Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Rady dla kobiety - kujowy pomysł?

16 posts / 0 new
Ostatni
Zakłopotany
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2011-05-03
Punkty pomocy: 6
Rady dla kobiety - kujowy pomysł?

Witam,

Tak na prawdę są dwie rzeczy:

1. W czasie spotkań ze swoją Kobietą, kiedy mówi, że ma problem z czymś to chcę jej pomóc, mówiąc jak ja bym rozwiązał problem. I wtedy się zaczyna... kompletnie nie zgadza się z moim podejściem do rozwiązywania problemów. W konsekwencji przechodzi to w dość nieprzyjemną rozmowę gdzie, ja coś powiem, nieprzemyślanego i chcę to naprostować ale ona ciągle upiera się przy tym co powiedziałem na początku nieprzemyślanego i chuj nie przegada żadnymi argumentami. I na koniec rozmowy zostajemy z tym, że mi mówi "lepiej by było jakbym ci nie mówiła", "następnym razem ci nie powiem to nie będzie takich sytuacji". Więc tak na prawdę rozmowa mogłaby się skończyć po 5 minutach bo kolejne 50 minut to moja próba przekazania jej mojego punktu widzenia, a i tak upiera się przy tym co powiedziałem w ciągu tych 5 minut.

Więc się tak zastanawiam jakie jest wyjście z tego? Bo jak próbuję jej tylko słuchać i zadawać pytania to na końcu słyszę, że nie otrzymuje informacji zwrotnej i już nie będzie mi nic tego typu mówić. Więc mówię to ŹLE, słucham ŹLE, więc się zastanawiam WTF?

Druga rzecz dotyczy rozwiązywanie problemów:
Powiem coś, zaproponuję rozwiązanie i ona zgodzi (lub nie zaprzeczy) się na to więc rozwiązuję problem jak zaproponowałem, a po tygodniu się dowiaduję, że ona się nie zgadza z tym i jej to nie odpowiada, a przez tydzień robiła tak jak ja chciałem.

Czasami mam wrażenie, że cokolwiek nie zrobię, to robię źle... Gdzie tu sens skoro raz tak, a raz tak jest??

SunLight
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Płeć: kobieta
Wiek: ...
Miejscowość: ...

Dołączył: 2012-01-02
Punkty pomocy: 1217

Jesteś jej psychologiem, czy facetem?
Odpowiedz sobie na to pytanie i problem załatwiony.

czesio199029
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Tu i tam

Dołączył: 2010-05-17
Punkty pomocy: 27

Hehe nic dodać nic ująć Laughing out loud Sam bym lepiej nie napisał.

Przy Tobie ma zapomnieć o problemach.

Pewnie wyskoczy "wiem że próbujesz mnie zagadać żebym zapomniała o tym" albo że Ją nie słuchasz, ale Bezwzględnie rób swoje.

Moje mysli tworzą moją rzeczywistość.

Prawdziwa wolność jest w umyśle.

Rzeczywistość jest taka jaka powinna być, ona jest moim przewodnikiem i wskazuje mi co powinno być zrobione.

Zakłopotany
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2011-05-03
Punkty pomocy: 6

Dzięki za rady bo już czasami nie wiedziałem co robić;)

Mam jeszcze pytanie odnośnie komunikacji w związku. Moja Kobieta zwykle chcąc mi powiedzieć, że np. "nie wykazuję inicjatywy". Mówi o tym i 100 innych rzeczach nawet dobrą godzinę i jak zwykle po wszystkim pozostajemy z niczym. Ogólnie się dobrze dogadujemy ale właśnie przy mówieniu sobie o problemach to zasypuje mnie "pretensjami", ja przyjmuję postawę obronną i jajco z tego wychodzi. Więc moje pytanie brzmi jak prowadzić rozmowę kiedy kobieta "wyrzuca" Ci 100 rzeczy, które robisz źle?

marccin
Portret użytkownika marccin
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Brooklyn

Dołączył: 2011-12-28
Punkty pomocy: 149

PUA prawdopodobnie powiedziałby Ci "Miej wyjebane, a będzie Ci dane!" haha!

A tak naprawdę to staraj się poprawiać te cechy, które wg niej są negatywne

ALE

tylko wtedy gdy wg Ciebie one są negatywne, a nie wymyślone przez nią. Masz swój rozum to z niego korzystaj, ale nigdy nie olewaj negatywnych komentarzy na swój temat, ale analizuj, bo dzięki nim stajesz się lepszy. Wink

Pozdro!

Jozin
Nieobecny
Wiek: 17
Miejscowość: Istnieje

Dołączył: 2012-03-27
Punkty pomocy: 36

Daj jej się wygadać...

Jak wygada się możesz coś powiedzieć na temat ,przemyślanego..

I gdy masz mówić coś co mogłoby Ci zaszkodzic przemilcz, i przytul...

Jozin
Nieobecny
Wiek: 17
Miejscowość: Istnieje

Dołączył: 2012-03-27
Punkty pomocy: 36

Masz jaja ?
Jeśli tak zastosuj chłodnik albo powiedz że jesli jej się nie podobasz, to może odejść..
Gdy to zrobisz sa 3wyjscia

-Może odejdzie
- odejdzie i wróci
- skonczy gadaco twoich wadach

bond18
Portret użytkownika bond18
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Okolice Wawy

Dołączył: 2010-02-15
Punkty pomocy: 48

Jak będziesz jej doradzał to będziesz jej przyjacielem , a nie chłopakiem. Prosi Cie o rady? Po co jej udzielasz tych rad? Nie radź jej. Ja mowie "rozumiem.przykro mi" Okazuje współczucie. Niech wie że jesteś jej wsparciem. Może na Ciebie liczyć. Jesteś facetem? Jej problemy mają być ponad Tobą. Ty masz być silny. Ochrzań ją. Juz chyba wiesz , ze nie potrzebnie jej radzisz. W tej sytuacji to bym powiedział jej tak "Nie doceniasz moich rad , starań. Nie będę się produkował" Jak od razu przestaniesz jej radzić bez takich słów. To laska zauważy , że nie jesteś spójny sam ze sobą. Pomyśli sobie radził a teraz nic. Ma mnie gdzies. I zacznie Ci jechać swoimi gierkami. Po co CI to?Jesteś poczatkujacy pewnie jeszcze nie umiesz odbijac gierek ,ale moge sie mylic. Moze umiesz?Pozdrawiam

Wygrywając z kimś jesteś silny wygrywając z samym sobą jesteś potężny!

kobieta
Nieobecny
Ponoć faceci za nią szaleją. ;)
Wiek: 26
Miejscowość: Piękna

Dołączył: 2012-03-03
Punkty pomocy: 263

Albo jest jeszcze dziecinna albo wyżywa się na Tobie,gdy ma problemy.

marccin
Portret użytkownika marccin
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Brooklyn

Dołączył: 2011-12-28
Punkty pomocy: 149

Skorzystaj z tych punkcików:

1. Nie pomagaj jej w sprawach, na których się nie znasz.

2. Naucz się rozpoznawać problemy, na które oczekuje od Ciebie pomocy, a na temat których po prostu chce się wyżalić.

3. Nie namawiaj jej do zastosowania proponowanego rozwiązania, a stwierdź, że na jej miejscu tak byś postąpił.

4. Proponuj rozwiązania tylko i wyłącznie, które sam testowałeś i przyniosły pozytywny skutek.

Podaj jakieś przykłady tematów, z których wynikają sprzeczki. Łatwiej będzie pomóc Wink

Zakłopotany
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2011-05-03
Punkty pomocy: 6

Na przykład tematy niedotyczące mnie:

żali mi się, że nie czuje się dobrze w miejscu w którym jest albo jej kupela bierze ślub i ona nie wie co jej doradzać, kiedy tamta pyta. Wszystko git ale jak ja zacznę mówić, "zrób tak...", "spróbuj..." i wtedy ona mi mówi, że się ze mną nie zgadza, ja szukam innych argumentów, a potem już idzie "z górki".

tematy dotyczące mnie:
"twoje rozwiązanie problemu niczego nie wnosi", "rozwiązujesz problem sam, a nie zemną", "twój pomysł problemu całkowicie mi nie odpowiada". Czasami nawet po tygodniu to mówi, kiedy już tydzień wcześniej myślała inaczej. I schemat znów ten sam, ja szukam rozwiązań, które do niej nie przemawiają i wkopuję się coraz głębiej, a ona się uprze i jak pisałem wcześniej gdybym się produkował kolejne 50 minut to zdania nie zmieni i rozmowa się kończy tekstami, które powiedziałem na początku - które nei były przemyślane.

W tych dwóch sferach mamy poważne kłopoty z dogadaniem się w innych aspektach - "rozumiemy się bez słów".

marccin
Portret użytkownika marccin
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Brooklyn

Dołączył: 2011-12-28
Punkty pomocy: 149

"żali mi się, że nie czuje się dobrze w miejscu w którym jest"

odpowiedziałbym: rusz dupę i działaj, żeby było lepiej!

"albo jej kupela bierze ślub i ona nie wie co jej doradzać, kiedy tamta pyta."

o: czy masz, aż tak słabą wyobraźnię, że nie potrafisz jej doradzić? Czu to raczej:

a) zazdrość, ze nie jesteś na jej miejscu?
b) przejaw egoizmu lub brak chęci bezinteresownej pomocy?

W drugiej sferze przyczyną może być to, że jest słabą osobą i zbyt szybko poddaje się. A pytałeś ją czy próbowała? heh jesli ciągle krytykuje Twoje rozwiązania to powiedz, żeby sama troche ruszyła głową, pomyślała, a nie lata ze wszystkim do Ciebie, bo np nie masz już pomysłów a i musisz zająć sie również swoimi problemami. Reszta do tego w moich dwóch postach

A w najgorszym przypadku niech idzie do psychoterapeuty Smile

Zakłopotany
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2011-05-03
Punkty pomocy: 6

Wykorzystujac Wasze rady, podczas ostatniej rozmowy rozmawialo mi sie zdecydowanie lepiej az do momentu w ktorym zaczela mowic, ze za duzo siedze przed komputerem. Nie wiedzialem o co chodzi wiec odbijalem to co mowila. Dzis sie pokapowalem, ze chciala mi powiedziec, ze sie obawia iz komputer bedzie wazniejszy od niej. Wiec dzwonie i mowie, ze dopiero dzis skapowalem iz "zawsze" probowala mi cos powiedziec przez tego typu tematy. Rozmowy takie byly meczace bo ja sie nie nastawialem, ze ona czegos chce, nie chce lub, ze sie czegos obawia i powiedzialem zeby tak zaczynala, a nie teoretycznie mowila omijajac wlasne potrzeby. Na co ona, ze juz nie chce bo ja to meczy. Wiec ladnie sie pozegnalem i sie rozlaczylem. Wiec problem lezal w tym, ze nie zwracala sie do mnie bezposrednio ze swoimi prosbami, a ja tego nie rozumialem.