Przejde od razu do kakretow... Spodobala wam sie dziewczyna, spotkaliscie sie pare razy ale nie wyszlo (z jej winy). Za każdym razem jak chcieliscie odpuscic ona wam nie dawala twierdzac ze zalezy jej na waszej przyjazni (ktorej w sumie nie bylo
). I tu mam pytanie czy kobiety moga tak bardzo potrzebowac przyjazni z mezczyzna, nawet gdy wiedza ze on cos do nich czuje i raczej nic z tego nie bedzie? To strasznie egoistyczne myslenie 
Poruszasz temat ogólnie czy masz z tym obecnie problem? Bo generalnie to one uwielbiają być podrywane. Na myśl, że nagle masz przestać ją podrywać coś ją bierze... a poza tym to.. "z jej winy"?
__________________________________________________________
Czy zastanawiałeś się kiedyś człowieku, dlaczego mamy możliwość się zmęczyć?
Zamykanie w friendzonie to dość popularne zjawisko. Tak jak napisal BarT one lubia byc podrywane. Z tą różnicą, ze kiedy znajdą sobie chlopaka mogą o Tobie "zapomnieć " a przypomni im się wtedy kiedy cos w ich zwiazku będzie nie tak,albo uwaga... Ty kogos znajdziesz. W tym momencie jest żal nie wiadomo o co ale przecież jesteście/byliście tylko przyjaciółmi. Doswiadczone sprawdzone
Chce Cię włożyć na lodóweczki i zrobić zapasy na zimę w razie jakby zabrakło jej świeżego papu. Kobiety robią to naturalnie, chyba że jesteś zbyt natrętny, wtedy dla świętego spokoju odpulają Cię na amen, albo przypominają o sobie po dłuższym czasie, jak już ochłoniesz, co by sprawdzić, czy jesteś gotowy.
Ogólnie to nie ma nic złego w kumplowaniu się z laską, pod warunkiem, że nie czaisz się na nic więcej. Masz opcję towarzystwa, możesz poznać wszystkie jej koleżanki i znajome koleżanek. Jeszcze jak Twoja przyjaciółka jest na prawdę spoko i wasza relacja jest szczera, to ona zrobi Ci dobry social i na wejściu masz dużo łatwiej,
____________________________________________
"Umysł jest jak spadochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein
nie bylem natretny, raczej odwrotnie. Ona podtrzymywala kontakt, ja tylko zaproponowalem pare spotkan. Ale zapytalem ja na czym stoje ona ze zalezy jej na mnie ale to skaplikowane i ze chciala by cos wiecej ale nie jest gotowa bo tez ma z kims nie jasna sytuacje. Ja na to to czesc nie jestem kolem zapasowym... Na drugi dzien ona ze ja to zabolalo ble ble ble i ze zalezy jej tez na przyjazni... Nie pytam co zrobic bo juz to zrobilem (zerwalem kontakt) ale zastanawia mnie co one tak z ta przyjaznia