Pisałem podobny wpis parę miesięcy temu nie wiem dlaczego został usunięty nie złamałem chyba regulaminu ,ale napisze jeszcze raz.
Nie potrafię rozmawiać z dziewczynami żeby jednak zrozumieć moją sytuację muszę trochę opisać z jakiego powodu do tego doszło.
Od dzieciństwa miałem tak ,że łatwo się zakochiwałem.Najczęściej tłumiłem to w sobie jednak w pierwszej klasie gimnazjum(jakże nienawidziłem tej szkoły) jebło mnie.Zakochałem się w nowej z klasy.Pierwszą klasę jakoś przetrzymałem ,ale w drugiej klasie wszystko wyszło na jaw(ośmieszyłem się trochę przy tym).Starałem się po tem jej unikać mało rozmawiać i przez nią nie zauważyłem że zaczynam coraz mniej rozmawiać z innymi dziewczynami.Teraz (pierwsza klasa LO) zauważyłem ,że nie potrafię rozmawiać z dziewczynami.Nie chodzi tu nawet o podryw ,ale też o zwykłą rozmowę.Nie wiem jak zacząć ,nie mam wspólnego tematu.Przed ww sytuacją rozmawiałem z dziewczynami normalnie.Jestem inteligentny i przystojny(przynajmiej inni tak mówią...) więc przychodziło mi to z łatwością ,a teraz nie potrafię wymienić kilku zdań.Trochę się rozpisałem ,ale wolę opisać dokładniej niż napisać jedno zdanie.Z góry dziękuje za pomoc i Wesolych świat.
No ale czego Ty oczekujesz? Że ktoś Ci napiszę tutaj cały przebieg rozmowy, jak ma wyglądać? Jesteś inteligentzny- skoro tak twierdzisz -ok. A jakies zainteresowania masz? Żeby móc o tym opowiedziec? Wspolny temat masz z kazda kolezanka z klasy czy szkoly- szkola, klasa, koledzy, nauczyciele, sprawdzian itp. Zapisz sie na jakies kolko, w szkole sie udzielak, zawsze temat bedzie.A jezeli jestes tak chorobliwie niesmialy ze nie jestes w stanie sie przelamac to idz na jakas psychoterapie, nie mowie tego zlosliwie ale czasem pomoc specjalisty jest konieczna.
edit: kiedys przychodzily Ci rozmowy normalnie tak? A kiedy to bylo? W podstawowce? Bo jezeli sie przestales w gimnazum odzywac to na to wychodzi.
Musisz po prostu zacząć.
Też kiedyś miałem problemy ze szczerą, prawdziwą, interesującą rozmową - w ogóle, nie tylko z dziewczynami. Nie mogłem złapać kontaktu z nowymi ludźmi itd., miałem swoich kumpli, swoją głupią laskę i tyle. Oczywiście nie zdawałem sobie sprawy ze skali problemu
Ostatecznie zadziałały randomowe rozmowy w pociągach - jeździłem na dwu i pół godzinnych trasach tam i z powrotem prawie co tydzień. Wiesz, można siedzieć z kimś na przeciwko w ciszy przez 2.5h, ale jak już zaczniecie rozmawiać o czymkolwiek to przerwanie jest tysiąckrotnie bardziej niezręczne niż zwykła cisza - bo poza tą rozmową nic ciekawszego się nie zdarzy.
Więc gadałem! Najpierw trochę z przymusu, niezręcznie, mało interesująco, ale gadałem. W między czasie nauczyłem się, że ludzie wcale nie czekają tylko na okazję żeby mi dojebać, a kilka tygodni później mogłem z prawie każdą nieznajomą przegadać całą trasę. Ludzki mózg jest niesamowity w socjalizowaniu z innymi, trzeba tylko zdjąć z niego kajdany które samemu się nałożyło.
Pozdr!
"It’s a strange and wonderful skill if you can be gracious about receiving a girls desire to be affectionate."
Może za dużo myślisz o tym co ona sobie pomyśli ,kiedy rozmawiacie ? może za bardzo się zastanawiasz czy to co powiesz będzie okej w jej oczach ? więcej luzu,pierdol to co ktoś myśli,mów co chcesz i rób co chcesz.Jesteś inteligentny,przystojny tego się trzymaj i trenuj,gadaj,w szkole ,w sklepie, na imprezie.
Masz pasję ? opowiadaj o tym !
śmieszne historie z Twojego życia,jakieś akcje ,które z kumplami odwaliłeś,podróże,przygody itd.
Jeśli masz ciekawe życie to nie powinieneś mieć z tym problemu tylko się przełam i ćwicz,najpierw małe kroki potem większe.
Zapytaj sie sam siebie czego chcesz od zycia.
Znajdz swoje pasje, rozwijaj sie w nich.
Czytaj ciekawostki. Przestan zamykac sie w hermetycznym srodowisku, nie zamulaj przed kompem i nie wal konia. Porob lekcje Gracjana, a przedewszystkim zacznij sie socjalizowac - stopniowo, zagaduj nawet kasjerki.
Masz traume z dziecinstwa. Zdajesz sobie z tego sprawe, to juz cos. Dostrzegles swoje trudnosci, to juz cos. 2 etapy masz juz za soba. Zostal Ci sie trzeci - zacznij nad soba pracowac i odbuduj wlasne poczucie wartosci, ktore zostalo kiedys zdeptane.
-Oceń moją wypowiedź, dam Ci cukierka.
Parę miesięcy temu? O.o Do tej pory nic nie zmieniłeś?
Po prostu rozmawiaj, opisuj rzeczy jakie zobaczysz przez, powiedzmy, 10 minut (biurko, książka, cokolwiek), czytaj książki, rozwijaj swoje pasje, przebywaj dużo z ludźmi - nie online, zwiększ swoją pewność siebie, rozwijaj kreatywność.
Pewność siebie to podstawa!
Pzdr.
Ucz się.
Wmawianie Sobie tego, że nie umiesz rozmawiać jest przeszkodą, która Cię blokuje. Przez porażkę czy tam jakieś inne doświadczenie, które opisałeś z wcześniejszych lat wkręciłeś w Siebie takie excusy, że teraz nie wiesz co robić. Straciłeś według mnie wiarę w siebie, zamiast wiedzieć, że jesteś przystojny i komunikatywny to ty szukałeś potwierdzenia tego u innych, stąd ten tekst w nawiasie.
Każdy miał jakiś problem przy rozmowie z dziewczyną... twoim jest to, że wkręciłeś sobie takiego a nie innego excusa, blokujesz sam siebie bojąc się, że znowu coś ci nie wyjdzie. Musisz wrzucić na luz i próbować, walczyć, przegrywać i znów próbować. Tak się wygrywa! Więc działaj, rozmawiaj jak najwięcej. Nie bój się.
Zwycięzca zaczyna tam, gdzie przegrywający rezygnuje - PAMIĘTAJ!
Dzięki za posady trzeba się brać do roboty od nowego roku...albo nie od dziś.Pozdro.