Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Relacja z dziewczyną z pracy

31 posts / 0 new
Ostatni
Kenworth
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2014-02-20
Punkty pomocy: 0
Relacja z dziewczyną z pracy

Witam wszystkich,

Może zacznę od początku;

Pod koniec roku podczas nieobecności jednego z kolegów w pracy siedziałem na jego stanowisku i poczcie dostałem wiadomość od dziewczyny która wysyła zlecenia do nas. Mówię jej że kolegi nie ma i ja za niego siedzę. To ona czy w takim razie ja jej pomogę bo ma kilka zleceń dla nas i musi się dowiedzieć czy mamy możliwość podjęcia ich. Zgodziłem się (mówię sobie czemu nie) i tak właśnie się poznaliśmy Smile
Za każdym razem dzwoniła ze zleceniami a jak pierwszy raz usłyszałem jej głos to aż we mnie coś drgnęło ( o czym jej na początku nie mówiłem). Zaczęła co raz częściej dzwonić pod byle pretekstem aby ze mną pogadać i usłyszeć mój głos (co sama mi powiedziała). I tak gadka szmatka w robocie jakiś bajer i mówię żeby podała mi swój nr telefonu nie było żadnego problemu od razu się zgodziła. Później dzwoniła do mnie wieczorami i bombardowała sms-ami na które jej odpisywałem (dopiero teraz wiem po trafieniu na tą stronę że chyba za dużo było kontaktu przez telefon) Strasznie się nakręciła przez ten czas jakiś miesiąc i tylko wypytywała kiedy się spotkamy. Przez jakiś miesiąc nie było takiej możliwości bo praca, uczelnia i treningi. Aż w końcu nadarzyła się okazja i się zgadaliśmy na spotkanie (i tu popełniłem błąd do tej pory pluję sobie w brodę). Miałem do niej przyjechać do miasta gdzie wynajmuję pokój a, że od siebie do niej miałem ponad 230km to powiedziała że ewentualnie możemy się spotkać u jej rodziców gdzie miałem jakieś 110km ale mówi że woli u niej bo będzie miała mnie dla siebie bo w domu będzie musiała jeszcze coś robić itp. i kurwa uparłem się żeby spotkać się w bliższej miejscówce (teraz już wiem że gorzej zrobić nie mogłem ;/ ) Więc się spotkaliśmy na przywitanie pocałunek i przytulenie na pożegnanie tak samo (u niej byli rodzice i jeszcze siostra i byliśmy w trójkę ogólnie się pobawiliśmy wypiliśmy pare piwek. Zostałem u niej do następnego dnia bo przyjechałem samochodem i nie miałem jak po alko wrócić na chatę. Hm.. jeśli chodzi o kontakt za bardzo nie było jak bo u niej wszyscy byli na chacie więc było ciężko z tym). W trakcie spotkania bajer itp. Jak się żegnaliśmy to mówiła że jej się podobam i nie może się doczekać kiedy spotkamy się sam na sam. Później przez jakieś 3 tygodnie było jak na początku pierwsza do mnie pisała i dzwoniła. Pod koniec stycznia gadaliśmy i coś zaczęła mówić ze po wakacjach chce wyjechać na rok za granice do pracy (jak mi o tym powiedziała to trochę się wkurwiłem ale za bardzo nie dałem tego po sobie poznać przynajmniej tak mi się wydaje). Pomyślałem sobie przecież to za pół roku i ten wyjazd jeszcze nie był pewny więc wrzuciłem na luz. Ale ona zaczęła się mniej odzywać i ochłodziło się relację między nami. Jakby trochę przygasła jak mi powiedziała o tym wyjeździe. Do tej pory nie było okazji żeby się ponownie spotkać bo jak ona ma uczelnie to ja mam wolne i na odwrót. W zeszłym tygodniu do niej dzwonie żeby zaproponować spotkanie (zapoznałem się z artykułem jak się umawiać) ale ona mówi że jedzie do koleżanki więc mówię ze ok i jeszcze chwilę z nią pogadałem i skończyłem rozmowę. (Mówię sobie ku*wa tak się chciała spotkać a teraz wyskakuje z tekstem że jedzie do koleżanki jak mamy wolny weekend hm nie wiem jak rozgryźć jej zachowanie coś jakby zaczęła ochładzać relację). Teraz będzie ciężko się spotkać jeśli chodzi o czas wolny chociaż jak to się mówi dla chcącego nic trudnego. Mniej się teraz do niej odzywał i piszę mi wiadomości co się ze mną dzieje że się nie odzywam i w ogóle hm już nie wiem co mam jej odpisywać na te jej pytania (zależy mi na niej i nie chcę tego do końca zepsuć)Ona ma 22 lata

Napisane chyba trochę chaotycznie ale mam nadzieje że do zrozumienia.

Teraz nie wiem jak mam to rozegrać żeby ponownie wzbudzić jej zainteresowanie żeby chciała się spotkać i przywrócić wcześniejszą relację.

Jak to widzicie? Jak to teraz rozegrać?

Chev Chellios
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: wwa

Dołączył: 2013-09-17
Punkty pomocy: 198

Ja bym sie zajął sobą i wziął sie za podrywanie innych lasek a nie bawił w jakieś podchody telefoniczne z laską która mieszka 200km odemnie . Napewno jakbyś miał na codzień okazje spotykać sie z laską ze swojej okolicy to nawet bys nie myslal o takich jazdach po tyle km . Ale pewnie tobie sie nie chce wyjsć , lub sie boisz iść i poznawać nowe dupeczki to idziesz na łatwizne . A jak sobie wyobrażasz wasze dalsze relacje ? Związek na odległość ? I troche zjebałeś że jej wtedy nie ruchnąłeś , bo pewnie na to liczyła .

One nie chcą
faceta dla, którego będą całym
światem. One chcą być z facetem który
dla nich będzie całym światem.
Dziś zrobie to , czego innym sie nie chce . Jutro zrobie to , czego inni nie będą w stanie ..
Płacz na treningu , śmiej się podczas walki

GrzesznikJa
Portret użytkownika GrzesznikJa
Nieobecny
Wiek: .
Miejscowość: .

Dołączył: 2013-09-26
Punkty pomocy: 464

Raz się z nią spotkałeś i już Ci na niej zależy? Przejebane Smile

Może straciła zainteresowanie, może poznała kogoś lepszego u siebie a może po prostu sprawdza czy za nią pobiegniesz.

Zła wiadomość to taka, że czas leci.
Dobra to taka, że ja jestem pilotem.

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

masz relację (bo przeciez nie związek) na odległość, non consumatum, do tego w większosci przegadany.... no to k... czego Ty oczekujesz?

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

Black Hawk
Portret użytkownika Black Hawk
Nieobecny
Wiek: Dojrzały
Miejscowość: Niezameldowany

Dołączył: 2011-09-23
Punkty pomocy: 513

Kżwa a ile ty masz zamiar za paliwko płacić?
To kupa kasy poleci , i za co? za uśmieszki i buzi buzi?

Daj sobie luz stary , dobrze ci radzę.

Kenworth
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2014-02-20
Punkty pomocy: 0

Chev Chellios;

Jeśli chodzi o dalsze relacje to wszystko by się pewnie rozegrało na następnym spotkaniu - znaczy postawił bym wszystko na jedną kartę ryzyk fizyk i wtedy miałbym jasność tyko teraz nie mam pomysłu jak do tego doprowadzić.

Związek na odległość hm.. na początek można się spotykać co tydzień i jakby się relacja rozwinęła to wtedy można o czymś pomyśleć.

Nie było okazji żeby ją tam ruchnąć sądzę że błędem było nie pojechanie do niej gdzie wynajmuje to sytuacja by się inaczej potoczyła (nie wykorzystałem okazji drugi raz bym tego tak nie zjebał)

GrzesznikJa;

No niestety albo stety się wkręciłem powiem, że ona jest niesamowita może dlatego

Guest;

Czego oczekuje hm.. na razie doprowadzenia do następnego spotkania i pójść na całość. Tylko jak to rozegrać żeby zainicjować spotkanie.

Black Hawk;

Jeśli chodzi o paliwo to na razie się tym nie przejmowałem bardziej skupiłem się na ten moment tym jak teraz doprowadzić do następnego spotkania a później się zobaczy. Zawsze to ona też może przyjechać nie? Na początku była napalona że pytała się kiedy może przyjechać itp wiec chciałbym jakoś do tego doprowadzić aby tak znowu było

-------------

Z dwie godziny temu dostałe od niej wiadomość z pytaniem czy powiem jej co się ze mną dzieje - hm.. odp chodź i sama sprawdź Smile

Randi
Portret użytkownika Randi
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2013-05-20
Punkty pomocy: 437

///
"No niestety albo stety się wkręciłem powiem, że ona jest niesamowita może dlatego"
///

Co w niej jest takiego niesamowitego, czego nie mają inne kobiety? Z iloma innymi kobietami się teraz umawiasz?

Jak się tak szybko wkręciłeś i już jest dla Ciebie niesamowita to kiepsko.

