Cześć, zakładam temat bo już odnosiłem się do Was z prośbą o poradę gdy przyłapałem dziewczynę na tym, że robi mi boki.. dostałem masę odpowiedzi i kilka cennych rad. Może będziecie mi mogli pomóc raz jeszcze.
Z tamtą dziewczyną skończyłem, ona teraz szuka kontaktu.. różne akcje robi, ale mniejsza z tym. tu nie chodzi o nią.
sprawa jest taka, że mam przyjaciółkę która też była zdradzana. jest bardzo piękna kobietą pracuje jako fotomodelka bla, bla, bla.
jak dla mnie 10/10.
od rozstania z moją eks zaczałem się spotykać z tą moją przyjaciółką, by pogadać o moim związku, o zdradzie. chciała mi pomóc bo też to przeżywała. ja się jakoś w miarę szybko pozbierałem, poukładałem i nagle mnie coś jebło i zauroczyłem się w koleżance.
robiłem wszystko by wyjść z ramy przyjaciela, dużo czytałem, oglądałem filmy "instruktazowe", robiłem kino patrzałem w oczy, nie zamulałem jej smutami o byłej, dobrze bawiliśmy się na spotkaniach (bardzo rzadkich bo było ich raptem 4, w których zawsze ją brałem w inne miejsce, plus jakieś smsy i troszkę fb) i po częśći może mi się udało, bo w poniedzialek wylądowałem z nią w łóżku i uprawialiśmy seks. jechałem z treningu, ona akurat napisała czy idę pobiegać. podjechałem na rowerze, rozpętała się kurewska burza i jakoś tak się stało, że zostałem na noc. nic się na to nie zapowiadało. miałem chwilę pogadać poczekać aż przestanie lać, ale zostałem. ona zrobiła mi kolację, potem dała "piżamę" i położyła się koło mnie. nigdy tego nie robiła a spałem tam już, zawsze spała osobno. skończyło się jak się skończyło. rano troszkę oboje byliśmy zdziwieni
, ale dałem jej buziaka i pojechałem robić swoje.
tak jak Wam kiedyś pisałem mam prawie 30 lat i interesuje mnie związkek, nie zaliczanie lasek. znam ją długo, ostatnio rozmawialiśmy po nocach i stwierdziłem, że ta dziewczyna pasuje mi nie tylko z wyglądu, ale i z charakteru. poza tym nie ćpa, nie pije, lubi sport.chciałbym spróbować z nią coś zbudować.
co robić by tego nie spierdolić, bo teraz ciągle ja się pierwszy odzywam, ja zaś zapraszam, zależy mi. ona jest często zajęta, muszę jakoś sprawić by więcej o mnie myślała
. nie znam sie na pua. ale też nie chcę jej odepchnąć. a adoratorów ma w chuj pewnie, więc jestem na cieńkim lodzie. bo jak wiadomo jedna jaskółka wiosny nie czyni.. tak samo jeden seks nic nie znaczy.
mam pewien plan działania, chcę jej się dać powoli przekonać tak jak do seksu, dac jej to przetrawić. teraz to odniosło sukces. ale jestem też ciekaw Waszego zdania.
Skoro baraszkowaliście to duzy plus. Nie wyskakuj pierwszy z uczuciami to po pierwsze, nie wyskakuj nic o związku to po drugie. Nie rób tak, żeby dziewczyna poczuła się ''przygnieciona'' twoimi próbami kontaktu z nią.
Rozmawiaj z nią i w formie żartu powiedz coś takiego, że jak będą dzieci to jak je nazwiemy? i zobacz jej reakcję. Jak coś mówisz to mów tak ''związkowo'' czyli takie projekcie przyszłosci jak cos ''razem'' robicie, staraj sie by wkładała w spotkania energię. Róbcie drobne rzeczy razem typu gotowanie, albo nazywajcie razem jakieś zwierzątka, lub wymyślcie swój własny język, albo swój własny slang:), coś co was będzie łączyć i z czym ty będziesz się jej kojarzył. Tylko nie możesz się zakochać i wyskakiwać za wcześnie o związku. Dalej dąż do seksu. Jeśli panna nie zacznie pierwsza tematu związku t znaczy, że byłeś zwykłym pocieszycielem jej. I ogranicz te twoje próby kontaktu bo nagle poczuje się osaczona.
Aha i ważne poznawaj też dalej inne, bo ona skoro jest fotomodelką to na pewno nie próżnuje. Z tym, że to jej pieskują, a ty masz tego nie robić. Będziesz się wyróżniał na ich tle. I fajnie by było by ten seks był naprawdę dobry, a nie że ci się ''tylko wydaje'', że jest dobry. Jak będzie tak, że przez spory czas ciagle jej cos bedzie wypadać i w przeciągu najbliższych 2 tygodni się nie zobaczycie to daj sobie spokój. Nie pal mostów, ale dyskretnie sie wycofaj.
No i nie wyskakuj z uczuciami pierwszy...
Dam Ci do myślenia
Słuchaj w zasadzie jeśli wylądowaliście ze sobą w łóżku to... naprawdę dużo.
Jak słusznie zauważył poprzednik, zwracaj uwage na dobry seks, bo szczerze mówiąc ma ogromny wpływ na realcje damsko-męskie. Dobrze, że nie traktujesz jej "na zaliczenie". Dobrze wiem, że łatwo jest jednak w takiej relacji z kobietą popaść w "pieskowanie", niestety.
Moim zdaniem powinieneś działać dalej, w ten sposób, aby teraz skończyło się u Ciebie. Uważaj możesz jednak nie mieć szczęśćia co do burzy, więc działaj świadomie.
"co robić by tego nie spierdolić, bo teraz ciągle ja się pierwszy odzywam, ja zaś zapraszam, zależy mi. ona jest często zajęta, muszę jakoś sprawić by więcej o mnie myślała"
Myślę, że po wspólnie spędzonej nocy ona mysli o Tobie. Nie panikuj, gdy jest zajęta. Nie pisz często z propozycjami spotkania. Poprostu zaproponuj raz, jeśli odmówi to odczekaj tydzień, a nawet dwa, jeśli będzie trzeba. Zbuduj w sobie CIERPLIWOŚĆ co do jej osoby.
Jeśli napiszesz do niej z propozycją spotkania częściej niż np co 3-ci dzień po odmowie, to wiedz, że masz parcie na nią, a jeśli ona swojej relacji do Ciebie nie zmienia, to musisz się ostudzić, bo spieprzysz.
A związek .....? JA jestem zdania, że to kobieta powinna go potrzebować. Nie facet. Wiem, czasami zdarza się mocno zauroczyć kobietą, ale należy to przygasić moim zdaniem.
Ona powinna chcieć związku, a Ty nie powinieneś o nim z nią gadać, a wywołać w niej tą potrzebę.
"Nawet jeśli wszyscy już w Ciebie zwątpili, pokaż że się mylili, nie czekaj ani chwili dłużej"
Zgodziła się też pójść ze mną na wesele do mojego przyjaciela. Wymyśliłem więc taką opcję, żeby pójść na kurs tańca. Z tym, że jestem strasznym drewnem, nie potrafię tańczyć w ogóle. Ale to sprawi, że będziemy mieć częsty w miarę regularny kontakt, dwa będą jakieś emocje, one tego potrzebują prawda? Mam nadzieję, że to nie strzał w stopę i że jak zobaczy jak tańczę to nie ucieknie hehe.
Ona znowu wyskoczyła, że chce ze mną uczęszczać na treningi bjj, ale po jakimś zabiegu który ją czeka. Wtedy się już chyba zakocham, dziewczyna i bjj.
A tak bardziej serio to nic o związku nie wyskakuję, nie pieskuję, nie odpisuję na jej smsy natychmiast, czasami i mi zdarzyło odmówić spotkanie (przed sexem). Poczekam chwilę na rozwój sytuacji. Fajny pomysł z tymi dziećmi i slangiem, spróbuję to podłapać.
Co do sexu, starałem się bardzo.. uprawiam bardzo dużo sportu i mam dobrą kondycję heheh, jakie ona miała wrażenia nie pytałem
stosowałem się też do rad mercera, bo zaczęło się od masażu i jeździłem jej delikatnie opuszkiem palca po ciele, na granicy dotyku. Własnie chyba to ją tak rozpaliło.
"co robić by tego nie spierdolić"?
Im wiecej myslisz o tym i kombinujesz jak nie spierdolic tym bliżej jestes wlasnie spierdolenia. Spooookojnie Towarzyszu, zluzuj poślady, wg mnie jest dobrze. Panna z tego co pamiętam też zdradzona więc daj jej czas i niech się relacja powoli rozwija. Uzbroj się w cierpliwość i bądz naturalny. Powoli do celu, bez spiny.
Tak na marginesie Stary szacun za Twoją postawe. Laska walnęła Cie w rogi po długim związku a Ty odwróciłeś się na pięcie i mimo jej prób kontaktu działasz i zdobywasz świat dalej. Przyjemnie się czyta taki progres. Dużo przyjemniej niż taplanie się w błocie młodych werterów jakich tu wielu. Oby tak dalej, pioona!
Szacunek za progres jak poprzednik pisze,ale nie popadaj w samozachwyt,ciesz się tym ,ale utrzymuj trzeźwość umysłu i się nie napalaj.Masz z tego co widze dość ciekawe życie,bo nie siedzisz w domu tylko pasja i wgl.
Na pewno jesteś dobrą partią dla niej w tej chwili póki nie latasz,bo twoja atrakcyjność nie jest niska,a wręcz przeciwnie.
Dobrze to rozgrywasz moim zdaniem jak do tej pory.
Żyj tak byś miał co wspominać!.
spotkały się dwie bidy i się bzyknęły... i bardzo fajnie... ale wizji bym nie snuł, ani planów na lata... przygodą pachnie...
dzięki.
właśnie chodzi o to, że chciałbym się spotkać
mam ochotę. w środę nawet jej zaproponowałem spotkanie były u niej koleżanki i siostra, więc odmuliła. Ja mam wolne do przyszłej środy, zabrałbym ją gdzieś, ale kurde nie chcę się narzucać. Muszę poczekać.
zobaczymy, dam jej czas. nie jestem desperatem.
gadałem niestety o związku. nasi ex oboje zaczęli ćpać, a potem się puścili. podobna sytuacja. potem jak już ogarnąłem unikałem tematu jak ognia, chociaż pytała o moją ex.
no cóż, trzeba uzbroić się w cierpliwość.
Ona jest już ponad rok po zdradzie, ja ponad miesiąc.. coś gadała że nie potrafi ufać facetom.
całkiem możliwe jest, że po prostu dobrze się ze mną bawi, bo robimy sobie jaja z wszystkiego, miło czas spędzamy i to może jest dla niej tylko przygoda.
Ale udało mi się już z nią spać a to ponoć bardzo trudna sprawa z przyjaciółką, więc czemu miałbym nie próbować dalej
Pozdrawiam, dzięki za rady.
Unikaj tematu ex i to jak tylko możesz,sam nie pytaj ją o ex.
Mnie osobiście wkurwia to jak laska z która kręce pyta o ex,pojawiały mi się takie pytania,ale rzadko co kończyłem natychmiastowo.Także nie lubie słuchać o byłych.
Możliwe,że jesteś odskocznią od złego,by ona wstała na nogi kosztem Ciebie po zdradzie.
Żyj tak byś miał co wspominać!.
ona już jest dawno po zdradzie. o ex nie mówię, znacie opowieść o Sinobrodym?
Kolego wrzuć na luz, bo pachnie tu nadmiernym zaangażowaniem. Jeszcze nie spierdoliłeś, ale jak nie przestaniesz snuć w głowie kolejnych wizji i idealizować jej osobę to za moment będziesz poza turniejem. Traktuj ją jak NORMALNĄ laskę jakich tysiące chodzą po ulicach naszego kraju, dąż do seksu, a inicjatywę związku zostaw jej i nawet nie próbuj brać pod uwagę jej smutów o tym jak to jej były ją skrzywił i jak teraz ona nie uda facetom, bla, bla. Połkniesz haczyk, wyrzygasz się przed nią emocjonalnie, bo będzie Ci się wydawało, że z nią tak trzeba skoro ciągle powtarza jak strasznie ją zmieniła akcja z byłym, a później podziękuje Ci i stwierdzi, że ona się tak nie zaangażowała jak Ty i lepiej będzie jak nie będziecie tego ciągnąć.
____________________________________________
"Umysł jest jak spadochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein
pytanie czy ona jest zdradzona-zaleczona, czy zdradzona-rozmyślająca, bo mogłeś być plastrem, klinem, pocieszycielem itp. itd....
they hate us cause they ain't us
Poczekaj troszkę, jeśli zobaczysz że po dłuższym okresie spotykania się, fajnego sexu nie zauważysz u niej zmian na tak względem ciebie, to będzie to wyglądało że nie ma ochoty na żaden związek, a ty jesteś takim klinem, narzędziem do zapomnienia. I Ulrich dobrze napisał, jeśli jest zdradzona-rozmyślająca to chooj z tego będzie. Dla własnego dobra nie angażuj się bardzo w nią i broń boże nie wyznawaj żadnego ebanego uczucia, bo to się skończy szybciej niż zaczęło i posłuchaj NAS!! Niedawno sam to przerabiałem.
