Cześć, jak to jest z wami panowie, gdy laska jednak stwierdzi, zostańmy przyjaciółmi, a Ty czujesz coś więcej i nawet jej to powiedziałeś. Traktujecie to jakby nic się nie stało i robicie swoje, ochładzacie powoli stosunki czy nagle zrywacie kontakt?
Ja ze swojej zerwałem kontakt, pomimo, że próbowała, pisała czemu się nie odzywam, że wcześniej się tak nie zachowywałem, a wiedziała, że oczekuję czegoś więcej. Stwierdziła, że zachowuje się jak małolat. Teraz zastanawiam się czy dobrze zrobiłem, czy czegoś nie zmienić. Jednak chyba to jest bezsensu, bo za ten czas można wiele innych, fajnych dziewczyn spotkać i będzie to "coś".
To że jej powiedziałeś o uczuciach to raczej nie najlepiej (zależy też od tego ile się znacie, jak przebiegała znajomość itp), ale stało się...
To że zerwałeś kontakt to dobrze; tylko ryłbyś sobie beret niepotrzebnie jako przyjaciel, a ona cały czas miała Cię w rezerwie - ona wygrywa ty przegrywasz. Dla niej wygodne. JEŚLI będzie chciała się zangażować, to się odezwie w taki sposób że to wyczujesz.
Ewentualnie możesz spróbować jeszcze raz za parę miesięcy się odezwać, przypomnieć...ale nie na tej zasadzie że będziesz czekał a życie będzie uciekać między palcami.
Tak, teraz ona już tworzy scenariusze pt. "obraził się", "zakochał się". Hah ta logika kobiet...nie rozumieją, że jak Ci nie odpowiada stan relacji to możesz zamilknąć i tyle. One oczywiście muszą dopisać do tego scenariusz.
Moim zdaniem lepiej zakończyć relacje, poboli jak się wkręciłeś, ale przynajmiej nie musisz słuchać i patrzeć jak mizia się z innymi.
"Sumiennie wszystko planuje. Inni zazdroszą mu farta, nie wiedząc, że on szczęściu pomaga, wybierając odpowiednie szkoły, zapinając pasy w aucie, a nawet planując dietę. Często samotny, bo nawet seks staje się dla niego jednym z zadań do wykonania."
Zerwanie kontaktu to okej opcja. Zostawiasz sobie furtke na kiedyś ewentualnie. Albo dajesz jej do zrozumienia, że ze znajomymi masz inny kontakt i nie będziesz się z nią spotykał jak wcześniej. Pomijając już fakt, że jeżeli chodzi o obnoszenie się z uczuciami itp to jestem przeciwny.
Tak sobie myślę, że żeby wpaść we friendzone u laski do której się podbija to trzeba serio nieudolnie to robić. Ja nigdy nie wpadłem w żaden FZ