Witam,
jest takie jedno pytanie, bo na wychowywaniu młodych się nie znam.
Pannica suma sumarum fajna, a to tym się interesuje, a to tamtym, pomogła mi w jednej waznej dla mnie rzeczy, a to palenie rzucilem w sumie dzieki niej, inicjatywe w lozku tez lubi przejac... tyle wstepu.
Duzo ostatnio pracuje, to i czasu malo, pare ladnych do niej mam km to i sie kontaktujemy rowniez telefonicznie czy smsowo. No i wlasnie w tym rzecz. Od paru tygodni cus nie tak jest. Skubaniutka potrafi zaczac rozmowe, a w trakcie przerwac bez uprzedzenia i po paru dniach jak gdyby nic sie nie stalo odezwac sie. To chyba zadna amnezja, nie? Moze przesadzam, ale dla mnie to taka olewka i brak szacunku, co za problem kurwa powiedziec ze sie nie ma czasu/ochoty gadac i sprawy nie ma. A moze druga para jaj sie pojawila? Raz spytalem o co chodzi to ladnie przeprosila, a potem znow to samo.
Olac, czy tam zjebac byloby najlatwiej, wiadomo.
Da sie to jeszcze wychowac, czy trzeba sie pozegnac? Co myslicie?
Też kiedyś miałem taką sytuację to po prostu dziewczę lekko zjebałem, że szacunek wymaga się pożegnać. Od tego czasu nigdy już nie urwała nagle rozmowy. No początku trochę była zaskoczona. Potem lekko wkurzona aby parę rozmów później z tego robić żarty mały. Koniec końców nauczyłem ją
---------------------------------------------------------------
Morning of awkwardness is far better than a night of loneliness.
ale zjebać za co ?
z tego co rozumiem to parą nie jesteście więc z jakiej racji ?
p.s a nawet jak niby jesteście to poczytaj o relacjach na odległość
they hate us cause they ain't us
Powiedz poprostu, że Ci się to nie podoba i żeby to zmieniła bo się nie dogadacie (w jakim sensie niech zgaduje) ;]
Gdybyś się tym pisaniem tak nie przejmował, to nie byłoby tego tematu, nie byłoby w ogóle tej sytuacji. Jest niestety inaczej, dziewczyna czuje się pewnie, wie, że to ona jest górą w tej relacji i pozwala sobie m. in. na takie rzeczy. Przynajmniej tak to wygląda z Twojego opisu.
Zalecałbym trochę więcej luzu, zajęcia się swoimi sprawami, a ją traktować jako dodatek do TWOJEGO życia. Staraj się czerpać przyjemność z tej znajomości. Dodatkowo, napisałeś, że jest młoda, może po prostu sama jeszcze nie wie czego chce.
Brzdąkaniem w klawiaturę się nie przejmuję, przecież wiadomo że nie będę napierdalał na telefoniku bez końca. Zastanawiam się tylko co będzie skuteczniejsze i czy to ma jakiś sens. Jest szalenie atrakcyjna, cały sznureczek za nią biega a wypisuja jej teksty takie ze nawet tu takich nie było i moze jej troche za bardzo ego podskoczyło, może mi gra na cierpliwości, chuj wie - nie znam sie na takich 4 lata mlodszych

Pozegnac sie zawsze zdarze, a i doswiadczenia zawsze skapnie i jakies wnioski na przyszlosc...
No widzisz, sam doszedłeś do bardzo prawidłowych wniosków, lepiej tego nie można było ująć, korzystaj, dawaj jej i sam czerp z tej relacji przyjemność...
Nie naciskaj, z biegiem czasu sytuacja sama się wyklaruje, jeśli Ci się podoba i jest Twoim zdaniem tego warta, to po prostu rób swoje.