Siema !
Zastanawiam się nad jedną ważną rzeczą - przyjaźń Damsko-Męska.. czy istnieje ?
Kobieta jest sobie w związku a facetem.. kocha go, ale własnie ALE ma PRZYJACIELA (jak to się mówi brata) który się nią interesuje, pociesza, rozmawia itp. wiadomo jak przyjaciel.
Zastanawialiście się jak to by było gdy w tym związku ona w jakiś sposób się załamała, miała słabsze dni .. i co wtedy ? wtedy by poszła do przyjaciela.. a on co na to ? By ją pocieszał.. przytulał - jak sądzicie ?
Druga kwestia to skąd się ten przyjaciel wziął ?
Czy po prostu ON coś do niej czuł, ale był CIOTĄ i ona go nie chciała, więc 'a niech sobie będzie przyjacielem' czy ufa mu i traktuje jako prawdziwego przyjaciela ?
Bo jednak girls są adorowane i potrzebny in w życiu typowy przyjaciel tak ? Ale w związku facet tez jest jej przyjacielem przecież ?
Wiem, ze to zależy od człowieka i od charakteru i od wyjasnienia sobie: 'możemy się poznać bliżej jako przyjaciele ale tylko jako przyjaciele' ...
Przeszkadza to Wam gdy Wasze girls mają pocieszyciela ? Jestescie za tym?

"Druga kwestia to skąd się ten przyjaciel wziął ?
Czy po prostu ON coś do niej czuł, ale był CIOTĄ i ona go nie chciała, więc 'a niech sobie będzie przyjacielem"
Dokładnie tak jak napisałeś.
Gadałem kiedyś z koleżanką, spoko dziewczyna, ale bardziej taka do pogadania, wypicia piwka, bo więcej się nie opłaca. No, to jakaś impreza, tematy zeszły na właśnie relacje damsko-męskie i się pytam ile już facetów spławiła, "i mówi że ma tyle "przyjaciółek", że nie potrzebuje chadzać na babskie wieczory, bo wystarczy że na facebooka wejdzie"
I teraz, albo podbija sobie ego, albo mówi prawdę. Więc, kto je tam wie.
W sumie, co taka przyjaciółka z kutasem jest w stanie zrobić? Odbić ci dziewczynę?
Life is ours, we live it our way.
xD Przyjaciele od piwa i pogaduszek ?
Jeżeli faktycznie dla Niej to tylko/aż przyjaciel to nie ma szans odbić ?
No gość już pokazał, że nie jest dobrym materiałem, więc...
Life is ours, we live it our way.
Dobrze, niech tego tą cipę z kutasem sobie ma na boku.
Związkowi ona napewno nie będzie przeszkadzać, a niech sobie dziewczyna ma jakiegoś inneg gościa oprócz partnera w związku, z którym może sobie poważniej porozmawiać.Ma wtedy jakąś odmianę, nie jest skazana na jedną i tą samą mordę przez cały czas
Tak, tylko aby on specjalnie nie psuł związku, wiesz być zazdrosny itp : >
Co Zawsze? xd
Dawno mnie interesowały relacje przyjacielskie odmiennych płci
No skądś się musiała ta przyjaźń wziąć.
Ciekawe czy może dojść do miłości (związku) czy po prostu tylko jednej osobie się podoba druga osoba ? Czy lubią spędzać ze sobą czas jak 'brat i siostra'.
Może ona ma większe Ego bo 'mam przyjaciela' lub lubi być adorowana ?
w końcu przyjaciółka doceniła czułość, same dobre cechy przyjaciela i że ją nie opuści?
Chyba kiedyś temu przyjacielowi się znudzi co ? Skoro widzi, ze nic nie przynosi efektów...
W zwiazku kobieta ma 3 mezczyzn i najlepiej dla niej jak oni sie nie znaja: kochanka, sponsora, przyjaciela. Twoj wybor kim chcesz byc : )
Pieprzyc to, co o nas mówią, jesteśmy ludźmi z pasją,
Nie ma takiej opcji żeby zapał nasz miał zgasnąć
Ożesz w mordę - na różnych etapach byłem każdym z nich!

A najbardziej cenie sobie przyjaźń. I to bez podtekstów; da się, ale do tegd trzeba dojrzeć
Coś takiego nie istnieje a jesli istnieje to na gruncie kłamstwa i oszukiwanai samego siebie
W jaki sposób 'oszukiwania samego siebie' ?
1. Panna sie kolesiowi podoba i ten probuje ja na przyjaciela urobic.
2. Panna sie kolesiowi nie podoba ale jest mila i sympatyczna i czasem obciagnie.
3. Koles jest gejem.
4. Panna jest niedowartosciowana i szasta tym kolesiem jak karta przetargowa w swoim zwiazku.
I pewnie jeszcze jest kilka mozliwosci. Kazda prawdopodobna.
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
xD
I najgorsze jest to, ze na 100% nie wiadomo co jest prawdą. Kobieta sama tego nie wie ^^
"Zastanawialiście się jak to by było gdy w tym związku ona w jakiś sposób się załamała, miała słabsze dni .. i co wtedy ? wtedy by poszła do przyjaciela.. a on co na to ? By ją pocieszał.. przytulał - jak sądzicie ?
Druga kwestia to skąd się ten przyjaciel wziął ?
Czy po prostu ON coś do niej czuł, ale był CIOTĄ i ona go nie chciała, więc 'a niech sobie będzie przyjacielem' czy ufa mu i traktuje jako prawdziwego przyjaciela ?
Bo jednak girls są adorowane i potrzebny in w życiu typowy przyjaciel tak ? Ale w związku facet tez jest jej przyjacielem przecież ?
Wiem, ze to zależy od człowieka i od charakteru i od wyjasnienia sobie: 'możemy się poznać bliżej jako przyjaciele ale tylko jako przyjaciele' ..."
Opowiem Ci z własnego doświadczenia jak to jest...
Jest sobie gość,poznaje pannę,spodobała mu się więc próbuje do niej startować,ale ona nie jest zainteresowana olewa go lecz nie chce tego robić tak perfidnie,bo może mu się przydać,co robi?Proponuje mu przyjaźń,lub nazywa go przyjacielem wypłakuje się,traktuje go jak tampon emocjonalny kiedy jej "kochany" ją zrani idzie mu się wypłakać żeby potem wrócić do swojego i mu dać...a co robi nasz bohater?Naiwnie wierzy że jeśli będzie jej wysłuchiwał pocieszał to w końcu zrozumie że jest czuły i zależy mu na niej jak na nikim,ona go rzuci i będą razem szczęśliwi,więc zaciska zęby jest na każde zawołanie wysłuchuje radzi przytula pociesza płacze z nią i liczy że nagle z dnia na dzień kobieta przejrzy na oczy i zrozumie że jej facet to dupek a jemu na niej zależy,ale tak się nie dzieje...nie mówi jej nic o swoich uczuciach,bo boi się odrzucenia i skończenia przyjaźni,a każdy kontakt z nią się dla niego liczy,liczy że z każdym dniem i pocieszeniem "zyskuje"(co jest oczywiście bujdą),choć ona i tak się pewnie domyśla jego uczuć,to korzysta jak tyko może i traktuje go jak przyjaciółkę do końca(nawet jak zerwie ze swoim "chłopem" i nasz "bohater" urośnie w nadzieje,które i tak są płonne bo ona i tak nie zmieni swojego postępowania wobec niego,bo ma już w głowie ułożony jego obraz,co najwyżej zabije jego nadzieje,znajdując sobie innego faceta,co nasz "bohater"/desperat może opacznie odebrać że starał się jeszcze za mało),aż chłopak zrozumie że ona go wykorzystuje i tak na niego nie spojrzy i wkurzony odchodzi,chyba że jest naiwny to wciąż jej pomaga,radzi jest na każde zawołanie i liczy że każdego dnia jest coraz bliżej,i tak w kółko.
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
Dobra opowieść, no ale kiedyś zmądrzeje on, stwierdzi że 'chyba' nic z tego nie będzie (xd) ?
Dodatkowo jak sobie znajdzie dziewczyne to już tej przyjaźni nie będzie, kontakt się urwie ?
Nie chciało mi się czytać postów, sorka. Bo dla mnie sprawa jest jasna. Jeśli w związku zacznie się sypać to laska znajdzie pocieszenie w ramionach tego swojego przyjaciela/pocieszyciela. Mam nadzieje, że nie opisywałeś sytuacji ze swojego związku.
Też jestem podobnego zdania, tylko czy wtedy jak zerwie ona będzie w związku z tym swoim friends ?
To nie jest moja sytuacja
A tego nikt nie wie, ale prawdopodobnie nie. Kobiety potrzebują takich "pocieszycieli" i chętnie się im oddają jeśli coś nie gra w związku. Przykre, wiem.
Zanim trafiłem na stronę byłem takim pocieszycielem ( przyjacielem ) liczyłem że któregoś dnia będę mógł zostać jej chłopakiem, jak inni napisali, czekałem aż ona dojrzy moje uczucia. Nie całowałem się z nią, nie spotykałem tak często, choć chciałem jak najczęściej. Co takiego ja robiłem z nią? a no, macałem sobie po piersiach, czasem po cipce przez spodnie, wszystko na lekcji w ostatniej ławce
ale nie dawała się pocałować. Dałem sobie potem spokój.
Wiem jak to wygląda z drugiej strony, nie lekceważ tego typka, nic nie rób do czasu aż nie usłyszysz, nie zobaczysz jak on coś jej robi, łapie tam gdzie nie trzeba, próbuje ją pocałować, proponuje zbereźne rzeczy, lecz kiedy już do tego dojdzie możesz podejść do niego i go nastraszyć ewentualnie jak to zrobił mój kolega, podejść i bez słowa wyjebać gonga dodając na koniec
Co najśmieszniejsze ten "przyjaciel" był z 4 kolegami a mój kumpel był sam i nikt nawet palcem nie ruszył
"pierdol to i rob swoje, a jak jestes nieszczesliwy to cos zmien.
ten ktory jest ciagle szczesliwy musi się często zmieniać." - skaut
Serio dawała się macać a pocałować nie? ;o
Dobry Twój kolega xd I po tym zdarzeniu pewnie na kilometr się od niej trzymał ?
No koleszka nawet słowem się teraz nie odezwie
Co do panny macanny to tak, mogłem złapać wszędzie, oczywiście nie pod ubraniem i nie mogłem pocałować. Jak się niedawno okazało straszna ruchawica była i nadal jest
"pierdol to i rob swoje, a jak jestes nieszczesliwy to cos zmien.
ten ktory jest ciagle szczesliwy musi się często zmieniać." - skaut
Co to za satysfakcja ŁATWĄ SZTUKĘ wyrwać ;p
Serio tak jest? A przypadki kiedy panna mowi ze jakiś facet jest dla niej jak brat? Jak na to zareagować?
Ale o co teraz chodzi ?
Czesc.
To jest dlugi temat.Temat jak kij ktory ma dwa konce.Temat jest od dawna poruszany i bedzie poruszany bo tak naprawdę ciężko na to odpowiedziec.Wszystko zalezy od sytuacji.1.Jaka jest relacja miedzy nia a nim. 2.Czy cos bylo miedzy nimi. 3.Czy moze on jest w jej typie.
Przyklad.
Bylem kiedys z dziewczyna w zwiazku , rozstalismy sie.Po dluzszym czasie odezwalem sie do niej , lecz ona byla juz zajeta.Uszanowalem to i dogadalismy sie ze bedziemy tylko kolegami a ona ma swojego chloptasia.Wszystko bylo ok do momentu az sie przespalismy a jej chlopak sie o tym dowiedzial i oczywiscie jej wybaczyl
pzdr.
Trzymaj sie ramy to sie nie posramy.
No właśnie.
To jest przyjaźń damsko-męska więc relacja bardzo bliska.
I teraz jest kilka mozliwości:
a) świetnie się dogadują i żadne z nich nic do siebie nie czuje (znaczy ona nie, bo on by pewnie poruchał xd)
b) ona go wykorzystuje bo jest jej adoratorem
c) on stara się i stara i wierzy, że będzie z nią.
Moim zdaniem takie przyjaźnie od tak się nie biorą coś kiedyś musiało być.
Ciekawe jak długo trwa taka przyjaźń ? Rok, dwa ? Gdy potem ona ma chłopaka albo on dziewczynę .... i się zaczynają problemy.
Wybaczył jej ? I normalnie z nią/nim rozmawiasz ? Nie chciała wrócić czy Ty nie chciałeś ?
Każda z moich byłych miała takiego "przyjaciela". Zawsze byli nimi niepewni siebie faceci z kompleksami, którzy coś czuli do moich dziewczyn. W sumie nie byli dla mnie żadną konkurencją i powodem do zazdrości, ale byli irytujący i nastawiali przeciwko mnie swoje "przyjaciółki". Jeśli o mnie chodzi to nie miałbym nic przeciwko takiej przyjaźni, gdyby nie to podpuszczanie.
ciekawe
Przyjaźń damsko-męska może być , ale jeżeli moja dziewczyna dużo czasu spędzałaby z innym kolesiem "przyjacielem" nie mówię to o kolegach z uczelni czy pracy to bym się zastanowił . Akceptować można taką Przyjaźń jeżeli ten koleś byłby również moim kumplem w sensie że znałbym go i mógł zauważyć kiedy ta "przyjaźń" to już nie jest przyjaźń tylko coś więcej . Uważam , że przyjacielem kobiety w związku powinien być jej facet a reszta to tylko koledzy . Ciekawe co na to ta dziewczyna gdyby jej facet miał taką przyjaciółkę ? znając kobiety byłaby jazda haha