Przytrafila mi sie dziwaczna laska i zastanawiam sie jak mam odebrac jej zachowanie?
Otoz pare razy doszlo do zblizenia u niej albo u mnie w pokoju. Ostre lizanie lekkie macanie pod bluzka itd. Rozebrac sie nie chciala dac nawet bluzki... a zly w te klocki nie jestem znam ta gre... Walila teksty w stylu gdzie ta raczka itd(no niech mnie cos trafi..), jak lezelismy ze soba to bylo calowanie i przytulanie nie dala sie posunac dalej, cale noce. Nie wiem czemu nie spierdalalem od niej chyba moze jakos mnie krecila, stanowia wyzwanie, albo nuda
Moja znajomosc z nia to taka kratka...takie cos jak wyzej opisane -->dziura i znowu to samo mialem nie tak dawno, dodam jeszcze ze przy innych ludziach (znamy sie z uczelni)- zero ioi jakas konspiracja i takie gadki z jej strony ( w sumie mnie to jebalo bo nie szukalbym z nia zwiazku..)
I tu sie pojawia pytanie jak odebrac jej zachowanie, kim dla niej jestem? za dlugo sie pierdolilem z ta kloda i spierdalam z tego tartaku 
Zabaweczka-przytulanka?
Odskocznia od jakiegos mena?
Jakis dziwny push?
stawiam na to pierwsze
czekam na opinie poniewaz to dla mnie ciekawa zagwozdka psychologiczna co takim laskom chodzi po glowie
spotkaliscie sie z czyms takim?
Pare razy tak było?..
Mi jak panna u mnie lub u Niej nie da dupy, tzn że ja dałem dupy.
Pierdoliłbym to po takim czasie.
Też tak ostatnio mialem, nigdy wiecej bycia czasoumilaczem!
- a co jeśli pewnego dnia będę musiał odejść, Puchatku? ...
- to wypierdalaj !!!
Zależy ci na niej i tyle. Inaczej byś już dawno spierdalał.
Ona gra z tobą w kotka i myszkę,sprawdza na ile żeś konkretny i chyba doszła do wniosku że nie. Widzę że z nią trzeba postępować ostro i zdecydowanie.
Ale skąd my mamy wiedzieć co jej w głowie siedzi ,może ktoś wie ja nie wiem.
Ale rada spróbuj jeszcze raz i jak nie dojdzie do seksu to musisz się wyautować od niej i nie zastanawiać o co jej kurwa chodzi ,bo może rzeczywiście spotyka się z tobą dal powodów które napisałeś ,a nie chce wyjść na łatwą.
"Większość ludzi nie prowadzi swojego życia. Oni tylko je akceptują."
John Kotter
"stawiam na to pierwsze Smile czekam na opinie poniewaz to dla mnie ciekawa zagwozdka psychologiczna co takim laskom chodzi po glowie Tongue spotkaliscie sie z czyms takim?" - tak oczywiście, taki termin w psychologii nazywamy "przyjaciel".
Swego czasu ze swoją przyjaciółką coś nas poniosło i też zaczęliśmy lecieć w ślimaka i się macać, ale nie pykło dalej, bo się opamiętaliśmy, że patrzy właśnie na Nas 5 innych osób - nie ma to jak zabawiać się z dziewczyną na mini imprezie (była trzeźwa, ja też).
Powiem Ci tak - mogłeś wpaść w ramę przyjaciela, a z przyjaciółmi raczej się nie sypia - przynajmniej wg nich
.
Może być też tak, że np. miała zły dzień, bądź okres, ale skoro piszesz, że było kilka zbliżeń, to albo jest nieśmiała, albo Ty coś zjebałeś i jesteś jej przyjacielem.
Także powodzenia w odkrywaniu tajników przyjaźni
P.s
Ale przecież mogę się mylić
"Nie ważny jest cel, ale droga jaką się do tego celu dąży".
"Ludzie znają Cie na tyle, na ile im pozwolisz".
1. Dziewica? (nooo, zdażają się jeszcze na studiach;)
2. Jesteś pewien, że to Ty kontrolujesz sytuację?
3. Dąży do czegoś poważniejszego, próbuje wymóc Twoje zaangażowanie.
4. ...a może chodzi jedynie o magiczną granicę między niezobowiązującym spotykaniem się a "chodzeniem ze sobą" - ot tak żeby nie było, że jest łatwa.
5. albo wręcz przeciwnie, chce się zabawić, ale widzi że za bardzo się angażujesz.
W sumie to nic o niej nie napisałeś poza tym, że na nią lecisz. Fajna jest chociaż?
Na moje oko to zjebałeś na pierwszych ST i uwierzyłeś, że jest niedostępna i tak już zostało po prostu.
"Fajna jest chociaż?" - skądże znowu, pewnie sypia z jakimś UG (10) i ma z tego radochę
- no szanujmy się.
"Nie wiem czemu nie spierdalalem od niej chyba moze jakos mnie krecila, stanowia wyzwanie, albo nuda" i " ( w sumie mnie to jebalo bo nie szukalbym z nia zwiazku..)" - raczej świadczy o tym, że autor ma do panny jakiś pociąg, ale że na nią się napala to niezbyt (nie chce związków).
Co ma dziewica do rozbierania - nie musiał jej przelecieć, może chciał pomacać cycki
Po za tym jaką łatwą? Jak się znają, jak się liżą to raczej wychodzi na to, że im ze sobą dobrze.
Sprawę trzeba tylko popchnąć trochę do przodu i bardziej ją rozpalić, a potem działać.
No... chyba ,że to tylko przyjaźń, ale FF też się zdarza.
"Nie ważny jest cel, ale droga jaką się do tego celu dąży".
"Ludzie znają Cie na tyle, na ile im pozwolisz".
Na pewno znasz tą grę?
Słyszałeś o Last Minute Resistance?
To było drugie co się nauczyłem o podrywaniu.
"Litość to zbrodnia"
"Nie podrywaj dziewczyn. Pomóż im poderwać ciebie."
"Wszystkich dziewczyn nie zaliczysz, ale warto próbować"
Ja na przykład bardzo szybko o tym przeczytałem, natomiast bardzo późno się nauczyłem, jak sobie z tym radzić. Przysłowiowe sprawdzanie fb czy robienie herbaty kiedy ona ma jakieś opory to klasyka, ale nie oszukujmy się, że to rozwiązuje 100% problemów.
90% of a woman's emotional problems stem from feeling unloved. [D.Deida]
baby potrafią cuda ze swoim deklem robić... [gen]
Skuteczność kosztem swobody? [Vimes]
Blog ANDREW
Zgadza się.
Kiedy robotę zrobisz dobrze to oporu nie ma albo jest on bardzo mały. A jak gdzieś byłeś niespójny to wychodzą kwiatki w podbramkowej sytuacji i trzeba grać wtedy ostrzej. W jaki sposób to zrobimy zależy od nas.
Edit: albo przeprowadzić "atak" później po uzupełnieniu braków
"Litość to zbrodnia"
"Nie podrywaj dziewczyn. Pomóż im poderwać ciebie."
"Wszystkich dziewczyn nie zaliczysz, ale warto próbować"
ehhh, moje zachowanie klasyfikuje jako jedne z najlepszych jakie mi sie udalo, moze fucktycznie gdzies jakies braki byly, niewielkie ale moglo wystarczyc ale tak to juz jest, jakis stary kon pewnie by sobie poradzil
nad niektorymi sie trzeba sie bardzo napocic a tu dupa blada
z innymi tak jest ze mozna gowno zrobic a sie udaje
raz poszedlem w slimaka z jakas znajoma kumpla na imprezie- gadalem z nia wyczajnie, st nawet nie staralem sie odbijac bo mnie nie jarala (-to czym sie interesujesz? -eee..niczym taka gadka z poczatku)
co do opisanego targetu czy sie podjaralem? moze troche ale to zaczynalem czuc jak nie szlo mi tak jak chcialem
PS rama przyjaciela odpada zdecydowanie
nawet tego nie bralem pod uwage
tak czy inaczej trzeba pracowac nad soba
czy bedzie kolejny atak? moze jak sie ona odezwie kiedys, zastanowie sie