzie co będzie, nie ta to inna.
"Sukces można osiągnąć tylko dzięki powtarzającym się porażkom, które ciągle należy analizować. Sukces to 1% pracy wykonanej w 99% dzięki niepowodzeniom."
Sorry ale ja już tak nie mam od dawna;)
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
Nic a nic? Żadnej ekscytacji?
Oczywiście nie chodziło mi tutaj o strach, ale o sam fakt, że jak spotkam kobietę która mi się spodoba, ponętna, zmysłowa to wtedy jest to "zauroczenie" które motywuje do działanie...
Oczywiście nie mówię że wtedy zachowuje się jak dupa, czy że trzęsę portkami. Czyli to wygląda tak później? Wyrwiesz bo wyrwiesz, żeby poruchać, bo to już taka rutyna?
"Tacy mali".. Może to w sumie źle określiłem.
"Sukces można osiągnąć tylko dzięki powtarzającym się porażkom, które ciągle należy analizować. Sukces to 1% pracy wykonanej w 99% dzięki niepowodzeniom."
Może w sumie
.
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
Baudelaire ty już z racji nicku na forum jesteś amoralnym mizoginem
"Poginęły mi rady od mamy
By w zimie się ciepło ubierać,
Nie zadawać się z chuliganami.
Cholera!"
Lech, był seks juz miedzy wami? bo jesli nie to nawet nie mamy o czym tutaj pisac w temacie
Less is more. More or less.
Na początku znajomości często poruszam kwestię oczekiwań. Pytam się na jakim etapie jest kobieta. Wtedy jest jasność i tak buduję się szczere relacje. Wiesz czy dziewczyna ma nastawienie na zabawę czy może szuka związku. Dojrzałe i pewne siebie kobiety często to doceniają i po takiej wymianie informacji o sobie jesteś odbierany jako dojrzały, poukładany facet, który wie czego chce.
Easy is good