To mój pierwszy post na forum więc witam , sledze od dłuższego czasu i wchłaniam wiedzę, przynosi efekty ale to jeszcze nie to co ma być 
Prośba o rade w takiej oto sytuacji:
Nowo poznana dziewczyna , kontakt na początku zajebisty , starałem się stosować wszystkie rady i info z tego forum. Wychodziło dobrze, później spadek zainteresowania , nie olewanie ale wyraźny spadek ,ewidentnie dalej mnie tetowała, dobrze wiedziałą żeionteresuja sie mną inne dziewczyny, była zazdrosna. Na spotkaniach istna pijawka, przyklejała sie i ciężko było ją odkleić sama chciałą zostac na noc, natomiast po spotkaniach znowu średnio z sms i dzwonieniem.
Więc napisałem że nie interesują mnie takie przelotne znajomości , nie takich cech szuka u dziewczyny i że miło było ją poznać.
Tutaj grad sms z jej strony że jest we mnie zabujana , że ona tak ma , ze ciężko sie jej mówi o uczuciach i że jesli mam inna to żebym jej to powiedział to łatwiej bedzie to zrozumieć.
Dałem jej szanse ale sytuacja znowu wydaje się zataczać kręgi.
Wczoraj powiedziaął mi że idzie na impreze z koleżankami bo zapytałem co robi na weekendzie. Odpowiedziałem że nie toleruje takiego chodzenia samotnie na imprezy i nei mam zamiaru zastanawiać sie co wtedy robi.
Powiedziałą że jesli mi na tym zalezy i zechce to ona nie pojdzie. Koniec konców pusciłem ją zakańczając zdaniem że to dla niej test bo cenie w zwiazku zaufanie.
Pytanie nastepujące ? Czy własnie zjebałem ? co powinienem zrobić w takiej sytuacji ?
Jaki kontroler... masakra. Puściłeś ją... no prosze jaki dobroduszny. Nie ma czegoś takiego w fajnych relacjach jak ZABRANIANIE! od tego jest zaufanie...
I ta dziecinada ze zrywaniem bo ona nie pisze smsków... dramat.
Serio czytasz tą stronę czy tylko skrolujesz?
Spokojnie Huna, po to jest temat początkujący zebym mógł tu zdobyć jakąś wiedze. Od czytanai do praktyki jest daleka droga
Czyli wedłgu ciebie co miałem zrobić w takiej sytuacji ?
"Nowo poznana dziewczyna , kontakt na początku zajebisty , starałem się stosować wszystkie rady i info z tego forum."
Heh, i to jest właśnie problem. Bo nie sztuką jest stosować rady i info z tego forum - ale sztuką jest wyrobić w sobie taki światopogląd, takie przekonania i tak się zaprogramować, aby włączyć to w strukturę swojej osobowości.
Ty jednak pojechałeś na kredycie - przedstawiłeś się jako ktoś inny niż jesteś w rzeczywistości, bo "starałeś się stosować wszystkie rady i info z tego forum". I przyszła zapłata, kiedy w końcu "ja pozorne" - czyli rady i porady tego forum - zostało wyparte przez "ja realne" - czyli taki jaki jesteś wewnętrznie temperamentalnie i osobowościowo. I wyszło, że jesteś kontroler.
A co do klubów to miałem podobną zagwozdkę, choć absolutnie nie przyszłoby mi do głowy aby poruszać ten temat z laską.
Powtórzę więc za tym co pisał tu niegdyś MrSnoofie - ZAWSZE jak laska idzie sama na imprezę to jest to doskonała okazja do wykazania się i powiedzenia "BAW SIĘ DOBRZE".
To jest potrzebne pod względami jej własnej autonomii, tego, żeby miała w życiu też inne bodźce niż TYLKO TY.
Nie masz co się przejmować wychodzeniem laski na imprezy - jeśli zechce Cię zdradzić, to zrobi to gdziekolwiek.
Dając lasce wolność sprawiasz, że jesteś wyjątkowym facetem, bo nie masz z tym problemu. Poczucie własnej autonomii jest istotne i bardzo ważne. Chcesz ograniczać - to zajmij się hodowlą owiec i budowaniem ogrodzeń na pastwiskach. Takie danie wolności bywa często mocno docenione i tylko wzmacnia pozytywne uczucia do siebie nawzajem. A to sprzyja wierności.
PS.
Tak cenisz zaufanie, że właśnie poważnie jej nie zaufałeś.
Dzięki sir kaszanka, to jest konkretna wiedza i lvl up dla mnie.
Może uda sie odkecić, jeśli nie to przy następnej nie popełnie tego samego błędu
Ja dziś napisałem lasi, że ma się dobrze bawić.
Przed chwilą dosłownie dostałem smsa, że ma na mnie straszną ochotę i cieszy się, że jutro się widzimy
Piszesz, że sama chciała zostać na noc. To co pozwoliłeś jej zostać na noc? Był seks?
Mowisz jej o swoich zasadach w związku a jesteście w związku? Z opisu wynika, że nie