mam takie pytanie odnosnie ex, od jakiegoś czasu zacząłem proces odfrajerzania sie, nie wyszło mi z laską z która sie spotykałem, jej w chuj zależało ale ja w łatwy sposob zjebałem a potem pojawił sie inny gośc z ktorym teraz jest, codziennie go widuje na siłowni no i w sumie tak sie jakoś dogadujey, a tu jakieś piwo w weekend, bez niej rzecz jasna, jej to nie widziałem kilka miesiecy a kontaktu nie mamy ze 2 miesiace po tym jak powiedziała ze zaczyna nowy rozdział życia... no i własnie, czy będzie dopuszczalne jak zapytam się o nią co niej itd i jak ją pozdrowie?
"no i własnie, czy będzie dopuszczalne jak zapytam się o nią co niej itd i jak ją pozdrowie?"
Oczywiście, a co w tym złego ;> Świadczy to o dużej klasie i ogładzie, oczywiście pod warunkiem że masz autentycznie wywalone. Bo jeśli dalej masz problem z przeszłością i tylko myślisz co tu zrobić by odzyskać byłą, to jesteś w czarnej dupie. Pamiętaj, że sam siebie nie oszukasz. W ogóle uważam, że warto rozstawać się z dziewczyną w kulturalnej, dobrej atmosferze oraz myślę że należy sobie na koniec szczerze porozmawiać. To wyklucza ewentualne nie jasne sytuacje, czy też domysły i wtedy dużo łatwiej znieść rozstanie.
Ja tam szanuję wszystkie dziewczyny z którymi miałem okazję coś tam kręcić, a z moją dawną ex spotykam się średnio raz na pół roku na kawkę i wspominam stare, dobre czasy
Jeżeli nic od niej nie oczekujesz, nie chcesz jej odzyskać, ani namącić w jej obecnym związku, to nie widzę żadnych przeciwwskazań. Jeżeli kumpel jest spoko i się nie wkurwi to nic nie stoi na przeszkodzie.