Wczoraj udałem się z kumplami do naszego ulubionego pubu. Było Nas czterech, w każdym nas inna krew, ale jeden przyświecał nam cel. Poznać dziewczyny. Dwóch ziomków odłączyło się do swoich "dziewczyn" ale bardziej do swoich psiapsiółek. Natomiast ja z ostatnim kumplem podbiliśmy do stolika z pięcioma laskami. Okazało się że jedną z nich zna mój ziomek, drugą Ja za czasów gimnazjum. Teraz jesteśmy tylko na "cześć". To, że przyjęły nas ciepło, to że miałem trochę wypite i wreszcie to, że wiedziałem że podobałem się jej w gimnazjum, zacząłem gadkę. Ale nie tylko z nią, oczywiście ze wszystkimi pannami. Po krótkiej rozmowie, szef pubu kazał nam się przesiąść na inny stolik ( nie wiem z jakiego powodu, mniejsza) podczas "transportowania" się na inny stolik, mój target od razu postarał się o to, aby usiąść obok mnie. Były pocałunki w policzek z jej strony, również i z mojej. Ale problem z jakim do Was tutaj przyszedłem jest następujący: Byliśmy oboje konkretnie (ale bez przesady) pijani. Finałowo, żegnając się ze mną, powiedziała że mam napisać i pocałowała raz jeszcze. Jak mam pisać, aby wyjść obronną ręką, gdyby w razie była niechętna, bo po prostu była pijana i tylko się bawiła. Wiecie o co chodzi - żeby nie wyjść na gościa, który sobie wyobraził nie wiadomo co, a ona po prostu tylko była pijana i chciała się pobawić.
Dzięki! Yo 
Dajcie spokoj. To takie podstawy nooo.
Najlepiej nic nie pisz tylko zadzwon wieczorkiem.
'' Siema piekna. Idziemy tu i tu. Wpadniesz?
Albo.
''Ide tu i tu jak chcesz to mozesz mi potowarzyszyc''.
DONE.
btw.
Pisanie smsow jest niedojrzale i tworzy bariere- safe zone, ktory niepotrzebnie wydluza czas poznawania sie. Moze w pewnych sytuacjach jest to dobre ale jako facet z jajami powinienes sobie to darowac.
Znaczenie życia jest takie, że ma być przeżywane, nie sprzedawane, konceptualizowane lub wciskane w jakiś schematyczny system.
nie zadzowił, a juz rozkmina.... o szok stary!
Jeżeli masz pytania - pisz PW
I co, nie napiszesz bo boisz się zlewki? Dostaniesz jeszcze sporo zlewek w życiu, nie bój się tego, bo nic ci od tego się złego nie stanie. Próbuj.
Ja pierdole,najebana czy nie ale na ciebie leci a ty rozkminiasz czy napisac....
Zadzwoń i powiedz ze w piątek bierzesz o,5 i meldujesz się u niej niech szykuje szkło i popite
i masz obronną rękę bo jak się uda to poruchasz a jak nie to chociaż się napijesz fakt że to ty postawisz ale czasem trzeba postawić zeby ktoś inny mógł się zrewanżować 
Rozkminiacz