Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Rezygnuje przez to co gadaja inni

13 posts / 0 new
Ostatni
makmag
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2013-02-14
Punkty pomocy: 97
Rezygnuje przez to co gadaja inni

Witam, dawno tutaj nie pisale ale pojawiła się sprawa co do której potrzebuje rady.
Otóż dziewczyna ode mnie z roku, jedna z najladniejszych kiedys po imprezie u mnie zostala ostatnia, byl to moj w sumie pierwszy kontakt z nia, ale super nam sie rozmawiało, nie bylo zadnego calowania nic. Ale od tego momentu sir zaczelo. Zaczela czesto do mnie pisac, zagadywala za kazdym razem gdy widziala, ba proponowala kilka razy spotkanie ale za kazdym razem termin mi faktycznie nie pasowal. Dlaczego nie proponowalem sam? Wszyscy mowili ze ona kreci z jednym z moich kumpli, i choc on sam mowil ze nie on jej nie chce bo nie chce sie wiazac, jakos mnie to blokowalo. I taki stan byl przez jakies 3 miesiace, ze mielismy kontakt prawie codziennie ale nigdy sam na sam sie nie spotkalismy. Jakies 3 tygodnie temu, znowu sama po dlugiej przerwie mowi ze musimy sie spotkac. Zaprosila mnie do siebie, ale znowu tam nic takiego nie robilismy, po prostu gadalismy, trzymala mnie na dystans. Nastepnego dnia znowu pisze do mnie kiedy sie spotkamy, wiecumowilem sie z nia na miescie a nastepnie mielismy isc na urodziny jej znajomego w plenerze. Spotkalismy sie, widac ze odstawila sie nie tak jakby miala isc na grilla, przymilala sie ale wciaz otaczalo nas wiele ludzi, którzy zagadywali itd, ogolnie blokowali. Odprowadzilem ja na autobus i wtedy pocalowalismy sie, ale za dlugie to to nie bylo bo juz odjeżdżał. I jeszcze bedac tam jej przyjaciolka, pyta mnie czy ja widze co sie szykuje z ta dziewczyna, posmialismy sie troche i tyle.
Po kilku dniach zaprosilem ja do siebie, ugotowala mi, zjedlismy i na kanapie juz sie przestalem zgrywac i wreszcie normalnie ja calowalem, bylo lekkie macanie przytulanie wszystko tak jak powinno. W trakcie ona sama mowi ze cieszy sie ze znalazla takirgo normalnego chlopaka, i ogolnie tylu komplementow to dawno sie nie nasluchalem. Nie probowalem mocniej naciskac na sex, zeby jej nie przeploszyc od razu, bo liczylem z nia na cos wiecej. Nie widzielismy sie kilka dni bo pojechala w swoje rodzinne strony, potem spotkalismy sie ale w publicznym miejscu, gdzie po prostu gadalismy, chciala chodzic za reke itd. Znowu nie widzielismy sie kilka dni, bo a to byla chora zreszta teraz mielismy ciezki czas na studiach, wolalem zeby zdala bedziemy mieli ten tydzien dla siebie.
Przyjechala do mnie wczoraj, i na pocztku wszystko jest ok ale mowi musimy porozmawiac.
I zaczela mowic ze po pierwsze to jak widzimy nie ma czasu, zreszta zblizaja sie wakacje i co wtedy bo ona wroci do siebie (Jest polką z Litwy)( i tu przynam widzialem duzy minus jak sam myslalem) ale przede wszystkim jest druga rzecz. W tym samym tygodniu co byla u mnie i te wszystkie deklaracje z jej strony ludzie zaczeli gadac. I opowiada ze mowia o niej ze ona na mnie poleciala na kase, ze na sex jezdzi do tego co pisalem ze sam myslalem ze ona z nim kreci, a ze mnie zrobila sobie sponsora. Ze tylko sie puszcza i znalazla takiego glupiego jak ja, co bedzie na nia placil. Ze w zwiazku z tym poki jeszcze nie zaszlismy daleko, ona sie nigdzie nie spieszy chce spokojnie zyc i zostanmy przyjaciolmi. Bylem delikatnie mowiac zdziwiony i pytam ja w takim razie po co sama mi sie tak deklarowalas, mowilas o wakacjach itd. Ona ze bo tak bylo, ja jej sie podobam ona widzi ze jestem normalny ale bardzo przezyla to ze tak o niej opowiadaja i to dlatego nie chce. Powiedzialem no coz pewnie ze zaluje ze tak wyszlo, a ona no spokojnie tyle studiow jeszcze przed nami (!?) Mowi dalej mozemy sie widywac, moge gotowac ci raz w tygodniu, ale skoro maja tak gadac i ma miec taka opinie to woli sie wycofac i chlopaka nie miec.

