Mam w zasadzie 2 pytania 
1Dostałem od dziewczyny jestem z nią 4 miesiące branzoletke ,na której ręce mam ją nosić??na lewej mam zegarek , a prawa -noby pedalsko , a jesli nie bd. w niej chodzić może poczuć się urażona.
2.Jak w zasadzie jest z tymi słodkimi sms ??-np. rano lub dobranoc ?warto wysyłać czy nie?-bez robienie z siebie osoby needy i proszącej , czasami ja jej wyśle to ona bez odzewu;P
3. ostatnio w mojim towarzystwie ciągle zagaduje o innychy kolesiach , co to oznacza -jakieś gierki ?-jak mam na to reagować , bo narazie poprostu ignoruje
Błagam skasuj konto...
1.Nie ma znaczenia jak chcesz,rób jak chcesz."Miej jaja by robić i mówić to na co masz ochotę".
2.Ja bym z tym nie przesadzał,po co,jak będziesz się z nią systematycznie spotykał to wystarczy nie ma co przesadzać."Miej jaja by robić i mówić to na co masz ochotę"
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
Tak rano sms, wieczorem sms. A potem temat że wdarła się rutyna i laska się nudzi.
Szczerze nie wiem dlaczego tyle minusów kolega dostał.
Wszystko co napisał jest prawdą, a częste sms'ki tylko wam dupę zmiękczą a laska powoli będzie was urabiać jak chce.
Rozumiem zakończyć rozmowę w ten sposób.
Np. Ok jutro się widzimy, dobranoc.
I tyle kurwa. Żadnej filozofii.
Tekst, to jest tylko pieprzony tekst. Sms krótka wiadomość która niszczy wasze relacje.
Jak chce ci dobranoc powiedzieć to niech zadzwoni wieczorem. Pogadacie z 5-10 min jak jej minął dzień. A na zakończenie rozmowy usłyszysz " dobranoc misiu, wyśpij się bo jutro musisz mnie starmosić jak szmatę"
Jakbym dostał sms, rano od dziewczyny w stylu. "dzień dobry" to zapewne przeczytałbym go, pomyślał spoko. Usiadł do stołu, wypił kawę i po jakiś 30 sekundach zapomniał co w ogóle do mnie napisała.
Powstałem z rynsztoku by nie żyć jak szmata.
made my day
#####################################################
Hunter of Pizdeusze
albo się jest, albo się nie jest
1. Załóż sobie na kutasa jak nie wiesz gdzie. Noś ją sobie obok zegarka albo na prawej ręce co za różnica, dostałeś prezent od laski jeśli ją szanujesz to noś go gdzie chcesz byle żebyś nosił.
2. Słodkości zostaw na spotkania rzeczywiste. Ja jeśli piszę z kobietą to na dobranoc piszę jej "pa mała" lub coś w tym stylu. Nie słodź za mocno przez eski/fb. Przez to spotkania w "realu" tracą na namiętności.
hmm , nikt sie nie odniósł do 3
Bo jebnąłeś EDITA to się nie dziw
Ja takie gadki ignoruję, jak mi coś takiego kobieta mówi to odpalam fajkę/ biorę kebaba w gębe/ wiążę akurat buta i nic nie odpowiadam. Niech wie, że masz to w dupie.
Ja tam sms stosuję tylko w ramach gry wstępnej. Jak napisze "co słychać", albo "że się będzie uczyć" i inne chuje muje rzeczy które mnie gówno obchodzą.
To zawszę zahaczam o wątek erotyczny. Odpisuję że pewnie się nie nauczyła wcześniej bo nie mogła się skupić i myślała o mnie.
Tego można wymyślić od chuja, a pisanie sms to kwestia idiotyczna na tyle, że szkoda nawet o tym tutaj pisać.
Myślę że dobrze na tym wychodzę jak na razie. Moje zainteresowanie jej osoby z jej perspektywy to jakieś 10%. Z czego ona wie że jesteśmy razem, czyt. cały czas pisze czy. ---> cały czas jej zależy czyt.--> jest zajebiście.
Z drugiej jednak strony to zależy od dojrzałości, mi to szczerze zwisa czy dziewczyna mi napisze dzień dobry rano. Co innego podziękowanie za spotkanie z jej strony w początkowej fazie.
@ a do autora. Bransoletkę na chuja nałóż. Jak się dziewczyna zapyta czemu nie nosisz to jej wyciągniesz i powiesz " przecież noszę"
3. Co do kolesi. Jak jesteś " kot " to wpierdol - tylko zastanów się komu.
Powstałem z rynsztoku by nie żyć jak szmata.
a masz... na pamiątkę
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
co do 3 punktu,jak mi laska mówi takie coś to robie to samo,albo chwile później idąc z nią patrze się na inne,albo poprostu to zlewam,bo co mam się pytać o nich?
ELO
Żyj tak byś miał co wspominać!.