///
"
Jeśli chodzi o dalsze relacje to wszystko by się pewnie rozegrało na następnym spotkaniu - znaczy postawił bym wszystko na jedną kartę ryzyk fizyk i wtedy miałbym jasność tyko teraz nie mam pomysłu jak do tego doprowadzić.
"
///

Co masz na myśli mówiąc postawić na jedną kartę? Oświadczysz się jej? Smile

Chev Chellios
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: wwa

Dołączył: 2013-09-17
Punkty pomocy: 198

,,Nie było okazji żeby ją tam ruchnąć sądzę że błędem było nie pojechanie do niej gdzie wynajmuje to sytuacja by się inaczej potoczyła (nie wykorzystałem okazji drugi raz bym tego tak nie zjebał)"

Mogłeś powiedzieć :
Słuchaj jest tu gdzieś u ciebie w okolicy jakieś fajne/interesujące miejsce które można zwiedzić ? Napewno jest jakieś . Wtedy tam jedziesz z nią , siostra i reszta zostaje w domu , idziesz sobie to pozwiedzać , podczas zwiedzania kino i inne szmery bajery , próbujesz doprowadzić do pocałunku , jak sie daje pocałować to próbujesz coś dalej przydziałać . Jak są opory to mowisz rozumiem i takie tam co było opisane w podstawach , które mam nadzieje przeczytałeś , a jak nie widzisz jakichś oporów wielkich to albo w samochodzie działasz dalej albo w najlepszym razie do motelu uderzasz.

One nie chcą
faceta dla, którego będą całym
światem. One chcą być z facetem który
dla nich będzie całym światem.
Dziś zrobie to , czego innym sie nie chce . Jutro zrobie to , czego inni nie będą w stanie ..
Płacz na treningu , śmiej się podczas walki

Kenworth
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2014-02-20
Punkty pomocy: 0

Zgadzam się z Tobą zrobiłbym tak ale jakoś na to nie wpadłem będę miał nauczkę na przyszłość wtedy chyba trzeźwo nie myślałem ale to zmieniam aby taką sytuację wykorzystać jak się nadarzy.

Teraz bym już od razu działał i trzeźwo myślał jak to rozegrać.

Teraz moim celem jest doprowadzenie do następnego spotkania co hm.. może być wyzwaniem teraz, tak mi się wydaje później już coś wykombinuje jak do tego dojdzie jeżeli w ogóle.

Black Hawk
Portret użytkownika Black Hawk
Nieobecny
Wiek: Dojrzały
Miejscowość: Niezameldowany

Dołączył: 2011-09-23
Punkty pomocy: 513

Nie tłumacz się.
Po prostu wy... kochacie seriale. Sad

gen
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: stary
Miejscowość: Śląsk

Dołączył: 2013-02-25
Punkty pomocy: 3490

no popatrz Ananas jak to życie lubi płatać figle, wtedy wolałaś serial, a teraz inny facet olał Twój obiad i wolał samemu coś upichcić i w spokoju zjeść... raz na wozie, raz pod wozem...

Mendoza
Portret użytkownika Mendoza
Nieobecny
Ogarnięty
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: 33
Miejscowość: Nigdzie na stałe

Dołączył: 2012-10-28
Punkty pomocy: 2753

"...woli u niej bo będzie miała mnie dla siebie bo w domu będzie musiała jeszcze coś robić itp."

"Jak się żegnaliśmy to mówiła że jej się podobam i nie może się doczekać kiedy spotkamy się sam na sam."

Dziewczyna pisała się na coś więcej niż "parę piwek i nice time" od samego początku ugadywania się. Wszystkie znaki na niebie wskazywały na to że szuka chwili uniesień a nie miłego towarzystwa.

Cóż możesz zrobić? - masz się spotkać jeszcze raz u niej lub gdziekolwiek gdzie będziecie sam na sam. I to czym prędzej. Bo Ci "spierdoli"

Po za tym - nie od każdej kobiety można oczekiwać związku, nie nakręcaj się tak na niego - z niektórymi się po prostu baw i to peeeeeełną gębą i niczego poważnego nie oczekuj póki lepiej nie poznasz, nabierzesz doświadczenia - które przyda Ci się kiedyś w związku.

Jak mówią - trzeba dobrze przebrać żeby dobrze wybrać.

PS.
" Na początku była napalona że pytała się kiedy może przyjechać itp wiec chciałbym jakoś do tego doprowadzić aby tak znowu było"

Nie czekaj na jej inicjatywę - działaj Ty

________________________________________________________________
Jeśli nie wiesz gdzie chcesz dojść, to dojdziesz gdzieś indziej.

Kenworth
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2014-02-20
Punkty pomocy: 0

Randi;

Chodzi o to że jak dojdzie do następnego spotkania to pójdę na całość i albo coś z tego będzie albo to będzie koniec relacji bo jak mam być jej kolegą to się na to nie piszę

Ananas;

Jeśli chodzi o dojazd to nie ma aż takiego dramatu w końcu to tylko 200km Smile A jak nie spróbuję to będę sobie to później wypominał że nie spróbowałem

Mendoza;

Teraz to wiem, że to był błąd spotykając się z nią u jej rodziców ;/ Podczas następnego spotkania bym to wykorzystał tylko powiedz mi jak mam w tej sytuacji do tego doprowadzić aby się z nią spotkać??

-------------------------

Co sądzicie o tej odpowiedzi że jak chce się dowiedzieć co się ze mną dzieje to żeby sama sprawdziła przyjeżdżając do mnie. Dobry motyw?

Randi
Portret użytkownika Randi
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2013-05-20
Punkty pomocy: 437

Tylko 200 km? Chłopie opamiętaj się.

Jesteś na nią napalony jak piec w Kaukazie i już o tym pewnie wie, będą niezłe jaja Laughing out loud

Kenworth
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2014-02-20
Punkty pomocy: 0

Z tym napaleniem pewnie coś jest a czy ona o tym wie hm.. trudno mi jest to stwierdzić. Czemu będą niezłe jaja? Smile

Randi
Portret użytkownika Randi
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2013-05-20
Punkty pomocy: 437

Ja nie jestem tutaj żadnym autorytetem i wielu może się ze mną nie zgodzić, ale jak poskładamy fakty - jesteś totalnie nią osaczony, zauroczony i napalony(więc to napewno wyczuje) + mieszka 200 km od ciebie. WEDŁUG MNIE mogło jej powiać troszeczkę desperatem, ale kto wie... Do tego przy takich warunkach stosunkowo łatwo będzie zrobić z Ciebie pieseła.

Jeśli miałbym dodać coś czysto od siebie - związki na odległość to straszne gówno, nie jest warte zachodu, strasznie ogranicza i powstrzymuje rozwój. Tracisz w cholere fajnych przygód z dziewczynami na miejscu(bo podejrzewam, że jesteś już tak zanurzony w tym, że nie umawiasz się teraz z dziewczynami). Wiem bo byłem w takim syfie, ale wtedy mieszkałem w mniejszym mieście i nie wiem co mi uderzyło do łba. Chłopie jesteś z Krakowa, mi się to w głowie nie mieści. Szukasz czasu dla jakiejś panienki mieszkającej 200 km od Ciebie i tracisz sporo czasu bawiąc się w Magellana. W trakcie takiego jednego wyjazdu mógłbyś się spotkać z trzema targetami co najmniej.

Najbardziej mnie zaskakuje, że mieszkasz w Krakowie i próbujesz kombinować na odległość. Gdybyś jeszcze mieszkał w jakiejś wiosce to byłbym w stanie to zrozumieć. Kiedy ja się przeprowadziłem do Krakowa to mi szczena opadła. Ogromne miasto, gigantyczny potencjał, setki wolnych dziewczyn każdego wieczora zwiedza miasto a ty sobie wymyśliłeś jakieś jajca na odległość. Nie mogę.

Black Hawk
Portret użytkownika Black Hawk
Nieobecny
Wiek: Dojrzały
Miejscowość: Niezameldowany

Dołączył: 2011-09-23
Punkty pomocy: 513

,,Co sądzicie o tej odpowiedzi że jak chce się dowiedzieć co się ze mną dzieje to żeby sama sprawdziła przyjeżdżając do mnie. Dobry motyw?,,

Bardzo dobry , tylko ona nie przyjedzie.
To trudne , wiem, ale to tak z obserwacji i autopsji.

Kenworth
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2014-02-20
Punkty pomocy: 0

Też mi się tak wydaje że nie przyjedzie :/ Powiedz mi jak teraz do tego podejść? Jak to rozegrać aby do tego spotkania doprowadzić?

gen
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: stary
Miejscowość: Śląsk

Dołączył: 2013-02-25
Punkty pomocy: 3490

weź jej zaproponuj wspólny weekend i wszystko będzie jasne - zgodzi się, to będziesz potem kombinował co dalej, odmówi - to po ptokach... i tyle...

Kenworth
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2014-02-20
Punkty pomocy: 0

Tylko z tym weekendem będzie troche trudno bo albo ja mam uczelnie albo ona :/ Z drugiej strony bo mogę sobie odpóścić świat się nie zawali. Tylko jak ją wprowadzić w ten stan aby przechylić szalę żeby doszło do tego spotkania?

gen
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: stary
Miejscowość: Śląsk

Dołączył: 2013-02-25
Punkty pomocy: 3490

Facet, zrozum jedno, czas gra na Twoją niekorzyść, panience już pierwsze motylki spierdolić raczyły, będziesz to przeciągał, to reszta w pizdu pójdzie... od jednego weekendu Wasza edukacja nie legnie w gruzy... myślałby kto, że takie pilne z Was żaki...

Kenworth
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2014-02-20
Punkty pomocy: 0

Wiem że czas w tym przypadku nie jest moim sprzymierzeńcem. Tylko nie przychodzi mi do głowy teraz pomysł jak do tego ją namówić ehh

ElpsyCongroo
Portret użytkownika ElpsyCongroo
Nieobecny
Uwaga! Edytuje i kasuje swoje wpisy!
Wiek: 21
Miejscowość: Pyrtkowice

Dołączył: 2013-05-22
Punkty pomocy: 820

A mnie się 10 km jeździć nie chciało .....

Powstałem z rynsztoku by nie żyć jak szmata.

Kenworth
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2014-02-20
Punkty pomocy: 0

Wysłałem jej wczoraj taką odpowiedź na jej pytanie i poszedłem spać. (Coś mi się śni rano że dostaje od niej wiadomość -> budzę się i nic nie przyszło -> zamykam oczy i nagle wiadomość od niej, kurwa telepatia czy "Next" ??)

Odpowiedź jej była taka jaką przypuszczałem że "o 22 to ona już spała. nie, powiedz mi" W co ona gra ?? O co może jej chodzić ?

Od jakiś 2 tyg wysyłam jej zdawkowe odpowiedzi na jej pytania i mniej się kontaktuję z nią. Rozmawialiśmy ostatnio przez 10 min kiedy chciałem się umówić i pierwszy skończyłem rozmowę o ona dlaczego kończysz itp. Wcześniej przed przeczytaniem artykułów to ona pierwsza kończyła.

Przypuszczam że może jej chodzić o to że już tak często do niej nie piszę i od kilku dni nie ma mnie w robocie (L4) o czym nie wie Smile

Wolę się z nią spotkać i "pogadać" a nie pisać wiadomości.
Co teraz jej odpisać bo już kur*a nie mam pomysłów? Czego ona ode mnie oczekuje że co jej odpiszę?

Black Hawk
Portret użytkownika Black Hawk
Nieobecny
Wiek: Dojrzały
Miejscowość: Niezameldowany

Dołączył: 2011-09-23
Punkty pomocy: 513

Sluchaj , umówcie się porządnie na week i tyle.
Jeśli będzie się migać, to podejmij męską decyzję.
I koniec wątku.

Randi
Portret użytkownika Randi
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2013-05-20
Punkty pomocy: 437

Ty to może w ogóle dasz nam jej numer i my ją za Ciebie poderwiemy.

Pytając non stop co odpisać itp. po prostu zgrywasz podrywacza i udajesz kogoś kim nie jesteś. Umyślałeś sobie jakąś jedną laskę, zacząłeś od złego fundamentu a teraz prosisz wszystkich, żeby ci pomogli to naprawić.

Czytaj artykuły, wyciągaj wnioski i próbuj. Nie wyjdzie Ci z tą to znajdziesz inną. Podrywanie tak jak każda inna umiejętność wymaga praktyki.

Jesteś cholernie needy a to niczego dobrego nie wróży. Nie wiem jak z pewnością siebie u Ciebie, ale wg. mnie nie opanowałeś podstaw. Wydaje mi się, że to jest laska z którą "od tak po prostu wyszło" a normalnie na ulicy do żadnej byś nie podszedł i nie spróbował jej poderwać.

Tą się zjarałeś bo po prostu nadarzyła się okazja i złapałeś się jak tonący brzytwy, bo odpadło ci to co wielu ludziom sprawia ogromny problem czyli po prostu podejście do obcej osoby na ulicy i zagadanie jej.

To są moje wnioski wyciągnięte z twoich postów, mogą nie być prawdą, ale ja tak to widze.

kokoskop
Nieobecny
Starszy moderator
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 00
Miejscowość: Jelenia Góra

Dołączył: 2009-11-30
Punkty pomocy: 2632

tak możesz pisać do usranej śmierci, podoba ci się, masz jej numer telefonu przecież, zadzwoń i się umów.

Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki