Sytuacja wyglądała tak:
Zagaduje dziewczynę (środek dnia), rozmowa jakies 10 minut, na koniec, chce wziasc od niej nr, po czym dostaje odpowiedz: zróbmy na odwrót. W sumie pierwszy raz się z tym spotkałem, dałem jej go, chociaż już troche czułem nosem że chce mnie zlać. Co warto zrobić w tej sytuacji, odbić jakoś ten tekst? Mieliście już takie sytuacje?
Pozdrawiam wszystkich.
to znaczy ze nie jest zainteresowana albo ze ma chlopaka i nie chce zebys np dzwonil gdy ona bedzie z nim.stawiam na to pierwsze
heh, kiedyś wyrwałem dziewczynę w klubie, ostro się z nią bawiłem, chciała mój nr tel - powiedziałem to samo co ta dziewczyna Tobie, bo po prostu nie byłem zainteresowany dalszą znajomością, zależało mi tylko na jedno nocnej przygodzie, więc zapewne laska po prostu grzecznie i niewinnie dała ci do zrozumienia że masz dać spokój.
Ale z uwagi na to iż kobiety są nieokiełznane, czekaj może sama się odezwie - ale nie sądzę.
I ogólnie jak Ty dajesz swój tel to stajez się czekającym a ona panią sytuacji, także zawsze Ty zabieraj tel od tergetu
Cenna rada : Nie naciskaj !
Miałem już tak. Kiedyś nawet maila wyciągnąłem od laski bo nie chciała mi dać numeru, ale wszystkie te akcje były o dupę rozbić, bo nawet do spotkania nie doszło. Jak nie chce Ci dać numeru to z mojego doświadczenia wynika, że szkoda się dalej wysilać. Ale może ktoś ma inne doświadczenia...
Przestań się spinać, a nigdy nie będziesz musiał się relaksować.
Trzeba było wyciągnąć swój telefon i powiedzieć: - Fajnie się gadało, trzymaj wpisz swoje magiczne cyferki.
Dawno temu przeczytałem na forum - sam wpisując/dając nr wychodzisz na needy i stawiasz siebie na niższej pozycji.
Nie masz pewności czy zadzwoni, może ma/szuka kogoś kto bardziej jej zaimponował.
Pewna sytuacja:
blablablablabla
Ja: Wiesz fajnie bedzie bedzie jak podasz mi swoj numer.
x: podaj mi swoj.
Ja: Nie chce bys mnie zadreczala smsami po nocach, wiec wpisz go tutaj.
x: Nie.
Ja: To nie (odchodze)
x:czekaj, czekaj ! (podchodzi i dyktuje go do ucha)
Mówisz do niej to daj to Ci zapiszę, bo ostatnio zmieniłeś numer i wpisując na klawiaturze jest Ci go łatwo sobie przypomnieć. Później bierzesz jej telefon wpisujesz jej numer i puszczasz sobie strzałka:)
O czym myśliciel myśli, empiryk udowadnia
Witch przecież doskonale wiesz, że lasek jest dużo. Różne style, różne zachowania. Ja wolę planować, bo zawalając planowanie, planujesz zawalić;)
O czym myśliciel myśli, empiryk udowadnia
a ja tam pierdole takie laski co chcą mój nr albo kombinuja z numerem
wkurwiaja mnie ich gierki i mysle sobie
"Następnaaaaaaaaaaaaaaaaaaa please"!
Po co mam dawać i być na "jej znak"? po co mam skomleć o numer.. NO KURWA PO CO skoro inne też mają
Uwierzcie jeśli podbijacie do laski z TOTALNĄ szczerością i wyrozniacie sie sposrod innych, a ona mimo to gra to jest chuja warta
(w przenosni rzecz jasna)
Zasady portalu
Fan ladnie odbil ten tekst
Jest roznica wiedzma... laska mowi "podaj swoj nr" - ktos podaje i...cisza. Laska wklepie a potem usunie.
No CHYBA, ze facet jej sie spodoba i PO PROSTU TAK WYJDZIE naturalnie to spoko.
Ja raz dalem w ten sposob troche na odchodne i potem znaku sie nie doczekalem
(nie to ze czekalem)
Takze lepiej kontrolowac sytuacje o poczatku.
Zasady portalu
Witaj !
Nie mogę oprzeć się żeby nie przedstawić swojego punktu widzenia.
Gdybyś miała inny "nick" i przeczytał bym tylko ten jeden post , to z pewnością stwierdziłbym że jesteś facetem.
A to dlatego że piszesz o braniu numeru ,ale jest to męski punkt widzenia . Da faceta powinno to wyglądać jak opisałaś , ale z kobiecego punktu widzenia to jest zupełnie coś innego.
Większość kobiet traktuje numer telefonu jak przepustkę dla faceta, jak wyższą sprawę , niemalże jak potwierdzenie tego że jest zainteresowana facetem i w jej głowie są już różne myśli na jego temat.
I tutaj nieśmiała dziewczyna która będzie bała się to wyrazić nie da numeru facetowi mimo że będzie chciała go poznać ---oT takie kobiety są.
A jeżeli "weźnie" numer to nie starczy jej odwagi żeby napisać sms a co dopiero zadzwonić .
"...Kiedy czuję pęd powietrza i w kolejny zakręt składam się..."
Miale tak raz...wtedy kombinowałem:jakiś inny sposób komunikacji...znaleźć ją na fb...w ogóle nie brać ze słowami ,,o mój numer trzeba się postarać" lub ,,trudno szkoda taka okazja może się już nie przytrafić do zobaczenia" lub podobnie...no albo podać swój i poprosić o strzałkę od razu...albo humorystycznie podać ze słowami ,,hehe chcesz się upewnić ze Ci nie ucieknę?Spokojnie nie jestem taki"...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
'nie pamiętam swojego numeru, podaj twój- puszczę strzałkę'.
Pytanie coachingowe:
Jeżeli masz problemy z kobietami, odpowiedz sobie SZCZERZE na jedno pytanie:
Czy gdybyś był kobietą i taki chłopak jak ty podszedłby do ciebie, to czy chciałabyś z nim być?