Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Rama przyjaciela, czy za słaby raport?

22 posts / 0 new
Ostatni
Góral24
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Brenna

Dołączył: 2012-07-30
Punkty pomocy: 150
Rama przyjaciela, czy za słaby raport?

Panowie mam problem, który wczoraj całkowicie zbił mnie z tropu.

Po kolei, jakieś 2 miesiące temu poznał fajną dziewczynę na imprezie, trochę potańczyliśmy i pogadaliśmy, ale akurat wtedy kręciłem z inną, więc do tej się po imprezie nie odzywałem. W sumie liczyłem, że po prostu znowu ją spotkam na imprezie, bo to dość popularne miejsce.

Jakoś 3 tygodnie po tym jak ją poznałem odezwałem się na fb, bo nie miałem numeru. Zapytałem kiedy znowu się tam wybiera, powiedziała że była ostatnio, akurat jak mnie nie było. Trochę zaczęliśmy pisać na fb, zaczęła mi się wydawać fajną dziewczyną.

W kolejną sobotę spotkaliśmy się na tej imprezie, trochę tańczyliśmy, obtańczyłem też wszystkie jej koleżanki i miałem wrażenie, że się gapi na mnie wtedy. Wziąłem ją też na pole i próbowałem pocałować, ale nie chciała.

W kolejnym tygodniu umówiliśmy się na spacer, było całkiem fajnie, tylko bardzo mało dotyku stosowałem, jakoś tak nie umiałem się z nią przełamać, choć z reguły nie mam z tym problemów. Po spotkaniu zaczęliśmy cholernie dużo pisać na fb, co chwile było o czym gadać, wprowadzałem wątki seksualny, choć Ona jest dziewicą.

Chciałem umówić się na kolejne spotkanie w następnym tygodniu, ale Ona się wymigiwała, szukała marnych wymówek, więc powiedziałem spoko i przestałem się do niej odzywać. W sumie wtedy uznałem że ją oleję, bo inne też mają, a kilka mam na oku.

Wytrzymała 2 dni i sama do mnie napisała na fb, szybko skończyłem rozmowę, twierdząc że idę spać. Kolejnego dnia znowu napisała i tym razem znowu długo pisaliśmy. Ale przez cały ten tydzień raczej ją olewałem.

W kolejnym, czyli tym co jest teraz, umówiłem się z nią, jak idiota wybierając kino, ale bywa. Film raczej nie do końca mnie interesował, dużo gadaliśmy w jego czasie, było trochę dotyku, ale raczej mało. Po kinie odwiozłem ją do jej miasteczka i zapytałem czy chce już iść do domu, czy może jeszcze trochę pospacerujemy. Uznała, że możemy pochodzić po parku.

Siedliśmy na ławeczce, chwilę ją dotykałem i chciałem pocałować. Odsunęła się i powiedziała, że nie będziemy się całować. Zapytałem dlaczego i pierwszy raz w życiu usłyszałem: Chciałbym, żebyśmy byli przyjaciółmi. Odpowiedziałem, że nie chce. Chwilę posiedzieliśmy i zacząłem ją odprowadzać do domu, prawie wcale się nie odzywając, bo w sumie tak mnie zbiła z tropu, że nie wiedziałem co robić. Ona cały czas pytała czy jestem zły, odpowiadałem, że muszę pomyśleć.

Przed domem powiedziała, że musi psa wyprowadzić i chce żebym jeszcze nie jechał do domu, tylko z nią jeszcze pochodził. Zgodziłem się i poszliśmy na inną ławeczkę.

Coś tam gadaliśmy, najpierw tak dość drętwo, bo byłem zdenerwowany, ale potem zacząłem ją dotykać coraz bardziej. Miała krótkie szorty i nie przeszkadzało jej jak dotykałem jej ud, chwytałem za dłonie i patrzyłem w oczy. Nie umiała wytrzymać mojego wzroku i tak co chwile odwracała głowę, żeby zaraz znowu na mnie popatrzeć. Cały czas mówiła: Nie, nie, nie będziemy się całować. Coś jej tam szeptałem na ucho, zbliżyłem się bardzo blisko, no i pocałowałem ją, ale tak że niby zaczęła odwzajemniać, ale praktycznie zaraz przestała i znowu zaczęła mówić, że nie możemy. Stwierdziła, że może mi dać w policzek dała.

Chwilę odpuściłem, ale po paru minutach znowu eskalacja dotyku, wziąłem ją na kolana, dotknęliśmy się nosami, i znowu nasze usta się spotkały, ale znowu tylko lekko chwyciła mi wargę swoimi i powiedziała, że nie możemy.

Trochę gadaliśmy też jeszcze przed tym dotykiem, o tym czemu powiedziała, że chce być tylko przyjaciółmi. Najpierw mówiła, że jest dla mnie za młoda (6 lat młodsza, ma 18 lat), odbiłem że lubię młodsze, bo są ciekawsze. Potem, że mam opinię podrywacza (czym mnie całkiem zaskoczyła, tym bardziej że pewnie wie to od koleżanek swoich z mojej miejscowości, ale ja tych koleżanek nie znam, tylko one mnie z widzenia), ale sama stwierdziła, że też sobie ceni wolność itp. Powiedziałem, że przecież nie chce już teraz żadnego związku, tylko po prostu dziś ją chciałem pocałować.

No i ogólnie siedzieliśmy na tej ławeczce chyba z godzinę, praktycznie cały czas ją dotykałem, wszędzie, i próbowałem pocałować, ale skończyło się na dwóch cmoknięciach.

Na odchodne powiedziałem jej, że nie ma co myśleć co będzie, bo to bez sensu, że po prostu carpe diem i róbmy co chcemy, a nie martwy się czy wypali czy nie.

No i teraz tak, wiem że błędem jest taka ilość rozmów na fb, będę starał się ograniczyć. Pewnie jeszcze jakieś błędy wskażecie.

Jednak głównym moim pytaniem jest, czy nie dała mi się pocałować tam na początku, bo po prostu wcześniej było za mało dotyku, czy faktycznie wpadłem w ramę przyjaciela.

Gdy potem znowu ją próbowałem pocałować, miałem wrażenie, że Ona by na to poszła, tylko przez tą wcześniejszą próbę miała namieszane w głowie.

Czekam na sugestie Smile

xxx23452
Portret użytkownika xxx23452
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 27
Miejscowość: Pomorskie

Dołączył: 2012-05-18
Punkty pomocy: 664

jak to czytałem cały czas mi po głowie chodziło 'do cholery, ile ona ma lat?!'

moim zdaniem kontakt na fb nie jest jakimś grzechem i nie trzeba go unikać jak diabeł święconej wody.. natomiast ja sobie nie wyobrazam sytuacji, ze dziewczyna mi mowi, ze zostanmy przyjaciolmi a ja ja odprowadzam pod dom i czekam na nia jeszcze omg. przeciez wtedy powinienes miec taka adrenaline, ze nie ma opcji, zebys ustal w jednym miejscu czekajac na nia.

ogólnie reszta na +, tylko mogłeś ją jakoś słownie przekonać do tego pocałunku a nie się rzucałeś na nią jak mały piesek na kota Smile

"Jeśli nie chcesz być najlepszy to nawet nie zaczynaj"

008
Portret użytkownika 008
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Dolny Śląsk

Dołączył: 2012-06-05
Punkty pomocy: 583

wtf "słownie przekonać do pocałunku"? za i przeciw? hahahhhaha, nie.

90% of a woman's emotional problems stem from feeling unloved. [D.Deida]
baby potrafią cuda ze swoim deklem robić... [gen]
Skuteczność kosztem swobody? [Vimes]
Blog ANDREW

xxx23452
Portret użytkownika xxx23452
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 27
Miejscowość: Pomorskie

Dołączył: 2012-05-18
Punkty pomocy: 664

nawet mi się nie chce z Tobą dyskutować..

"Jeśli nie chcesz być najlepszy to nawet nie zaczynaj"

Ulrich II
Portret użytkownika Ulrich II
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 34
Miejscowość: .

Dołączył: 2012-12-25
Punkty pomocy: 5416

"Najpierw mówiła, że jest dla mnie za młoda (6 lat młodsza, ma 18 lat)"

eee nie możesz trochę starszych bajerować, bardziej studentki niż licealistki ? Wink
sie spotkała z ciekawości, w sumie jej sie nie dziwie że ma opory, dla niej jesteś dorosłym facetem, nie chciałbym ciebie zniechęcać, ale mysle że taka granica to 20lat, w tym wieku dziewczyny juz bardziej obyte są zwykle ... tym bardziej do związku

they hate us cause they ain't us

Góral24
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Brenna

Dołączył: 2012-07-30
Punkty pomocy: 150

Czyli twierdzicie, że poza drobnymi błędami, to większość rzeczy zrobiłem dobrze i problemem jest raczej jej niezdecydowanie i "głupi" wiek?

Owszem mogę bajerować starsze, ale zawsze lubiłem takie małolaty Laughing out loud Poza tym, ja nadal czuję się młody, chce się bawić itp., a sporo okolicznych fajnych dupeczek jest już zajętych, a w odbijanie bawić mi się nie chce. Może problemem jest też to, że mam bardzo duże wymagania wobec kobiet i sporo z nich się w to nie łapie.

Opcję dania sobie spokój także biorę pod uwagę, w sumie brałem ją tu zanim tutaj napisałem. Jednak ten temat nie ma na celu pokazania mi, daj sobie spokój, bo to nie wyjdzie. Po prostu nie chce tak od razu zrezygnować, dlatego chciałbym poznać jakieś pomysły co zrobić, a także chciałbym byście wskazali jakie błędy popełniłem, bo przyda się to w przyszłości.

Niby kręcę też z jedną taką, a po wczoraj to dziś odezwałem się do innej znajomej, gdzie coś tam między nami było, ale odpuściłem, bo mnie zanudzała.

Teraz i tak mam wiele zajęć, więc choćbym chciał to do tej 18 przed poniedziałkiem raczej się nie będę odzywał. No, ale pytanie czy jeśli robię wszystko prawie dobrze, to dalej robić swoje, czy może spróbować olewania?

Jeszcze tak mi się przypomniało, to jak pisaliśmy parę dni wcześniej, to coś tam wspomniałem, że ma super nogi i Ona potem na spotkanie przychodzi w takich naprawdę króciutkich spodenkach, na moje zrobiła to specjalnie, bo wcześniej aż tak się nie ubierała.

008
Portret użytkownika 008
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Dolny Śląsk

Dołączył: 2012-06-05
Punkty pomocy: 583

ona chce z Tobą pokręcić ale ma jakieś poryte problemy/rozkminy/chuj wie co. push&pull zawsze sobie radzi w takich sytuacjach, skoro ona rzeczywiście na ciebie lecie (spodenki itd.)

90% of a woman's emotional problems stem from feeling unloved. [D.Deida]
baby potrafią cuda ze swoim deklem robić... [gen]
Skuteczność kosztem swobody? [Vimes]
Blog ANDREW

Brave_Jim
Portret użytkownika Brave_Jim
Nieobecny

Dołączył: 2009-08-14
Punkty pomocy: 31

Po 1. to fiu bździu w wieku 18 lat powoduje dwie rzeczy - albo łatwo jest zbajerować laskę bo jesteś starszy dużo i doświadczony, albo jesteś młodszy i imponuje jej twoja odwaga
Po 2. to chyba jesteś za mało stanowczy jak się wkurwiasz to się wkurwiasz a nie może Smile
Po 3. laski w wieku 20+ wiedzą bardziej czego chcą - są po przemianie jaką przechodzi każdy z nas, zwanej dojrzewaniem i przeprowadzką na studia/zakończeniem średniej szkoły/zdobyciem pracy...
Po 4. rady z tej strony mogą nie do końca działać na twój przedział wiekowy - jw, nie wie czego chce

Po za tym odpowiedziałeś na zostanie przyjaciółmi nie, a potem ją odprowadzałeś. Jeszcze dałeś po sobie poznać emocje bo to widziała, zapytała czy jesteś zły. Trzeba było się śmiać, powiedzieć "nie to ty zostać moją przyjaciółką!" czy coś w tym stylu. Ja przynajmniej bym tak zrobił.

Tical:
Najlepszym przyjacielem mężczyzny jest pies. Kobieta walczy o 9 miejsce z lodówką.

Góral24
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Brenna

Dołączył: 2012-07-30
Punkty pomocy: 150

Dzięki panowie.

Na razie się do niej nie będę odzywał, bo i tak mam mało czasu w najbliższych dniach, bo lecę na wycieczkę, a potem na występ. Do tego dziś sobie autko przyrysowałem i jestem wkurwiony, bez nastroju na jakieś rozmowy itp.

W poniedziałek pomyślę, choć spróbuje się też umówić z taką inną dziewczyną, te to już kiedyś całowałem, więc nie będę się musiał męczyć Tongue

expat
Portret użytkownika expat
Nieobecny
Wiek: 39
Miejscowość: Bywam w Lublinie ;-)

Dołączył: 2012-11-05
Punkty pomocy: 597

Po co słuchasz co ona mówi? Wink To nie ma żadnego znaczenia. Rób swoje Smile

- nerwy po shit tescie - minus dla Ciebie
- spinka niepotrzebna - minus dla Ciebie
- ona mówi zostańmy przyjaciółmi a Ty ją obejmujesz, próbując pocałować i mówisz - nie ma sprawy z uśmiechem na ustach Smile
- jak się broni to mówisz, zaraz, zaraz, ale po przyjacielsku chyba można itp

Nie ryj sobie psychy bzdetami, tylko działaj!
Pozdrawljaju

////Pani twierdzi, że jest w ciąży, po wizycie u lekarza przychodzi do mnie sms: "Byłam u lekarza, okazało się, że to nie ciąża tylko polip na macicy. Po tym co usłyszałam nie chcę Ciebie znać." Wink ////

Góral24
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Brenna

Dołączył: 2012-07-30
Punkty pomocy: 150

W sumie teraz jestem prawie pewny, że to był ST, szkoda że od razu nie załapałem, ale bywa Smile

No i w sumie to nie było, aż tak tych nerwów widać, więc myślę że jakoś będzie Smile

expat
Portret użytkownika expat
Nieobecny
Wiek: 39
Miejscowość: Bywam w Lublinie ;-)

Dołączył: 2012-11-05
Punkty pomocy: 597

Super masz pozycję wyjściową do rozdziewiczenia panienki. Nie spinaj się, wszystko na luz i konsekwentnie rób swoje. Jak zerwiesz gwint, odezwij się Wink
Powodzonka raz jeszcze!

////Pani twierdzi, że jest w ciąży, po wizycie u lekarza przychodzi do mnie sms: "Byłam u lekarza, okazało się, że to nie ciąża tylko polip na macicy. Po tym co usłyszałam nie chcę Ciebie znać." Wink ////

Rise
Portret użytkownika Rise
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: P

Dołączył: 2010-12-08
Punkty pomocy: 717

"wziąłem ją też na pole"

co jak co - ale dla nas, Wielkopolan po takim tekście zawsze będzie się ukazywać wizja: 'zabrał chłop dziewuchę na wyorane pole buraków (czy czegoś tam) na wsi..

Góral24
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Brenna

Dołączył: 2012-07-30
Punkty pomocy: 150

A dla nas na Śląsku, po powiedzeniu wziąłem ją na dwór, roztacza się wizja wycieczki po pszczyńskim zamku.

Bardzo nie lubię, gdy ktoś gwarę uznaję za oznakę głupoty czy niedokształcenia. W rozmowach na uczelni z wykładowcami rozmawiam czystą polszczyzną (choć akurat to słowo pole, też chyba może być używane), ale w rozmowach z ludźmi z okolicy, gdzie wszyscy mówią gwarą, dość naturalne wydaje mi się, że i ja używam jej na co dzień.

Sorry za off-top, ale musiałem.

Rise
Portret użytkownika Rise
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: P

Dołączył: 2010-12-08
Punkty pomocy: 717

Spokojnie, luzik Smile przecież ja nie uważam tego za głupotę czy niedokształcenie Tongue
tylko że dla nas to nienaturalne ;D

wiadomo każdy ma swoją gwarę, jednak no 'dwór' lepiej brzmi Laughing out loud wg. mnie.

Jaskier
Portret użytkownika Jaskier
Nieobecny
Wiek: ...
Miejscowość: Dolina Kwiatów, albo jakiś inny śmietnik

Dołączył: 2011-04-10
Punkty pomocy: 376

No to z Ciebie pies na baby wyrywasz same 18, brawo. Smile

Brave_Jim
Portret użytkownika Brave_Jim
Nieobecny

Dołączył: 2009-08-14
Punkty pomocy: 31

Góral bo tak jak czytam jeszcze raz na trzeźwo ten wpis to to wygląda jakby ona była zainteresowana ale jakbyś ty po prostu się za bardzo denerwował. Cierpliwość i spokój, i nie denerwuj się tak, jak ci rzuca ramy przyjaciela to ty jej rzuć pierwszy.

Jak chce żebyś został bo musi psa wyprowadzić to nie daj jej opcji żeby ciebie wyprowadzała razem z nim. Albo lecisz na chatę i pierwszy "odchodzisz" z randki, albo zostajesz i walczysz - to już od ciebie zależy. Ja ci tylko podrzucam że jest taka opcja. Decyduj trochę za siebie.

Rise - komentarz bardzo pomocny! Na pewno się przyda!

Tical:
Najlepszym przyjacielem mężczyzny jest pies. Kobieta walczy o 9 miejsce z lodówką.

Góral24
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Brenna

Dołączył: 2012-07-30
Punkty pomocy: 150

Nie same 18, starsze też, ta jest akurat najmłodsza z moich obecnych obiektów zainteresowania.

Może faktycznie zdenerwowany byłem, bo za bardzo się skupiałem na niej. Zawsze najlepsze efekty miałem, gdy kręciło się na kilku frontach, więc czas do tego powrócić, wtedy nie ma takiego ciśnienia.

Góral24
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Brenna

Dołączył: 2012-07-30
Punkty pomocy: 150

Dobra czas na raport z pola walki Laughing out loud

Zasadniczo relacja rozwija się całkiem dobrze. Od mojego ostatniego posta spotkaliśmy się 3 razy (z pewnych względów nie dało się częściej), we wtorek panna pojechała gdzieś tam do rodziny na mini wakacje.

Ale po kolei. Wziąłem ją na spacer, bardzo dużo dotyku, bardzo ciekawe tematy do rozmów, tańczenie na chodniku, ściganie się kto pierwszy przy samochodzie i takie tam. Podobało jej się, odpuściłem też próby KC. Parę dni potem mi pisała, że chce do tego miejsca gdzie byliśmy, ale już byłem umówiony z inną wtedy, a z nią kolejnego dnia więc nic nie robiłem.

Kolejne spotkanie, bilard, w czasie gry mniej dotyku niż myślałem (bo tylko ze 4 razy podszedłem jej pokazać jak trafiać do bili, ustawiając jej ciało odpowiednio względem stołu Laughing out loud), potem poszliśmy spacerować, kupiłem żelki i lizaczka, znowu fajnie się gadało, chodziliśmy nad rzeką, tutaj bardzo dużo dotyku, zerwałem jakiegoś kwiatka co rósł koło drogi i jej dałem Laughing out loud Próbowałem KC, ale szukała wymówek, że ma lizaczka akurat itp. pochodziliśmy tak dość długo. Gdy robiło się późno odprowadziłem ją pod dom i zacząłem próbować KC. Stresowała się, że ludzie zobaczą itp, to powiedziałem żebyśmy poszli gdzieś indziej, poszliśmy w taki ciemny zaułek i niby cały czas mówiła nie, ale poszło KC. Kilkanaście razy, na końcu też odwzajemniała te pocałunki.

Ostatnie spotkanie, piknik na malowniczym stoku pewnej góry w okolicy (dojazd autem), poziomki i maliny z mojego ogrodu, winogronka, Monte Laughing out loud dużo gadania. Potem wyjąłem krzyżówki i rozwiązywaliśmy wspólnie, niestety niezbyt jej to wychodziło, więc jej podpowiadałem. Każdy po odgadnięciu jednego hasła dostawał winogronko, karmiłem ją, najpierw nie chciała, ale potem już tak, nawet sama mi dała jednego owocka do buzi. Ogromna ilość dotyku, jakiś lekki masażyk pleców jej robiłem, łaskotanie, turlanie się po kocyku, ale ciągle robiła opory przy KC. Musiała wracać, ale powiedziałem żeby wymyśliła wymówkę i jeszcze przedłużyła spotkanie, zrobiła to od razu. W końcu znowu ją złapałem, weszło KC, jeszcze lepsze niż poprzednio, widać postępy. Była spóźniona więc szybko ją do domu odwiozłem, powiedziała, że było fajnie, dała mi buziaka w policzek (takiego z zaskoczenia jak w aucie siedziałem, więc nie zdążyłem przerobić tego w KC) i poszła.

Ogólnie dziewczyna jest hmm jakby to powiedzieć, taka zamknięta w sobie, twierdzi że nigdy nie miała oficjalnie chłopaka, że nie umie się całować itp.

Za 3 tygodnie idę na wesele, zaprosiłem ją, najpierw napisała że musi z mamą pogadać. Spytałem czy będzie robić jakieś problemy czy jakoś tak, to stwierdziła, że nie tylko po prostu czeka ją rozmowa o tym z kim się umawia itp. Reasumując niedługo idę z nią na wesele do kumpla.

Kto doczytał dotąd to pewnie widzi, że zasadniczo nie ma żadnego problemu. Owszem jest nieźle, ale jedna rzecz mnie niepokoi i chciałbym ją jakoś umiejętnie rozegrać.

Mianowicie dziewczyna stwierdziła jakiś czas temu, że jest uzależniona od gadanie ze mną. Codziennie pisze mi sms'y, z reguły wieczorem i trochę piszemy, ale bywają dni że eski lecą od rana, praktycznie cały dzień, oczywiście z przerwami, ale to taka jakby ciągła rozmowa. Mam z tego powodu obawy i chciałbym tutaj trochę wychłodzić, tylko teraz pytanie czy waszym zdaniem, jeśli nagle przestane jej odpisywać i ją trochę zacznę olewać to nie zacznie się dopytywać czy jest zły czy coś?

Czytałem trochę o P&P i wydaje mi się, że sprawdzi się świetnie, bo chyba do końca tygodnie jest na tych wakacjach, więc zatęskni, do tego musi z mamą o mnie pogadać (o tym weselu Laughing out loud), no i widać że jej jednak też zależy, tylko mam wrażenie że się boi. Jak dotąd przy inicjowaniu tego KC to z reguły zaczynam do niej mówić coś w stylu, żeby przestała myśleć, zamknęła oczy i cieszyła się chwilą.

O i jeszcze ważna kwestia. Załóżmy, że spotykam ją na imprezie, ale nie przyszliśmy tam razem, na jak dużo mogę sobie pozwolić we wzbudzaniu zazdrości czy po prostu zabawie z innymi kobietami? Wiadomo taniec itp., ale czy np. jak na jej oczach pójdę w ślimaka z inną to czy mimo, że nie jesteśmy razem nie uzna mnie za dupka?

Pokręcone to wszystko, bo młoda jest i to pewnie dlatego, ale fajna z niej dziewczyna i liczę na coś więcej Smile

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

"ale czy np. jak na jej oczach pójdę w ślimaka z inną to czy mimo, że nie jesteśmy razem nie uzna mnie za dupka?"

powiedz, że żartowałeś, ok? I wcale nie chciałeś zadać tego pytania.

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

Ulrich II
Portret użytkownika Ulrich II
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 34
Miejscowość: .

Dołączył: 2012-12-25
Punkty pomocy: 5416

i to następny apacz 23 lata Laughing out loud zaczynam tracić wiarę w ludzi ...
ostatnio moja kumpela 29lat rozwódka, dwójka dzieci zaręczyła sie z gościem poznanym w kwietniu .. ma lat 20
co to sie dzieje pany Laughing out loud przez te upały chyba Wink

they hate us cause they ain't us