Witam Was forumowicze,
Dodam na wstępie, że tematyka PUA, nie jest mi obca, kiedyś już wgłębiałem się w te tematy, pomogło mi to trochę w życiu, ale tak jak Tantos w blogu ujął "Nie Spuszczaj Wiedzy BO ZAPCHASZ KIBEL". Chyba się zapchał 
Jakiś czas temu zacząłem się spotykać z jedną dziewczyną, na początku wszystko tak jak być powinno, dziewczyna trudna, w porę to wyczułem, więc niektóre akcje z jej strony typu jednodniowe olewki, przyjmowałem na klatę, mówiąc do siebie "P&P, standard", ja nie drążyłem tematu, jak zlewała to nie odzywałem się z pytaniami dlaczego? Jak to? Itp. Każdy to przechodził, więc zagrywki znane
Relacja naprawdę mi się podobała, częsty kontakt z jej strony, może nawet za częsty, przez co człowiek się przyzwyczaił do sielanki. Dotyk, czułości, KC w normie, wiele razy zapewniała mnie o swoim przywiązaniu, do FC jeszcze nie doszedłem niestety choć próby były. Zależało mi na tej relacji po raz pierwszy w życiu, a wiosen już 30, ona 26.
Podczas którejś jednodniowej "zlewce" poznałem na mieście dziewczynę. Bardzo ładna, sama wzięła ode mnie numer. Obojętnie do tego podchodziłem, jednak brak czasu mojej pierwszej kandydatki, spowodował, że zacząłem spotykać się z tą nowo poznaną. Spacery, pizze, drinki, dotyk, KC i niestety kłamstwa i jeszcze raz kłamstwa z mojej strony. Od miesiąca czuje się z tym fatalnie, z żadną nie jestem w związku, jednak czuję się jakbym "zdradzał" obydwie. Świadomie brnę w obydwie znajomości, wiedząc, że prędzej czy później coś się rypnie i zostanę na lodzie. Czuje się z tym źle, bo wiem ze to strasznie egoistyczne z mojej strony.
Do sedna, Pani nr 1 zlewa mnie od tygodnia, nie mając dla mnie czasu, czy wymówki są prawdziwe? - nie wnikam, choć wiem, że jest bardzo zajęta ostatnimi czasy. No, ale bądźmy szczerzy, nawet B. Obama znalazłby godzinkę czasu w tygodniu. Pani nr 2, z uśmiechem na twarzy opuszczała w piątek rano moją siedzibę, po nocy w łóżku (FC).
Od dwóch dni chodzę struty, mimo że nie powinienem (chyba?) mam dużego moralniaka. FC z Panią nr 2 versus niejasny statut relacji z Panią nr 1. Jestem staroświecki, więc pewnie przez to czuje się źle. Człowiek pobzykał, a chodzi struty.
Co Panowie jest ze mną nie tak? Relacja nr 1 pasuje mi przyszłościowo, relacja nr 2 sam nie wiem, jest inna, mniej intensywna, choć nadal mnie ciągnie, żeby sprawdzić jak to się rozwinie. Uciąć relacje nr 1, nie znając powodu? Ciągnąc obydwie i zadbać o siebie, w sensie wybrać co mi bardziej odpowiada? Brnąc dalej świadomie oszukiwać Bogu ducha winne kobiety? Przesadzam, bo z żadną nie jestem w związku?
Na tą chwilę jest mi dobrze samemu przed komputerem z piwem, bez żadnej z powyższych dziewczyn.
no własnie w życiu to tak jest ze jak ty chcesz to ona nie jak ta 2 chce to ty wolisz te 1 samo życie moze poszukaj se tej trzeciej
smakosz dziewic
Faceci zawsze wybierają tą gorszą dla siebie alternatywe, nic się nie zmieniło, mimo że nie chcą
1."Na tą chwilę jest mi dobrze samemu przed komputerem z piwem, bez żadnej z powyższych dziewczyn."
2.Ciężko jest złapac dwie sroki za ogon, raczej na dłuższą mete nie wyjdzie
3.Modlisz się aby w Polsce powstał HAREM
Decyzja należy do Ciebie
Heh, zgadzam się z tym co napisał Marso. Ja bym do tego dodał jeszcze to, że jeśli nr 1 wodzi Cię za nos od tygodnia to poczekaj jeszcze tydzień, będziesz wiedział na czym stoisz, jeśli się odezwie to do boju.
Ale skoro zacząłeś to budować na kłamstwie to też temu wielkiej kariery nie wróże...
Pani nr 2 jeśli sama wzięła od Ciebie numer to znaczy, że jej zależy bardziej od ciebie i właśnie o to w tym sporcie chodzi
Także na moje oko to masz tylko 3 wyjścia:
1. Decydujesz się na którąś.
2. "Na tą chwilę jest mi dobrze samemu przed komputerem z piwem, bez żadnej z powyższych dziewczyn."
3. Szukasz se trzeciej.
"Ci, którzy rezygnują z Wolności w imię bezpieczeństwa, nie zasługują na żadne z nich."
Pani nr jeden od wczoraj sama szuka kontaktu, po moim chłodniku spowodowanym zasadą "nie trać czasu na kogoś, kto go nie ma aby go spędzać z Tobą"
Właśnie, wszystko przez to kłamstwo, przez którę się tak naprawde źle czuje. No nic, chyba faktycznie trzeba się zastanowić nad sobą i może poszukać tej trzeciej..