Witam, mam pytanie do Panów. Sama nie jestem w stanie rozgryźć swojego faceta. Do rzeczy.
Jesteśmy razem od ponad roku. On ma 24 lata. Prawdę mówiąc, bardzo się różnimy od siebie i nigdy na 100% nie byłam szczęśliwa. Jego pewne zachowania na początku mnie irytowały, nabijanie się z mojego pochodzenia chociażby, wtedy zaczęłam to ukrócać, niby coś to poskutkowało. Ale... pojawiały się kolejne problemy, po których on twierdził, że musi się sporo nauczyć, np. pisał do koleżanki z pracy z oczywistymi zagrywkami, jaka to ona cudowna nie jest i szkoda, że zajęta, gdy to znalazłam od razu chciałam go wyrzucić z mieszkania, ale zaczął się głupio tłumaczyć, że był pijany i chciał ją tylko przetestować czy poleci na niego. Jak dla mnie zachowanie gówniarskie, ale puściłam to w niepamięć, z tym, że ograniczyłam do niego zaufanie, sprawdzałam telefon, fb i inne, co chyba jest całkiem normalnym posunięciem po takiej sytuacji. Przesadziłam?
Jestem osobą, która lubi mieć wszystko zaplanowane, więc pytałam często kiedy teraz się widzimy, ewentualnie zamierzałam ugotować obiad, więc pytałam o której będzie. On odbierał to jako kontrolę i twierdził, że jak "będzie to będzie", po czym się nie odzywał. Łudziłam się, że jego "chłodniki" o byle głupotę mu przejdą, ale nic z tego. W dodatku zupełnie nie okazuje zazdrości, chociażby w sytuacjach, w których jest świadkiem i powinien zareagować. Czy jemu zupełnie nie zależy na mnie?
W tym roku pojechaliśmy na 3dniowe krótkie wakacje, miało być morze, ale nie wyszło, wiec zaproponowałam, żebyśmy nad morze pojechali we wrześniu, na co on stwierdził, że nie da rady finansowo. W kolejny weekend wyjechał na "męski wypad z kolegami nad morze"...Zdziwiło mnie, że pieniądze się znalazły i to w tym samym miesiącu...Zaręczam, że założenie jest takie, że wydatkami dzielimy się po pół... Mimo, że jest facetem i choć czasami powinien wyjść z inicjatywą nie robi tego, a jeśli robi to ja i tak zawsze płacę za siebie, bo tego wymaga. Po co więc zapraszać gdzieś kobietę?
Od 3 dni wzbudzał we mnie pożądanie, od środy próbuję sprawić, żeby nocował u mnie, on jednak się wykręca. Obiecał, że będzie u mnie w poniedziałek. Po czym okłamał mnie, że ma nadgodziny w pracy i spotkał się z kolegami. Nawet samochód zaparkował dalej, żebym nie zorientowała się w sytuacji.
To normalne? Co robić, żeby go zmienić? Nie chcę być okłamywana i zwodzona... A tłumaczenie nie przynosi skutków. Jakieś pomysły?
temat jak na interii...
"To normalne? Co robić, żeby go zmienić? Nie chcę być okłamywana i zwodzona... A tłumaczenie nie przynosi skutków. Jakieś pomysły?"
auf wiedersehen, jak to mówią Francuzi. "Koniec" to tylko kwestia czasu. Facet, sądząc po zachowaniu, jest mega znudzony... Dziwię się, że po takich akcjach z wyjazdem jeszcze tego nie zakończyłaś. Obstawiam inny target, niestety...
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Wyjazdu się w sumie nie czepiałam, bo nie chciałam go "ograniczać". Chciałam pokazać, że jestem "wyrozumiała", ale chyba przesadziłam...
a to błąd! Nie jedzie z Tobą, bo nie ma kasy, a robi wypad z kumplami? Przegięcie... Fakt - przesadziłaś.
