Siemaneczko!
Ostrzegam że nie pisze jak jakiś polonista, ale mam nadzieję że tragedii nie ma 
W szkole próbowałem sobie wyrobić opinie Wariata, Kolosa itd
Dziewczyny za mną przepadają, na szkołę ponad tys osób co 2 spojrzenie spotyka się z odwzajemnionym uśmiechem. Normalnie BAJKA!
Tu jest mój problem... Co tydzień inna dziewczyna, z kilkoma ze szkoły się calowalem, z kilkoma spotykałem, dotykałem.
Jestem w jednym wielkim gównie bo mam taka sytuację że jeżeli teraz zdecyduje się kontynuować to co robię to za 2-3 miesiące wszystkie mnie znienawidzą. Już teraz wczoraj na imprezie słyszałem od dziewczyny że nie będzie się ze mną całowała bo już się z jedną dziś calowalem. Natomiast od tej z która się calowalem usłyszałem tekst "dzisiaj jestem pierwszą z która się calujesz?"
Chłopaki, myślę że jeżeli w jakiś związek bym się wpakował to byłoby tak że można ze mną też być, a nie jednorazowe przygody.
Nie mam pomysłu na to co zrobić w tej sytuacji, chyba że przestać uwodzić dziewczyny ze szkoły 
Dzięki za przeczytanie i proszę o normalne i na poziomie komentarze to mojej jakże nietypowej sprawy 
5 Wariaty!
Przecież sam sobie odpowiedziałeś na pytanie... bardziej to jako próbę chwalenia się postrzegam..
No ale nic, moja odpowiedź:
Sraj sobie dalej do własnego gniazda.
“Be who you are and say what you feel because those who mind don't matter and those who matter don't mind.”
Nie próbuje się chwalić tylko próbuje popatrzeć z perspektywy czasu... Za jakiś czas jeżeli dalej będę robić to co robił, czyli uwodził dziewczyny to będą na mnie z obrzydzeniem patrzyły.
I moje pytanie jest następujące : Czy jeżeli teraz wyszedłem z związek z jakąś to gdy się z nią po jakimś czasie będę dalej postrzegany za takiego co chce "przelizac wszystkie"
Zarywasz jak mówisz co chwilę inną dziewczynę ze swojej szkoły... Pomyślałeś chociaż ile z nich się może znać, poznać... Do tego dochodzi poczta pantoflowa i już jesteś w dupie. Lubisz srać do własnej dziupli, Twoja sprawa...pozdr
czyli sądzicie że złym sposobem jest poznawanie i spotkanie się z dziewczynami ze szkoły?
Lepiej wg was działać w takich miejscach jak starówka, sklepy itp?
Biedactwo, wszystkie laski już poderwane, ojej...
Sorry, ale jeśli będzie się ślinił ze wszystkim co ma cycki i cipkę, to prędzej czy później laski będą cię unikać czy napierdalać takimi tekstami. Narobiłeś pewnie nie jednej nadziei(albo ona sama sobie) i się rozeszło jaki z ciebie podrywacz. Jedni chcą mieć taką opinię, inni nie. Osobiście odradzam, lepiej napierdalać z zaskoczenie, a nie podchodzić do laski i ona wie, że ty jesteś podrywaczem, że chcesz ją tylko zaliczyć, bo wyobraź sobie, że nie każdej dziewczynie się to podoba:)
Jakim trzeba być debilem, żeby myśleć o wejściu w związek, bo ludzie gadają?
Nigdy Jak Niewolnik, Zawsze Jak Król
Podstawowy błąd "Tam gdzie się uczy lub pracuje chujem się nie wojuje". Więc lipy sobie narobiłeś i tyle.
Podrywaj gdzie indziej. Tak na marginesie to jak dla mnie posiadanie dziewczyny w tej samej szkole to najgorsze, co może być.
5!
"Ci co chcą, a nie biorą nie mają nic..." DGE
Dzieki ludzie za te odpowiedzi mniej i bardziej na poziomie.
Pokazaliście mi że :
1. w sql nie warto podrywać dziewczyn
2. jak już się to robi to nie na dużą skalę
3. o sobie trzeba mieć własne zdanie, a zdanie innych mieć w nosie
4. poziom wychowania na jakim są użytkownicy forum jest bardzo zróżnicowany.
Hudson:
1. bez komentarza
2. nie po to że gadają, tylko po to żeby : spędzać czas z nową kobietą i przy okazji oczyścić zdania o własnej osobie.
Takie pytanie na boku do Ciebie:
W związkach byłeś tylko z kobietami w których byłeś zakochany lub je kochałeś?
Drugi Hank Moody nam rośnie
czad
"Strach" to tylko rzeczownik