Witam!
Panowie, przez ostatnie 5 miesięcy, nie było mnie w kraju. Wyjechalem na wakacje do Norwegii w celach zarobkowych. Miałem jednak kontakt ze znajomymi którzy siedzieli w Gdyni, widziałem co się dzieje w moim miescie haha 
Podczas mojej nieobecności mój najlepszy przyjaciel spedzal prawie dzień w dzień z moja eks chodząc na imprezy i wspólnie spedzajac czas. Nie obeszlo się oczywiście bez zadnych używek, mam na myśli zielsko, na które on wydal wszystkie swoje oszczednosci. Po moim powrocie, przy propozycji wyjazdu na wspólne wakacje on zazadal ode mnie pozyczki, no bo pieniądze mam. Gdy dowiedziałem się wszystkiego na co jego pieniądze poszly, przy wodce powiedziałem mu ze chyba sobie kpi. Od tamtej pory się nie odzywa do mnie, a z nia dalej spedza czas. Oczywiście deklaruje ze nic nie było, ale nie wyklucza ze cos może miedzy nimi być. Chciałbym się dowiedzieć co o tym myślicie, czy mam wyjebac się na tego człowieka, czy obic mu ryj i wytlumaczyc co jest nie tak?
pozdrawiam
Daj sobie spokój z takim kumplem. Masakra.
"Kto próbuje przegrywa czasami, kto się poddaje przegrywa zawsze!"
W tych czasach o dobrego kolegę ciężko a co dopiero przyjaciela, jak to sie mówi prawdziwych przyjaciół poznaje sie w biedzie, dlatego mi tylko kilku zostało

Daj sobie spokój z tym ćpunkiem, widzisz że niestabilny, daleko nie patrząc problemy będziesz miał, raz że z nerwami bo bajeruje z ex, a dwa jak pożyczysz kasę to możesz jej już nie odzyskać ...
juz pomijając inteligencje gościa, co bierze ex dziewczynę kumpla, jak masochista chyba
they hate us cause they ain't us
,, czy obic mu ryj i wytlumaczyc co jest nie tak?" za co ? Za to, że się do twojej ex przystawia ? Ja bym nawet za obecną dziewczynę takiego czegoś nie odwalił, bo panna sama ma takiego gościa spławić a ty chcesz za byłą go bić ? Ja pierdolę, jaką pizdą trzeba być żeby takie coś wymyślić ? Wam nie wyszło ale jej i jemu może się udać i ja bym im szczęścia na twoim miejscu życzył zamiast się niezdrowo podniecać czy ex z kimś akurat się nie spotyka. Otrząśnij się z niej.
A co do kolesia to chuj nie najlepszy przyjaciel skoro kasy od ciebię ŻĄDA bo akurat zarobiłeś większą ilość, i nie ważne czy wydał to na bzdety czy na coś poważnego bo jednak żądanie to żądanie. To, że się po odmowie do ciebię nie odzywa tym bardzej świadczy o jego chujowatości.
i znów, aż do posrania, wrócę do kwestii nazewnictwa, co niektórych straszliwie oburza
"PRZYJACIEL"
jak mając 19 lat można kogoś nazwać "przyjacielem"...?
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
No ale, przecież fajnie tak jest:) Mam wielu przyjaciół, jestem otwarty. A moi kumple to to i tamto.. a potem weekend sam spędza, bo kolega zaprosił na domówkę jakąś dupę co powiedziała, że przyjdzie, jak naszego bohatera nie będzie. Uważam, choć trochę cynicznie i trochę smutne to co powiem, ale że przyjaciół nie ma w relacjach damsko męskich, każdy coś będzie chciał dla siebie ukręcić (czy to Twój czas, czy jej pizdę, niestety).
Ten ma zawsze racje:-D
Gaudeamus igitur, iuvenes dum sumus. - Cieszmy się więc, dopóki jesteśmy młodzi.
Powtarzasz jak mantrę
A wiedział doskonale że coś jeszcze do tej osoby czuję a mimo to działał.
Ja przez takie coś zmuszony byłem pożegnać się z ,,przyjacielem". Najzwyczajniej w świecie jednak tym przyjacielem nie był
Staż znajomości 10 lat. A poszło się jebać w imię 10 dniowego ,,big love".
Wkoncu pierwszy poważny związek, zawsze cos zostaje. Ale skupiam się na "przyjacielu" który już nim nie jest. Dzieki Panowie
I olej to ciepłym moczem jeśli już tak zdecydowałeś. Nie mamy prawa nikomu zabraniać szczęścia, ale mamy prawo zdecydować czy chcemy w tym uczestniczyć czy nie.
Przyjaźń to wątpliwe słowo, tego się trzymaj.
Haa! chcesz sie przekonać czy ktoś jest twoim prawdziwym przyjacielem, to porzycz pieniądze
(albo nie porzyczaj - jak w Twoim przypadku)
Ja to przerabiałem raz z pewną laską i raz z (wydawało mi sie) dobrym kumplem.
Widzisz, to jest tak że ten Twój przyjaciel naprawde to niespecjalnie Cie szanuje; chciał wysępić kase. Ty zapierdalałeś, on zbijał bąki i teraz z jakiej niby racji masz go wspomagać. W sprawie ex - jeśli to Twoja EX to znaczy EX: tak jak czarne jest czarne, a nie szare albo w sumie to białe tylko że jest ciemno to nie widać...
Pierdol go. Skoro jest tępy to go życie nauczy a nie Ty, po co mu ułatwiać? I do tego startuje do Twojej byłej... no jakiś mózg rozjebany chyba.
"Sumiennie wszystko planuje. Inni zazdroszą mu farta, nie wiedząc, że on szczęściu pomaga, wybierając odpowiednie szkoły, zapinając pasy w aucie, a nawet planując dietę. Często samotny, bo nawet seks staje się dla niego jednym z zadań do wykonania."