Szanuj się, dziewczyno!
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
widzicie panowie nie warto okłamywać kobiet one i tak się wszystkiego dowiedzą
" Za rączkę Cię złapie i przeprowadzę przez pasy spokojnie nie drapie nie opierdole z kasy "
Nie czytałem całego bo starczył mi początek, od początku nie było fajnie więc to raczej logiczne, że z czasem kiedy w dorosłym życiu problemów\trudnych decyzji przybywa to raczej tęczy i jednorożców nie uświadczysz, moim zdaniem problem jest w twojej samoocenie, tkwisz w związku który ciebie nie satysfakcjonuje i jest totalnie nierozwojowy,
musisz sobie zadać pytanie czy stać ciebie na więcej ?
czy facet który ciebie olewa to jest szczyt twojego szczęścia\możliwości ?
Czas biegnie, inwestuj go właściwie
they hate us cause they ain't us
Młoda jesteś, nie ufasz mu, on tnie w chuja, nie szanuje Cię...
Nie marnuj swojego czasu bo to i tak na długą metę nie wyjdzie... skończ to jak najszybciej.
“Be who you are and say what you feel because those who mind don't matter and those who matter don't mind.”
Wracaj do lekcji gracjana!
Pytanie coachingowe:
Jeżeli masz problemy z kobietami, odpowiedz sobie SZCZERZE na jedno pytanie:
Czy gdybyś był kobietą i taki chłopak jak ty podszedłby do ciebie, to czy chciałabyś z nim być?
powinnaś głośno i w niewybredny sposób wyartykułować swoje niezadowolenie - mówiąc po ludzku - jebnąć porządną awanturę, poprawić chłodnikiem i dopierdolić fochem... i nie obawiać się, że gostek Ciebie oleje - bo więcej się nie da... a Ty jego na żywca na dupę chcesz wciągnąć, bo myślisz że to coś zmieni, nic głupszego nie mogłaś już wymyślić...
To już było testowane nieraz... "Czepiam się ponoć, ciągle coś mi nie pasuje"... W efekcie ustępowałam po 4-5 dniach...
przeciągnij do dwóch, trzech tygodni, kiedy moja Stara (czytaj: Kochana Żona) wali focha na parę dni, to ja się tylko z tego cieszę, akurat w sam raz na podbudowanie zdrowia psychicznego - można się nachlać, wytarzać po obcych łóżkach - bo się czepia niesłusznie...
hehehe!

Gen you make my day!
Już sobie wyobrażam Ciebie na fotelu krzyczącego:"Stara!...znaczy Kochanie!":-)
Co do tematu myślę że mu po prostu już nie zależy...ale najlepiej sprawdź to!Niech coś zorganizuje dla Ciebie,spotkanie wypad,jeśli to oleje rób zrobi to spotkanie na odczep się nie będzie się na nim starał,będzie widać że mu nie zależy to już będziesz wiedziała...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
Tego jeszcze u nas nie było! Można pomóc dwóm stronom jednocześnie. Dziewczyna wciela rady w życie. Chłopak wystraszony leci na forum i zakłada temat. "Pomocy! Nietypowe zagranie":
Wszystko było jak w zegarku, dawałem jej dużo negatywnych emocji, ale nie wiem czy nie przeholowałem. Panna się nie odzywa. Pisać czy czekać na jej ruch ? Jak myślicie ?
W późniejszym etapie historii wychodzi na jaw, że adres tej strony był w historii przeglądarki chłopaka
Jakbyś zgadł...
Jezeli cos przeczuwasz , powinnas szczerze o tym z nim porozmawiac. Inaczej nie da Ci to spokoju , wpadlas w taki trans , ze nie ufasz mu i sprawdzasz jego intymne "rzeczy" typu fb czy telefon . Powodzenia
Walcz , a zwyciężysz !
