Witam,
Panowie troszke za bardzo pokazalem, ze mi zalezy, ale w pewnym momencie sie ogarnałem, olałem delikatnie i pomogło sama zaczełą inicjowac kontakt, tylko mam taka sieczke w głowie teraz ze nie wiem co robic. Znamy sie miesiac, dosc intensywna znajomosc, seks, wspolne chodzenie za reke, wszysto picobello, nie mowilem że mi zalezy, lecz to pokazywalem czasem w czynach. Ostatnio poszła na urlop, kontakt troche sie ochłodził przez to wszystko, sam inicjowałem kontakt, ale no w pewnym momencie powiedziałem p***** i przestałem, wtedy ku mujemu zdziwieniu zaczeła sie odzywać, ale najgorsze jest to że wczoraj sie widzieliśmy na godzine czasu bo znowu wyjeżdza w dniu dzisiejszym i jak zawsze na spotkaniu było spoko, przytuliła sie do mnie mocno jak nigdy i pocałowała w usta na pozegnanie. Po spotkaniu wiadomosc od niej że "Dziękuje bardzo ;* i coś tam" Ja odpisuje, wyswietla wiadomość i olewa co ostatnio dosyc czesto robi... . Niby czasami wysyła sygnały że, mowi o tym wszystkim przyszłosciowo, po czym przychodzi moment że gdy rozmawiami przez telefon to rozmawia ze mna jakby za kare, potem kolejna akcja w której pokazuje ze jej zalezy i tak w koło Macieja przez co mam mętlik w głowie i nie wiem co mam robić. Od zawsze wolałem z nią sie spotykać niż rozmawiać offline bo jakoś średnio to szło, jak pisała to wolałem zadzwonić i pogadać te 5-10 minut niż pisać te bezsensowne wiadomości. Teraz wyjeżdza na tydzien z siostra zza granice i za bardzo nie wiem jak to rozgrywać, odzywać się? czy olać to wszystko i czekać na jej ruch. Dałem jej mały drobiazg który o mnie jej bedzie przypominał.
Dziękuje Ci za odpowiedz
. Przeczytam zaraz twój odnosnik, a powiedz mi tylko inicjować jakiś kontakt z nią na tym wyjezdzie? mówie oczywiście o telefonie raz, na 2-3 dni?
"Od zawsze wolałem z nią sie spotykać niż rozmawiać offline" - no to z nią nie pisz, tylko rozmawiaj z nią na spotkaniu
Wnioskuję, że trochę brak Ci poczucia własnej wartości i za bardzo się spinasz. Musisz zatem poluzować gumę w majtkach... A tak na serio, przestań zamartwiać się takimi rzeczami.. liczy się to jak się zachowuje kiedy jesteście razem i to jest najważniejsze. Telefonu używaj tylko do umawiania spotkań, ale nie przez sms'y. Ja osobiście odezwałbym się do niej dopiero kiedy wróci z zagranicy, powiedzmy na drugi dzień po. Z kontaktu podczas jej wyjazdu raczej nic konkretnego nie wyniknie i to nie powinno być Twoim interesem. Szanuj się zatem i nie badź misiem któremu brakujė atencji pańci, bo nie ma własnego życia.
No faktycznie ostatnim czasem, zamiast wyluzować to analizuje każde słowo, każde jej zagranie, przez co fiksuje, wczoraj pojechałem na kompletnym luzie i nie zabiegałem o jej atencje co wyszło na plus. Właśnie specjalnie przed tym wyjazdem dałem jej bransoletkę ze względu na to że miała urodziny, a sie w tym czasie nie widzieliśmy i dzisiaj usłyszałem "że już jej nie będzie zdejmowała" wiec powinna jej to o mnie także przypominać.
Jeżeli ona Ci pisze po spotkaniu "Dziekuje bardzo ;*", to Ty po takim smsie masz nic kompletnie nie odpisywać!
To sprawi, że będzie dużo bardziej o Tobie rozmyślała, niż jeżeli będziesz z nią próbował wejść w długą konwersację sms.
Czasami trzeba wiedzieć kiedy przestać.
Tel. jest zajebistym narzędziem aby wywołać w lasce przeróżne emocje, ale trzeba wiedzieć jak się nim posługiwać, wièc naucz się tego
Dzięki za odpowiedz, a mogłbys podac mi jakis przykład
?
moze metoda lustereczka, ona nie odp odrazu - Ty zrób podobnie.
Ogolnie nie widzę przylosci dla tej realcji. Ja zlewczo odpisywałem dziewczynom takim które mialem kompletnie gdzieś, a na zywo byłem dla nich miły bo poprostu nie umiem byc niemiły bedac z kims sam na sam..
Nie pomogłem wystarczająco?
wal priva