Hej,
Poznałem kolejną dziewczynę HB8, jest trochę specyficzna w związku z czym wypłynęły kwestie z którymi wcześniej nie miałem problemu. Zaczynajmy:
1. Ona cały czas gada. Po prostu usta jej się nie zamykają. W dodatku potrafi jeszcze zapytać dlaczego ja nic o sobie nie mówię
. Laska mnie o nic nie pyta, jak ja już coś powiem to tak naprawdę od razu wraca do siebie i znowu gada tylko o sobie.
Już nie pamiętam, czy to były podstawy czy jakiś blog ale ktoś kiedyś stwierdził, żeby pozwolić kobiecie mówić bo jak będzie mało o tobie wiedziała to wydasz się jej tajemniczy...
Wydaje mi się, że ciężko będzie stworzyć relację jeśli ona nie będzie niczego o mnie wiedzieć.
Co myślicie?
2. Laska na samym początku znajomości otwarcie zaznacza, że chce robić karierę, nie ma czasu na związki. Zależy jej na przyjacielsko-seksualnej znajomości. Nawet poważnie do tego podchodzi bo chciałaby, żeby obie strony nie sypiały z kim innym bo wenery itd.
Na pierwszy rzut oka spoko. Tylko, że przeważnie jak się z kimś spotykałem to takie rzeczy się wyklarowywały gdzieś w praniu. Tutaj taki komunikat na początku sprawił, że spadła mi motywacja bo poczułem, że sprawa jest już wygrana.
Mam tylko przeczucie, że to bardzo złudne wrażenie. Na logikę każdą kobietę trzeba uwodzić i budować swoją wartość nawet w takiej sytuacji. Ponownie co o tym myślicie?
3. Jestem z nią umówiony. Nasze drugie spotkanie. Na 2 godziny przed na pytanie co robi odpowiada, że jak wchodziła do domu spotkała kolegę. Po kolejnej godzinie pisze, że nie może się dzisiaj spotkać. Nie planowała tego ble ble ble. Nawet sie nie usprawiedliwiała czy coś.
W tej sytuacji kłócą się we mnie dwie natury.
Z jednej strony jest facet, który nie daje sobie w kaszę dmuchać. Powinienem powiedzieć, że mi się to nie podoba i jeśli tak będzie często to elo bo cenię swój czas. Z tym jest ten problem, że pokazuję, że mnie to ruszyło i w momencie gdy moja atrakcyjność w jej oczach jeszcze nie jest zbudowana chyba nie ma to sensu. Jeśli źle mówię to mnie poprawcie.
Z drugiej można pokazać, że ma się na to wywalone, nie rusza mnie to i inaczej zorganizuje sobie ten czas.
Trzecie już pytanie do was: Jak zareagować? Którą drogę i dlaczego byście wybrali?
P.S Nie zależy mi jak wielu osobom na tym forum na kompleksowym "Jezu ratujcie mnie bo z laską mi nie wyjdzie :(". Wolałbym raczej jakąś małą dyskusję o tych zagadnieniach nawet na ogólnym poziomie, a nie koniecznie instrukcje co zrobić akurat z tą laską. Oczywiście to też nie zaszkodzi ale dałem wam trochę za mało informacji na diagnozę bo też nie do końca mi na tym zależy. Chce po prostu uzupełnić wiedzę o sytuacjach, które wymieniłem.
"P.S Nie zależy mi jak wielu osobom na tym forum na kompleksowym "Jezu ratujcie mnie bo z laską mi nie wyjdzie :(". Wolałbym raczej jakąś małą dyskusję o tych zagadnieniach nawet na ogólnym poziomie, a nie koniecznie instrukcje co zrobić akurat z tą laską. Oczywiście to też nie zaszkodzi ale dałem wam trochę za mało informacji na diagnozę bo też nie do końca mi na tym zależy. Chce po prostu uzupełnić wiedzę o sytuacjach, które wymieniłem."
Właśnie, że ci zależy, takie branie "pod wiatr" kolego to z amatorami możesz. Jesteś tak silny (psychicznie w relacji do kobiet)jak mrówka pod moim butem. Drugie spotkanie a ty już supportu w internecie szukasz.
#####################################################
Hunter of Pizdeusze
albo się jest, albo się nie jest
he he he zobaczcie jaki słaby facet hue hue hue...
Rozumiem, że wchodzisz na forum pokazać jakim wielkim Puasem jesteś?
Dwa pytania:
1. Jeżeli są w niej cechy, które Ci nie odpowiadają, to po cholerę w to brnąć? Rozumiem Cię, bo również nie lubię u kobiet gdy te tylko mówią o sobie, nie dadzą dojść do słowa, a gdy już coś o sobie nabąkniesz odpowiadają "mhm" i wracają do siebie. No, chyba, że zależy Ci na relacji typowo łóżkowej. Wtedy tym bardziej nie ma co rozkminiać takich rzeczy
2. Czy te rozkminy nie wynikają z tego, że masz w życiu za mało pasji i za dużo wolnego czasu? Wygląda mi to tak, że panna się pojawiła i nagle jest to Twoje zainteresowanie numer 1.
Ogólnie to jestem strasznie zarobiony. Własna firma, studia, trzeba znaleźć czas żeby poćwiczyć i raz na jakiś czas spotkać się ze znajomymi. Więc z czasem jest u mnie ciężko. Nie ukrywam, że bardzo by mi odpowiadała blisko mieszka i ma własne mieszkanie.
Masz kota w worku, jak worek "otworzysz" to Ci kot ucieknie a jak zaciśniesz to się udusi, więc z tych dwóch opcji żadna nie jest dobra.. Musisz tego kotka dokarmiać co jakiś czas a przede wszystkim dać jej dostęp do świeżego czystego powietrza.
Mam nadzieje, że jarzysz
"Jeśli nie chcesz być najlepszy to nawet nie zaczynaj"
1. Ja osobiście nie cierpię takich papli i trzymam się od nich z daleka. Nie rajcuje mnie słuchanie jej monologów, a jak już wtrącisz słówko to czujesz, że aż ją ciśnienie rozsadza kiedy skończysz żeby mogła dalej gadać. Jak na pierwszym spotkaniu wyczuję, że to ten typ laski to drugiego nie ma.
2. To jest pitolenie, słyszałem to dziesiątki razy. Bardzo oklepany shit test i tyle. Nie bierz tego w ogóle do siebie i działaj tak jak ty to sobie wymyślisz.
3. Ja bym miał na to wywalone, w końcu to laska której jeszcze nie znam i nie zależy mi na niej w żaden sposób, ale jeśli taka akcja jeszcze raz by się powtórzyła to nara bejbe. Inne też mają.
Co do 2 to właśnie nie wiedziałem co myśleć. Bo lasek miałem już naście i przeważnie to było tak, że one chciały ze mną być a ja nie bardzo chciałem i to im trzeba było stawiać granicę. A jak usłyszałem to od laski to nagle takie "e eee co się dzieje? "
No po prostu nie słuchaj tego. Może to być prawda, ale z doświadczenia ci powiem, że na 90% to tylko gadanie, ST na sprawdzenie czy faceta ruszy taki tekst. Wszystko potem i tak wychodzi w praniu i przeważnie okazuje się, że laska i tak chce związku, a nie sexfrienda.
1. Kwestia osobista czy tobie to odpowiada. Wg mnie do pewnego stopnia fajnie jak laska wydaje się być rozmowna i otwarta, o ile nie zlewa też ciebie, twoich potrzeb i tego co ty masz do powiedzenia, bo w pewnym momencie może się okazać że ona tą samą paplaninę może strzelać do pierwszego lepszego gościa bo przecież i tak ma wyjebane na drugą osobę.
2. Tak jak czysteskarpety. Patrz na jej zachowanie a nie na to co mówi. Po czasie pewnie wyjdzie z niej i okaże się że jej potrzeby są zgoła inne niż tobie opowiadała bo teraz potrzebuje stabilizacji i "nie sądziła że może się w kimś zakochać"
Na dobrą sprawę to ten proces da się przyspieszyć, bo jak już wasza relacja rozkwitnie a ty dodasz kilka elementów zazdrości to szybko będzie chciała schwytać ptaszka w klatce, żeby nie uciekł.
3. Tutaj zareagowałbym stanowczo. Nie ma co udawać niewzruszonego. Może jej coś wypadło więc na początku faktycznie nie powinieneś robić wyrzutów, ale jak sytuacja będzie się powtarzać to dajesz do zrozumienia że twój czas jest cenny i nikt nie będzie go marnował.
PS odnośnie 3 punktu to też mógł być shit test, dlatego zwrócenie uwagi nie powinno polegać na wyrzuceniu czy dopytywaniu się o tego jej kolegę na którego masz wyjebane, tylko na pokazaniu że jak mówisz ledwo wcisnąłeś ją w swój harmonogram, który i tak jest już napięty. Ale myślę że zdajesz sobie z tego sprawę
Hahahahahahahaha i tak jeszcze z 5 linijek.
UMÓWIONY NA DRUGIE SPOTKANIE I ONA NIE CHCE ZWIĄZKÓW!!
Ojebane, to porządnie wprowadź 'seksualną' znajomość, potem zrób coś żeby jej kopara opadła, potem znów 'seksualnie'... itd - a zanim się obejrzysz, będzie gadać jakiś Ty wyjątkowy.
Panienkę masz na widelcu a Ty takie rozkminy... weź się wstydź
Haha
Poprawiłeś mi humor
A tak na poważnie to wydaje mi się, że mam już sporo doświadczenia tylko głupieje jak zobaczę coś nowego. A ta laska jest dziwna
Stąd te rozkminy 
Co do 1 to ja bym się cieszył, bo jakoś nie lubię ciągnąć za język i zaraz robi się bardzo drętwo.
1. Osobiście wolę takie laski, bo kiedy ty się produkujesz, ona tylko "aha", a kiedy przestajesz mówić nastaje cisza to wtedy miałbyś powody do zmartwienia. Natomiast jeśli uważasz że przesadza to zapewne masz rację.
2. Zgadzam się z przedmówcami, nie słuchaj jej teorii o wiązaniu się, bo to gówno prawda.
3. Nie uważam, że powinieneś być stanowczy, oczekiwać wyjaśnień itp. to nie świadczyłoby o tobie dobrze. Jak dla mnie to laska najprawdopodobniej ma Cie w dupie. Dlatego po kolejnej takiej akcji proponuję dać sobie spokój.
"spadła mi motywacja bo poczułem, że sprawa jest już wygrana:.
Nie bądź taki pewny, bo jeszcze Cie życie wyprostuje.
Zupa grzybowa