Zrozumiałem jest, że znajomość między dwojgiem ludzi, a następnie związek ulega "zmianie"... Ludzie się lepiej znają, mają inne priorytety itp. Tutaj tego nie ma, tu w ogóle nie ma już związku... Guest napisał, że facet jest znudzony i wszystko na temat. Tylko nie bierz tego do siebie, że to jest tylko Twoja wina. Może zobaczył jak to jest i nie dorósł, chce się wybawić jeszcze... Z tego co piszesz to słabo to wszystko widzę... Szanuj się. pozdr
O Boże! Faceci są gorsi niż kobiety! Ciągle grają w jakieś gierki, walą testami, są niesłowni, nielogiczni itd.
Facet zmienną jest.
Facecie! Puchu marny! Ty wietrzna istoto...
Jak dla mnie to gen dal super radę. Awantura i dopierdol fochem. Dopierdol to znaczy dopierdol, a nie strzel foszka. Rozumiesz? Masz dopierdolic mu porządnie i będziesz miała jawna sytuacje. Opcja nr jeden to on poczuje sie zagrożony, zacznie szukać ratunku. Stosuj wtedy umiarkowany dystans, ale nie zapomnij go nagrodzic, ale wtedy gdy zasłużył. Opcja nr dwa to ma Cię gdzieś i możesz o nim zapomnieć. Pozegnaj sie, idź do sklepu i kup sukienkę, buty itd, odwiedz fryzjera, idź na imprezę i poczuj wolność. Rozstanie z kiepskiego związku to nie koniec świata. Takie rozstanie to szansa na coś lepszego. Jak maluszek zawodzi to może czas zmienić go na poloneza. Stać Cię na to. Może masz jakieś kompleksy czy coś takiego, ale nie obchodzi to nikogo. Poswiec więcej uwagi sobie, a wtedy przyciagniesz uwagę innych. Moim zdaniem brakuje Ci zdrowego egoizmu.
sto lat będziemy się tego uczyć
milion razy zjebiemy
porażka? nie... doświadczenie
Ad. 1.
Nie uważam tego za normalne, jeśli jest się w związku, to do czegoś zobowiązuje, chyba, że ma się wyjebane na kwestię zaufania, która została mocno nadszarpnięta.
Ad. 3.
Wiesz, ja sobie poradzę z zagrywkami innych facetów i oczywiście spuszczę ich na bambus, ale mogły chociaż oczami przewrócić, cokolwiek, żeby pokazać, że jednak nie ma tego w dupie.
Ad. 4.
Wyjazd z kolegami był spontanem, nie był planowany i w sumie wypalił mi z tą informacją 2 dni po tym jak rzuciłam pomysł z wrześniem. Więc najpierw powiedział mi, że nie da rady finansowo, co oczywiście zrozumiałam, a 3 dni później spontanicznie znalazł się nad morzem z kolegami, na które wytrzasnął jednak pieniądze. Nie próbowałam się wciskać tam na chama.
Ad. 5.
Czas można spędzać w domu, na spacerze i wszędzie indziej, gdzie nie trzeba wykładać kasy, jeśli się tego nie chce. A jeśli zaprasza się kobietę do kina to raczej nie płaci się za 1 bilet.
Ja nie flirtuję.
Po prostu samo tak wychodzi, że to faceci zaczynają podbijać.
Masz rację, jeśli chodzi o przewagę psychiczną. On ją ma i doskonale jest tego świadomy, a co więcej wykorzystuje to. Może się zdziwi, kiedy przeliczy tym razem swoje możliwości.
PS. Są, ale baby mają zupełnie inne podejście, a ja chciałam poznać zdanie innych facetów w tym temacie, bo sądziłam, że to ja przesadzam...Okazuje się, że jednak nie.
Podniosło mnie to na duchu, wiem, że nie urwałam się z choinki.
Dzięki. 
jeśli ma faktycznie takie jaja to się nie przeliczy, bardziej ty
i dobrze 
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki