Cześć!
Chciałbym wiedzieć, co zrobić w sytuacji, gdy odzywa się była dziewczyna.
Mamy taką sytuację: Kontakt zerwany całkowicie, zero widywań i rozmów i nagle ona stara się nawiązać kontakt. Widać, że tęskni.
I co zrobić w takiej sytuacji, jeżeli facet myśli nad powrotem?
Sam podchodziłbym do tego z lekką obojętnością. Zastanawiam się jednak jak to zrobić, aby nie przesadzić w żadną stronę - mianowicie, aby nie zajarać się za bardzo (to raczej proste), ale też jak działać, żeby ona się nadal starała i nie odpuściła nas sobie?
Jak odpowiadać na pytania typu "tęsknisz?" (Sam odpowiedziałbym "Nie ważne, co czuję. Podjęłaś decyzje, którą szanuję")
Jak działać w sytuacji, gdy ona będzie dążyła do spotkania? Jak się zachowywać na nim, gdy do takiego spotkania już dojdzie?
Interesuje mnie zdanie bardziej doświadczonych osób w tych sprawach.
Sam nie jestem wielce doświadczony w sprawach rozstań, ale miałem pare lat temu podobną historię jak Ty teraz i... zjebałem. Co w perspektywie ubiegającego czasu bardzo mnie cieszy.
Niech to Ci posłuży za radę
Hah, no jest to pewna rada. Jednak ja nie mam takiej sytuacji, pytam czysto teoretycznie, jak działać, gdy się chce do niej wrócić, a dzieją się takie rzeczy, jak w opisie. Może ta wiedza się przyda w przyszłości mi, albo komuś innemu.
Jest o tym sporo tematów na ten temat na tym forum. Mogłem poszukać zamiast zakładac nowy.Była to była masz kilka opcji a i tak na nich wyjedziesz niekorzystnie
Sam wykombinuj, nauczysz się dlaczego z byłymi lepiej kontaktu nie utrzymywać, nie mówiąc już o powrocie.
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki