Pomyślałem co mi szkodzi zapytać, w wielkim skrócie opisze moją sytuacje z laską która miała miejsce z miesiąc temu.
Sobota wieczór, dzwoni kumpel,że jest impreza czy wpadam, rzadko pije, a ostatni raz piłem w wakacje to pomyślałem czemu nie,przed wejściem do mieszkania lekka wstawka.
Impreza trwa, nie byłem jakoś nastawiony na poznawanie lasek, to samo wychodzi, tymbardziej długi czas czytam te forum, stosuję się do rad i jest coraz lepiej.
W połowie imprezy gadka z dobrą laską, ale bez przesady, co jakiś czas ktoś mnie zagadywał, trudno było jej mnie swoją osobą zainteresować, wylądowaliśmy na godzinę w pokoju na strychu, było całowanie pieszczoty wszystko git, ludzie latali za mną i mówili ze laska na trzeźwo jest strasznie cicha, nieśmiała, przytaknąłem i robiłem dalej swoje.
Podczas całej tej akcji mówiła mi, że jestem pierwszym gościem którego poznała takiego pewnego siebie, mającego swoje zasady bla bla bla.., że chce się spotkać na treźwo.
Po imprezie 2/3 dni odezwałem się, zadzwoniłem żeby się umówić. Szybka piłka, tu i tu o tej godzinie, zgodziła się. Spotkanie było umówione na Piątek, dzwoniłem w Wtorek i milczałem, w Czwartek odezwała się ze zachorowała itp.. zaproponowała inny termin.
Spotkaliśmy się raz u niej w mieście, potem u mnie, na każdym spotkaniu a było ich 4 zachowanie jak para, całowanie przytulanie pieszczoty.
Oczywiście od początku miałem dystans, przerobiłem już pare lasek, trafiłem na tą strone i jestem całkiem innym gościem.
Jadąc na kolejne spotkanie po jej minie wiedziałem ze coś już nie gra, zaczęła mi mówić że nie jest gotowa na związek, bardzo mnie lubi, że nie chciałaby konczyć ze mną znajomośći i takie inne duperele, uśmiechnąłem się powiedziałem ze rozumiem,poszliśmy na spacer, odprowadziłem ją na busa, przytuliliśmy się i powiedziała że ma nadzieje że się jeszcze spotkamy.
Noi po tym wszystkim, z 2/3 tygodnie ciszy, myślałem ze się odezwie ale niestety. Pomyślałem że było dobrze, nawet bardzo dobrze, robiłem swoje a laska wystrzeliła z związkiem. Odezwałem się do niej pare dni temu z propozycją spotkania, ucieszyła się i zgodziła.
Co bardziej doświadczeni sądzą o Tym? Laska jest naprawdę poukładana, uroda też mi odpowiada, ale jak nie ta to inna. Pozdro!
No chyba Ty powinieneś wiedzieć czy coś chcesz od niej więcej czy tylko przelotnej wiadomości. Przecież Ci nikt tutaj nie powie, bądź z nią, czy sam... Podoba Ci się, jesteś nią zainteresowany? To się spotykaj, dąż do seksu jeśli go nie było.
"No i po tym wszystkim, z 2/3 tygodnie ciszy, myślałem ze się odezwie ale niestety. Pomyślałem że było dobrze, nawet bardzo dobrze, robiłem swoje a laska wystrzeliła z związkiem." - jak dobrze zrozumiałem to nie odzywała się a potem nagle wystrzeliła ze związkiem?
"To co mówi kobieta jest jak chmura wędrująca po niebie: dobrze uformowana i spójna, a po chwili nie do poznania"
JAKO LAUREAT POKOJOWEJ NAGRODY "SZMATA AWARD" dorzucę coś od siebie..
"Jadąc na kolejne spotkanie po jej minie wiedziałem ze coś już nie gra, zaczęła mi mówić że nie jest gotowa na związek, bardzo mnie lubi, że nie chciałaby konczyć ze mną znajomośći i takie inne duperele"
to się nie klei.. jedziecie już "razem" i laska wyskakuje tak nagle, że nie jest gotowa na związek? chyba nie napisałeś nam całej prawdy
"No i po tym wszystkim, z 2/3 tygodnie ciszy, myślałem ze się odezwie ale niestety"
według mnie, ona czekała aż ty to zrobisz i pewnie już zdążyła sobie pomyśleć "odpuścił"
"Odezwałem się do niej pare dni temu z propozycją spotkania, ucieszyła się i zgodziła."
Moim zdaniem, jest o wiele więcej plusów niż minusów.. Przy rozsądniej gierce, możesz całkiem sporo wyciągnąć
"Jeśli nie chcesz być najlepszy to nawet nie zaczynaj"
Nie nie, chodzi o to że jak szedłem na spotkanie już z daleka widziałem jej minę że coś nie gra, a te 2/3 tygodnie to że po tej rozmowie ja uchichłem nie odzywałem się w celu żeby sama się odezwała, myślę ze spotkam się teraz na dniach z nią i będę robił swoje jak do tej pory, dobrze kminie?
Przecież to zwykłe ST było. Trzeba było robić swoje i tyle. Reakcja dobra, bo przytaknąłeś. Jeśli masz do niej konkretne zamiary, to próbuj dalej. To normalne.
Laska może poczuła, że to idzie jakoś za szybko i walnęła takiego teksta, żeby sprawdzić czy Cię to ruszy.
Też tak pomyślałem jak po wszystkim wsiadłem do busa i pojechałem do siebie, mogłem to w bardzo sposób odbić pytając czy mówi tak każdemu, no nic, spotkam się z nią i będę robił swoje jak wcześniej, może co wyjdzie,dzięki
Dobrze robisz

" , potem za tylek, pod stanik i pod majtki
zero oporu
Elegancka akcja, zero needy, po prostu idziesz na następne spotkanie i jej dostarcz trochę emocji, niech sobie pomyśli " ooo kurwa jaki zajebisty jest ten Andrzej, taki niedostepny, ma co robić pewnie, i jeszcze tak swietnie całuje, no chciałabym zeby mi wkoncu wsadzil reke w majtki "
sprawdzaj granice, to się opłaca, ja na 1 randce raz z dziewczyną taka po ktorej bym sie nie spodziewał najpierw całowanie i jej tekst " nie za wczesnie? - nie , czemu
Keep it going , a jak znowu bedzie coś chrzanić to bierz sie w miedzyczasie za inne
Pozdro
"Jeden odważny zawsze stanowi większość" ~najodważniejszy człowiek na świecie
Tak też zrobię, jak była u mnie ten czas temu to podczas filmu normalnie rekę miałem na udzie, głaskałem dotykałem i żadnych oporów, tylko ten ST mnie zgasił, ale przemyślałem i atakuje znowu
Cześć,
Problem jest następujący. Z tego co opisałeś dziewczyna była Tobą początkowo zainteresowana. Pocałunek to jedna z wyraźnych tego oznak. Laski nie całują się z kimś kto im sie nie podoba tak samo jak my tego nie robimy np. z tzw. ,,pasztetami". Natomiast diabeł tkwi w szczegółach.
Błędy:
- za szybko całowałeś tę laskę, na imprezie powinieneś wyłącznie z nią gadać i stworzyć zaufanie oraz dobry zabawowy nastrój a następnie zabrać kontakt żeby później mieć możliwość umówienia spotkania
- tempo spotkań było zbyt szybkie, lasce się zwyczajnie przejadło i włączył jej sie tzw ,,strach przed związkiem"
- rozumiem że dziewczyna się Tobie podobała ale uważam że jest ona nieco niedojrzała i postrzelona bo pamiętaj że jeżeli całowała się z Tobą na pierwszej imprezie to to samo mogła robić z innymi ( podejrzewam że miała 18-20 lat)
Wnioski:
Na przyszłość jeżeli zależy Ci na dłuższej relacji powinieneś robić to w mniejszym tempie, nie zachowywać się jak para, wręcz unikać takich zachowań i podkreślać żartobliwie że nie Jesteście przecież parą gdyby np. łapała za rękę itp. To je bardziej nakręca. Inaczej większości lasek włącza się strach przed związkiem.
Ta relacja jest już spalona. Wnioskuje to po tym że sama powiedziała ,, że nie jest gotowa". Jeżeli tak laska gada to nie da się już tego skutecznie odwrócić. Nie wierz jej już w nic. Bo spotkasz się raz czy dwa a jej znów się to włączy. Widzę że Jesteś ogarnięty więc odpuść sobie ją wykasuj numer, wyciągnij wnioski i szukaj innej.
Pozdrawiam
"Spotkaliśmy się raz u niej w mieście, potem u mnie, na każdym spotkaniu a było ich 4 zachowanie jak para, całowanie przytulanie pieszczoty."
"Zachowanie jak para"? A sypialiście ze sobą?
"Najpierw seks, a potem (ewentualnie) związek." Albo pakujesz się w rolę chłopaka, albo kochanka. Tylko, że z kochanka zawsze można przejść do chłopaka. W drugą stronę - nie bałdzo.
Spotkam się i spróbuje zaatakować ponownie, tylko wolniej, a jak nie to odpuszczam
Może i za szybko te całowanie tylko, że laska była tak nagrzana że sama wsadziła mi język do buzi, jakieś rady jak teraz zaatakować, wszystko wolniej? Może dać jej się teraz wykazać?
A co do temp to było spotkanie na tydzień, spokojnie natretem nie jestem