Witajcie,
Spotykam się z pewną dziewczyną (do tej pory spotkaliśmy się jakieś 4 razy. Ogólnie na każdym spotkaniu było bardzo dużo funu itd. Ostatnio do niej zadzwoniłem, żeby umówić kolejne spotkanie, jednakże ona powiedziała, że ma w planach iść potańczyć ze znajomymi (których ja znam) i chętnie mnie zaprasza, że się zabrał z nimi. Szczerze powiem, że miałem właśnie zabrać ją do klubu potańczyć, ale no wyszło jak wyszło. I teraz pytanie czy pójść z nimi wiedząc, że tu stopa randkowa (sam na sam) już może nie działać czy sobie odpuścić? Jak Wy to widzicie?
W sensie zrezygnować z pójścia na balety w większej grupie, a uumówić się 1 na 1 następnym razem.
Jak cię zaprosi na sex w trójkącie z inną laską to nie pójdziesz bo to nie spotkanie 1 na 1?
"pierdol to i rob swoje, a jak jestes nieszczesliwy to cos zmien.
ten ktory jest ciagle szczesliwy musi się często zmieniać." - skaut
hmm a próbowałeś jakiegoś bliższego kontaktu np pocałunku? bo jeżeli nie to powoli wpadasz juz w rame przyjaciela.
Ja bym poszedł na Twoim miejscu i sie dobrze bawił z nia lub bez niej :]
Jeżeli wygrasz sam ze sobą, możesz wygrać ze wszystkim.
Impossible is nothing.
Jedyną przegraną jest rezygnacja, wszystko inne jest krokiem naprzód.
Jak cię laska zaprasza na imprezę kiedy masz wolny czas to idź i nie doszukuj się podstępów. Jeśli laska ma faceta w dupie to nie zaprasza go na imprezę tylko idzie z koleżankami, więc...
Idź, zrób sobie dobrą opinię między znajomymi, a później wyciągaj ją na parkiet i zakładaj erotyczne wrotki.
Nie widze przeszkod
.
Moze laska chce zobaczyc jak zachowujesz sie w wiekszym gronie itd., na luzie mysle bez spiny. To ze idziecie w grupie, nie znaczy ze non stop bedziecie 100% czasu wszyscy razem.
Moga poleciec jakies ST, ale miej wyjebane jak bedzi etanczyc z innymi i rob to samo - nie zgrywaj zazdrosnika i bedzie ok.
Hoon i Fresh_Man wyczerpali temat, nie widzę sensu pisać autorowi 7 razy tego samego - przecież umie czytać. Błagam Panowie, nie szukajcie ST tam gdzie ich po prostu nie ma.
Udanej imprezy (nie żebym coś sugerował
)
Dzięki wszystkim za odpowiedzi. Jeżeli chodzi o imprezę to była udana. Było dużo tańczenia no i parę pocałunków poszło (tych pierwszych). Dzwoniłem do niej wczoraj (po jakiś 4 dniach przerwy od tego spotkania) i jak na razie nie odebrała dwóch telefonów. Czy jest to powód by myśleć, że mnie olewa? W końcu ona jednak wykazuje zainteresowanie ze swojej strony (wychodzi ze swoimi propozycjami). Pewnie przesadzam, ale po prostu wkurza mnie to gdy obojętnie kto nie odbiera telefonu i nie daje żadnych oznak życia.