Na cienkim lodzie jest się wtedy gdy się na nim jest. Zatrzymaj się tu gdzie jesteś i zacznij się cofać do momentu, aż poczujesz twardy grunt. Nic nie musisz robisz, a im więcej będziesz musiał tym mniej ona będzie miała do myślenia.
Przez ekran w oczy Ci nie popatrzę, ani nie dotknę, ale...
Mam przyjaciółkę, która już sporo czasu temu zamartwiała się wieloma rzeczami ze swojej przeszłości, obawiała się o swoją przyszłość, a przez to traciła teraźniejszość, a co za tym idzie wiele wspaniałych chwil jakie może przeżywać teraz.
Miałem swoje przejścia, przyjaciółka też miała swoje, ale dzięki temu doceniam coraz bardziej chwile obecne, chcę sycić nimi swoje życie.
Zastanawiałeś się kiedyś jak to jest jak dwoje ludzi się poznaje? Pamiętasz jakie to niesamowite uczucie, kiedy poznajesz kogoś, czytasz to co pisze(słuchasz to co mówi), pojawiają się przyjemne obrazy w głowie, a w środku gdzieś głęboko w Tobie pojawia się to wszechogarniające uczucie, że znasz tą osobę i wiesz, że jej ufasz. Mnie się wydaje, że jest to możliwe i może się zdarzyć. Teraz tak mam, że przypomina mi się pewna scena gdy rozmawiam z pewną osobą patrząc jej prosto w oczy, czując jej zapach i dotyk z każdym uderzeniem serca nić pomiędzy nami staje się coraz jaśniejsza.
Wiesz, że każdy z nas ciągle podejmuje decyzje, chociażby o tym, by jej nie podjąć? Można unikać podejmowania decyzji, ale nie konsekwencji uniknięcia decyzji. Każdy z nas wybiera, aby otworzyć się i dawać w pełni lub czekać. Można przestać czekać już teraz.
Naprawdę dobre relacje według mnie zakładają szacunek i zaufanie. Oba czynniki są niezbędne. I muszą działać w obie strony.
Można do kogoś żywić głęboki szacunek, ale bez zaufania relacja z czasem się rozpada.
Jestem ciekawy czy można Ci ufać?
"Wiedzę możemy zdobywać od innych, ale mądrości musimy nauczyć się sami."
"Słuchaj szeptów, a nie będziesz musiał znosić krzyków"
Ja na Twoim miejscu probowal bym sie spotykac rowniez z innymi kobietam. Po pierwsze staniesz sie w sposob naturalny niepotrzebujacy. Druga sprawa, no nie ma na tym swiecie silniejszej broni niz zazdrosc kobiety (bomby wodorowe, to jak pstrykniecie palcami), jesli ona bedzie wiedziala, ze masz inne opcje i ze zawsze bedzie istniala opcja, ze ktoras Cie uwiedzie i zatrzyma przy sobie, to zaraz sie kobieta ogarnie i wyjdzie z propozycja zwiazku, zeby Ci ta opcje spotkan ukrucic. No nie ma silniejszego afrodyzjaku na kobiete, jak swiadomosc kobiety, ze jestes lakomym kaskiem dla innych kobiet i jeszcze to jej poczucie, ze Cie zdobyla, cos pieknego.
Poki nie poczuje sie zagrozona, poki czuje, ze kontroluje sytulacje, moze byc Ci ciezko.
PS. Nie chodzi mi oto, ze masz dymac laski w kolo i jej o tym mowic, tylko zeby wychodzilo to z lekka naiwnoscia od Ciebie, jak gdyby nigdy nic, ze to u ciebie normalka, spotykanie sie z kobietami (bron Boze nie opowiadaj jej o zadnych seksach, nawet jakby takowe mialy miejsce). Zeby nie wyczula, ze probujesz specjalnie wywolac u niej zazdrosc, bo bedziesz spalony.
spotykałem się z innymi, bo prędzej nie dawała mi sygnałów, że coś z tego będzie. dzień przed naszą nocą, spotkałem ją pooszliśmy do parku poleżeć na kocu i zauważyła 2 malinki na mojej szyi, akurat byłem po imprezie.
panta rhei, zobaczymy co będzie.
natychmiast to obcieła i powiedziała mi coś w stylu:
"teraz się bawisz, co?" odpowiedziałem jej "tak, bawię się ale nikogo nie krzywdzę"
na drugi dzień już był sms z propozycją spotkania.
niestety z premedytacją wzbudzać zazdrości nie potrafię, zresztą nie chce jej spłoszyć
To nie wzbudzaj ale znajdz se koniecznie jeszcze jakas fotomodelke dla zachowania dystansu bo wlasnie do tracisz powoli:).
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...