Witam
Mam w liceum w klasie pewnego typka . Typek chce być na siłe fajny, przez co wszyscy się z niego śmieją nawet nauczyciele, chwali się jak to on nie gra na meczach ligowych a potem na stronce na fb jego drużyny wszyscy jadą po nim że to kaleka, grać nie umie itp. poza tym do wszystkich kozaczy, komu to nie wyjebać a i tak nikomu nic nie zrobił i watpie że zrobi.
Typek ostatnio zaczyna coś do mnie. To jest tak że jest jakas luźniejsza lekcja a on nagle ni stad sie odwraca i wpada coś tam że ty kurwa niby taki pewny siebie przez korytarz idziesz, wyrywasz laski , boski żigolo , a byś strzała dostał to byś leżał. Ja mu na to mówie : a ty chodzisz przygarbiony jak cipa wiec odstraszasz laski, taki pewny siebie jestes to mi wpierdol . Typo nawet mnie nie tknąl tylko dlugi kontakt wzrokowy i potem odgrażał sie ze chciał solówy . Zaznaczam że do wielu osób w klasie on taki jest przez co nikt go nie lubi, a co najsmieszniejsze, wczesniej mowil jaki to ja nie jestem żigolo i ogolnie spoko sie z nim gadało, a teraz zaczął kozaczyc i obrażac innych jak ty to grac nie umiesz, jaki to ty brzydki nie jestes itp.
Powiem tak , mam ochote mu wyjebać, ale nie chce z tej szkoly wylecieć, a na solówy troche juz jestem za stary, to nie podstawówka. I mam pytanie - jak zachować jaja gdy on próbuje atakować słowami przy dziewczynach, tak żeby nie wyjsc na dzieciaka co łapie prowokacje ?
ja bym się spotkał bym po szkole...Doświadczenie nauczyło mnie,że słowne utarczki będą później tylko za Toba chodzily,bedziesz się niepotrzebnie wkurwial ...Wydaje mi się czy widze,jakis brak pewności siebie?
don't ever give up...
Nie , wrecz przeciwnie. Nie chce tylko wyjść na dzieciaka co łapie marne prowokacje, jakis tydzien temu próbował mnie lekko uderzyć ( on tak do kazdego ) na co od razu dostał w ryj na lekcji, nauczyciela nie było, ten chciał mi oddać na co ja wyskoczyłem - jeszcze chcesz ? i przestał.
Spotkać się po szkole i powiedzieć że tak chciałeś bić to bij - mowiac to niesamowicie pewnie siebie - cos takiego ?
I co robic gdy atakuje słownie przy dziewczynach ?
Próbuję Cię zrobić siarę przy dziewczynach, skoro decyduję się na taki atak.
Na takich tępych idiotów działa inteligentny pojazd czy riposta. On może nie skuma, ale inni z otoczenia tak, co fajnie wygląda gdy ktoś otwiera japę ze zdziwienia bo nie wie, o co chodzi, a wszyscy wokół rżą ze śmiechu. Wtedy taki typ jest skopany mentalnie, co daję lepszy efekt niż miał byś go 'karać' fizycznie.
Przecież on Ci zazdrości... odpowiadaj mu nie wyzywając go, żeby nie staczać się do jego poziomu, ignoruj...za plecami i tak Ci będzie robił i siłowo tu nic nikomu nie udowodnisz, tymbardziej, że jak mówisz, wszyscy uważają go za ciotę. Śmej się, ironizuj, używaj sarkazmu, a kolega odpuścić powinien.
Przypomniałem sobie tamtą sytuacje i to było jakies 5 minut po tym jak dziewczyna z mojej klasy klepnęla mnie w tyłek i się uśmiechnęła, bo akurat coś tam z niej sobie zażartowałem. Może to zauważył i faktycznie zazdrości, chce zaznaczyc ze on z dziewczynami nijak sobie radzi, ale to jego problem
Ian Watkins - wielkie dzięki .
jak Cie będzie ciągle cisnął to, Najpierw spróbuj go prowokować i podk**wiać. Tylko z klasą, najlepiej przy innych ludziach, smiej sie z niego, spoko jakby też reszta klasy miała z niego beke. Mów mu wprost że nikt go nie lubi w tej klasie, że jest niedowartościowany, jakaś ironia, wyczaj co go najbardziej wkurza i cisnij go dopóki nie przestanie podjeżdżać do każdego. A jak wyskoczy pierwszy to go spacyfikuj i po problemie.
Easy is good