Jak dla was to wyglada z boku? Szczerze sama ona bardzo mi pasowala, z wygladu z taka dziewczyna jeszcze nie mialem do czynienia, wydawala sie normalna, dobrze nam sie rozmawialo, oprocz tego no wlasnie sama gotowala, ogolnie taka opiekuncza byla plus samo to ze sama mnie zagadywala, jedynym minusem i mowie to oczywiscie tylko o czyms powazniejszym jest ta Litwa.
Owszem nie mamy teraz za duzo czasu, w wakacje byloby nie wiadomo jak pod tym wzgledem.
Co do tego ze poleciala na kase, no coz nie obnosilem sie nigdy z pieniedzmi, ale wszyscy wiedzieli ze jestem pod wzgledem tego co studiujemy ustawiony ale nie moglo byc mowy otym ze w jaki kolwiek sposob chcialem sie przed nia popisac, juz nie mowa o zadnym sponsorowaniu czegokolwiek.
Myslalem moze po prostu sie rozmyslila, ale no wlasnie angazowala sie, sama chciala, sama planowala i chyba watpie zeby jej tak z samej siebie przeszlo.
Stawiajac sie z jej strony na pewno nie bylo jej najlepiej jak dowiedziala sie takich rzeczy zreszta mysle ze nie oszukiwala mnie bo chyba samej jej głupio byloby mi mowic ze poleciala na kase, nie wymyslila by tego.
I jeszcze sprawa tego kto jej tak mowil, ogolnie trzymamy sie w paczce kilkunastu osob na studiach w tym oczywiscie ona i 4 dobrych kolegow. Szczególnie oni no wiedzieli ze z nia zaczalem krecic, jeden z nich sam mi mowil ze ja nakrecal na mnie. Sama ona wczpraj mowila ze no wlasnie mowil ze bierz go, on ma kase i sie toba zaopiekuje i powiedziala mi ty uwazaj ogolnie na niego. Ale kto moglby gadac reszte nie wiem ich na pewno nie podejrzewam. Nie mam tez jej co nie wierzyc bo wielokrotnie mi udlwadniala ze jsk ktos cos mowi inaczej niz ona to jednak inni klamali, i faktycznie byla to prawda.

Ogolnie z nia plan mam taki zeby spotkac sie jakos za 2 dni i powiedziec niech mi jeszcze raz wytłumaczy i niech powie kto takie rzeczy mowi, ogolnie ze wole juz jak cos mi nie wymyslaj tylko wole najgorsza prawde to bedzie dla mnie nauka na przyszlosc
Bo oprocz tego idzie jeszcze ze mna za 3 tygodnie na wesele, to ustalilismy juz dawno i wczoraj mowi jak najbardziej idziemy zgodnie z tym ze widujmy sie dalej, nie poklocilismy sie nic.
Co wy o tym myslicie? Przepraszam ze takie dlugie, i tak skracam jak moge Tongue

Scion
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2015-04-20
Punkty pomocy: 95

Ale strasznie to opisałeś, ciężko cokolwiek skumać z tego. Pracuj na treścią i formą tego co piszesz.

Co do gadania ludzi - olej i to samo poleć jej. Jeśli to jest po prostu gadanie ludzi to co was to obchodzi ? Jeśli to opinia jakiegoś Twojego dobrego kumpla który sugeruje Ci że laska leci tylko na Twoje siano to to przemyśl. Tylko nie zrozumiałem czy to jej ktoś to powiedział czy to Tobie, więc stawiam na pierwszą opcję że gadają, aby gadać. Nie zdziwiłbym się jakby wymyślił to jakiś jej adorator który jest zazdrosny i w ten sposób chce Cię odsunąć od niej. Olej.

Co do jej mieszkania na Litwie, no ja nie jestem zwolennikiem związków na odległość, dla mnie takie nie mają prawa istnieć i funkcjonować, ale to moje zdanie.

No i to chyba tyle z Twoich problemów. Sam widzisz że tak na prawdę ich nie ma.

Lej na to co ludzie gadają bo oni gadali, gadają i gadać będą. Lasce jeśli faktycznie jest tego warta i daje Ci do zrozumienia że zależy jej na Tobie poleć to samo i walczcie o to. Pamiętaj że związek to jest ciężka wspólna praca, żeby coś mieć trzeba na to zapracować, nic nie przychodzi od razu bez wysiłki, a jeśli przychodzi to nic niewarte i szybko przemijające.
Powodzenia.

makmag
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2013-02-14
Punkty pomocy: 97

To ze leci na kase mowili mi koledzy a ona opowiada ze slyszy ze o niej mowia ze owinela sobie mnie wokol palca i zrobila sponsora. Myslalem o tym ale wiekszosc znajomych co sie obracamy prezentuje podobny poziom. O samej niej tez i ja slyszalem i ona opowiadala ze robili z niej super bogatą co plus jej na prawde rewelacyjna uroda powodowalo to ze jak mowi tylko ja sie nie balem z nia gadac. Oprocz tego dochodzi jeszcze kwestia jezykowa bo jej pierwszym jezykiem jest rosyjski w ktorym i ja mowie wiec np w towarzystwie sobie rozmawiamy a nikt nie wie o co chodzi.
A co do tego zeby jakos jeszcze o nia walczyc to przyznam ze wczoraj zaskoczyla mnie zupelnie, a ona miala czas zeby przemyslec to wszystko i stwierdzila jak stwierdzila.

Scion
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2015-04-20
Punkty pomocy: 95

A faktycznie tak jest ? Faktycznie ją sponsorujesz ? Kupujesz jej coś ? Płacisz za nią ?

makmag
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2013-02-14
Punkty pomocy: 97

Absolutnie nie, jakbym tak wszystko podliczyl na nasze spotkania plus to ze jak gotuje mi to jeszcze upiera sie ze ona kupi skladnjki do tego... zreszta patrzac przez pryzmat znajomych to oni znacznie bardziej szpanuja pieniędzmi, co juz dawno z nia stwierdziliśmy ze to zenujace tak robic samemu nie zarabiajac.

Scion
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2015-04-20
Punkty pomocy: 95

No więc sam sobie odpowiedziałeś miejmy nadzieję że szczerze.

Nie sponsorujesz jej.
Ona nie wykazuje cech i zachowań ku temu.

Olej to co ludzie gadają i niech ona zrobi podobnie. Skoro jest wam ze sobą dobrze to nie lepiej cieszyć się tym i korzystać z tego niż rozmyślać i robić sobie problemy za czyjegoś gadania ?

makmag
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2013-02-14
Punkty pomocy: 97

Zgadzam sie, sam jej tak mowilem jednak ta prawie placze ze ona zachowuje sie normalnie a zrobili jej taka opinie. Musze z nia porozmawiac, i zeby byla szczera czy tylko o to chodzi i o to ze w zblizajacym sie czasie na prawdę nie bedziemy mieli czasu.

Konstanty
Portret użytkownika Konstanty
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: 33
Miejscowość: 3city

Dołączył: 2014-03-13
Punkty pomocy: 3525

Z takim zachowawczym podejściem i odwlekaniem całowania to i tak daleko zaszedłeś i aż dziw bierze, że nie wpadłeś w friend zone. Wink

Czyli dobrze mamy rozumieć, że jesteście razem na roku/grupie? Ile Wam zostało do końca studiów?

Co do tego że inni gadają to jedyne co możesz zrobić to wyrazić ubolewanie i zawiedzenie jej postawą, że daje się tak manipulować otoczeniu. Bez użalania się, tylko krótko , zwięźle i stanowczo, po męsku po czym mocno się wycofujesz i ograniczasz kontakt żeby zatęskniła i wbiła sobie do główki, że albo jesteście razem na normalnych zasadach, albo traktujecie się jak dalekich znajomych, czyli tylko na cześć. Ona na pewno będzie chciała sprowadzić Cię do roli ni to kolegi, ni to przyjaciela, ni kochanka. One już tak mają. Jakby sytuacja tego wymagała to na Twoim miejscu wolałbym całkowicie urwać kontakt na czas wakacji i startować od zera w kolejnym roku akademickim, niż godzić się na jakieś kastrujące Cię półśrodki, tylko po to żeby zachować z nią jakiś iluzoryczny, wirtualny kontakt, który w dalszej perspektywie tylko Ci zaszkodzi, bo zabije całą Twoją atrakcyjność i tajemniczość. Jeśli już macie się nie widzieć to lepiej jak Ty będziesz tym który znika i chuj wie co robi na wakacjach i z kim, a nie ona. Jak wróci to ona na sam Twój widok poczuje masę emocji, czy będzie tego chciała czy nie, a co z nimi zrobisz to już Twoja sprawa. Ty masz rozdawać karty, a nie ona i jej sytuacja międzynarodowa kumasz? Wiem, że aż Cię nosi żebry dobrać się do tej cipeczki, ale odpowiedz sobie na pytanie, czy wolisz teraz sobie pomacać, czy po wakacjach poruchać i to nie raz a wiele razy? Wink Najlepszą opcją byłoby gdybyś przed wakacjami ją zaliczył i po przemyśleniu sprawy życzył jej udanych wakacji i urwał kontakt do kolejnego semestru, ale raczej nie sądzę, żebyś dał radę tak to rozegrać. Mimo wszystko, robiąc to z kulturą i bez zażenowania, miałbyś pewność, że ona odliczałaby dni do końca wakacji i tego aż Cię znowu zobaczy.

Jak będziesz jej komunikował swoje zdanie na temat jej decyzji opartej na opiniach otoczenia i scenariuszu który bierzesz pod uwagę to miej jaja. Ważne żebyś trzymał fason i nie wyszedł na zbitego psa, który pręży się w jej towarzystwie, a na boku płacze do poduszki. One to czują. Myślę, że to dobry czas aby odnowić/poznać nowe koleżanki których towarzystwo skutecznie odciąży Twoje i jej styrane serce oraz pozwoli nabrać zdrowego dystansu do całej sytuacji i jej osoby, bo widać że mocno się wkręciłeś i kierownicy już dawno nie trzymasz.

Jest też opcja, że ona tam kogoś ma, jedzie do domu się wyszaleć i nie chce jej się wisieć pół wakacji na telefonie, czy Skype. Może traktuje Ciebie tylko jak zabawkę na semestr i chce zostawić sobie Ciebie na później. Sorry, ale jak dla mnie jeśli kobieta na prawdę zaczyna wkręcać się w nowego faceta to takie bajeczki ludzi z boku spływają po niej jak po kaczce. Nie pasuje mi tutaj ta mięta którą Ci zaserwowała, "och, ach, wspaniały rycerzu i chłopaku", po czym dystansuje się z tak błahego powodu. Wybacz, nie znam jej, ale z tego co opisałeś bije od niej kokieterią i lewizną, że aż do UK doleciało. Tak to już z nimi jest, że często im więcej laska mówi i słodzi, tym mniej z tego wynika konkretów.

____________________________________________
"Umysł jest jak spa­dochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein

makmag
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2013-02-14
Punkty pomocy: 97

Tak jestesmy razem na drugim roku studiow, jeszcze cale 3 lata przed nami, ale jesst z innej grupy. Na uczelni do konca roku jeszcze jakies 5 razy ja zobacze i tyle. Co do tego ze ma kogos tam- nie wiem teraz w domu bywa kilka razy w roku ale faktycznie wakacje cale chce spedzic u siebie. .
Sam zastanawialem sie czy wszystko tu gra z jej strony, ale mysle ze za duzo robila, za bardzo sie starala zeby to bylo udawane.
Co do tego zeby sie za nia zabrac w nowym roku to mysle ze to nie glupie bo serio tak to bardzo mi pasuje, a i sama jak wczoraj powiedzialem no coz szkoda to powiedziala co szkoda po prostu nie teraz czas, mi sie nie spieszy, baw sie, jeszcze tyle czasu przed nami.
Plan mam taki ze spotkam sie z nia jutro czy tam pojutrze i niech powie czy chodzi rzeczywiscie tylko o to czy jest jakis inny powod, wole zla prawde niz jakies klamstwa. Tym bardziej ze chce wiedziec kto jej naopowiadal rozne rzeczy zeby zweryfikowac znajomosci. Jak bedzie utrzymywac ze to to ja opierdole ze sie byle kim przejmuje a co do tego ze nie mamy czasu racja ale dla mnie teraz to nie jest problem a w wakacje zobaczymy nie bede myslal na zaś. I niech przemysli w takim razie to wszystko co jest wiecej warte

Konstanty
Portret użytkownika Konstanty
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: 33
Miejscowość: 3city

Dołączył: 2014-03-13
Punkty pomocy: 3525

Głupiś. W ogóle nie słuchasz. Masz z nią nie rozmawiać, nie cisnąć, nie stawiać pod ścianą, nie domagać się żadnych obietnic, ani prawdy. O czym Ty chcesz z nią gadać? Ogarnij się.

Jutro zadzwoń, o ile już się z nią umówiłeś i odwołaj to żałosne "wyjaśniające" spotkanie, pod byle pretekstem. Najlepiej w ogóle nie wspominaj po co chciałeś się z nią spotykać bo tylko się ośmieszysz i strzelisz w kolano, bo laska utwierdzi się w przekonaniu, że jesteś gościem z niskim poczuciem własnej wartości, który musi wszystko mieć WYJAŚNIONE, bo inaczej trzęsie się codziennie pod pościelą z nerwów bo, "co będzie dalej z nami". Je to odstrasza, płoszy jak smród na dziki.

Zostaw to już, nie dzwoń, jak się z nią zobaczysz to uśmiechaj się, rozmawiaj z innymi koleżankami, bądź dla niej miły, bez żadnych frajerskich foszków, a jak będzie chciała z Tobą gadać na osobności to seksualna gadka, patrzysz w oczy, bierzesz pod ścianę i całujesz tak żeby jej się miękko zrobiło w kolanach, po czym pierwszy przerywasz, życzysz jej z uśmiech wspaniałych wakacji, odwracasz się i idziesz na zajęcia. Żadnego kundlenia się rozmowami o przyszłości, wywlekania chuj wie czego jak baba i wyjaśniania czegoś co jest zmienne jak angielska pogoda, czyli jej kobiecych motywów i emocji. Ciebie to ma w ogóle nie obchodzić. Robisz swoje i bierzesz to na co masz ochotę kiedy i gdzie Ci pasuje.

____________________________________________
"Umysł jest jak spa­dochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein

makmag
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2013-02-14
Punkty pomocy: 97

Chyba faktycznie masz racje, wielkie dzięki za otworzenie oczu. Skontakuje sie z nia jeszcze tylko po to zeby odwolac to wesele z nia bo wczoraj sama mi mowila ze chetnie pojdzie, pojde z jakas kolezanka.

Edit A jak przez wakacje nie podupadnie, nie bede mial nic lepszego na oku a bedzie sie zachowywala w porzadku to wtedy reaktywuję

Konstanty
Portret użytkownika Konstanty
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: 33
Miejscowość: 3city

Dołączył: 2014-03-13
Punkty pomocy: 3525

A dlaczego chcesz odwołać wesele?

Masz się z nią nie spotykać na jakies żałosne rozmowy o przyszlosci i o Twoim prawie że złamanym serduszku. Idź na wesele i konkretnie działaj, a jak się pojawi cień szansy na sex to masz ją wykorzystać (tzn. szanse Smile), i żadnego pierdolenia, że "nie chce, żeby sobie pomyślała, że jestem taki jak wszyscy, więc poczekam". Jakbyś ją tam konkretnie wydrylował, tak żeby aż kwiczała, to Twoje szanse rosną diametralnie!

Jak po weselu macie mieć opcje na nocleg w jakimś hotelu to wprost idealna okazja, żeby podziałać i zrobić jej w bani pierdolnik przed wakacjami. Idź na wesele i konkretnie ją tam ogarnij, po czym delikatnie odstaw na boczny tor, bo przecież niczego nie mieliście sobie obiecywać. Niech jedzie do domu na wakacje, a Ty będziesz się dobrze bawił tu w Polsce.

To ona się martwic, czy jak wróci we wrześniu to będziesz dalej wolny i do wzięcia, a nie na odwrót!

Jasne? Wink

____________________________________________
"Umysł jest jak spa­dochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein