Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Przyjaciel, ale i coś więcej - sprawa na krawędzi

17 posts / 0 new
Ostatni
mikouaj
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2013-05-19
Punkty pomocy: 0
Przyjaciel, ale i coś więcej - sprawa na krawędzi

Bez lania wody, szybkie streszczenie całej sytuacji.

Znamy się od ponad pół roku. Na początku nic wielkiego, byłem nią po prostu zaintrygowany, bo czułem, że jesteśmy bliźniaczymi duszami. Później nastąpił okres trwający mniej więcej do połowy kwietnia, kiedy to spotykała się z innym. Ja z natury wolałem się wycofać, czekać, a w międzyczasie działać na innym polu. W końcu nastąpił okres wspólnych wypadów, byliśmy coraz bliżej siebie. Nie sprawiało mi to większych problemów. Minęły dwa tygodnie, a ja spałem z nią kilka razy, wymieniliśmy ślinę, ale zabrakło zwięczenia. Powody były różne - za wcześnie, nie chcę nic więcej.

I to do ostatniego powodu piję najbardziej.

Nie myliłem się, jesteśmy bratnimi duszami. Rozumiemy się doskonale, bez słów. Często bywa tak, że myślę o czymś, powiem jej o tym, a ona na to, że miała to samo przed chwilą w głowie i czasami ją to przeraża.

Ta sytuacja jest naprawdę ciekawa, ale ja wolałbym coś więcej. Rozumiem jak ona do tego podchodzi, bo z tego co stwierdziła, ma uraz do związków, dlatego że, każdy jej były za bardzo próbował ją mieć dla siebie. Mam wrażenie, że ja też za bardzo jej to okazuję, ale nie potrafię inaczej, też chcę z nią być.

Naprawdę nie mam pojęcia jak to rozwiązać. Z jednej strony, jeśli odpuszczę to zacznie szukać kogoś innego. Z drugiej, jeśli za bardzo będę naciskał, to po prostu mnie od siebie odsunie. Póki co stoimy pośrodku, ona ma wątpliwości, ja czekam na jej reakcję. Zapytana ostatnio kim dla niej jestem, odpowiedziała, że nie wie. Coś więcej niż przyjaciel, ale nie chłopak...

SeBlue
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 23
Miejscowość: Wwa

Dołączył: 2013-01-26
Punkty pomocy: 617

Z jednej strony, jeśli odpuszczę to zacznie szukać kogoś innego, odpuść, daj jej troche luzu bo skończysz jak jej inni byli.

Jak na prawde coś do Ciebie czuje to będzie przy Tobie. A jak nie to olej ją. Widać ,że dziewczyna nie wie czego chce.

"Pierwsza minuta może być ostatnią dlatego ceń jak ostatnią."

Ian Watkins
Portret użytkownika Ian Watkins
Nieobecny
Wiek: 36
Miejscowość: Walia / UK

Dołączył: 2010-10-13
Punkty pomocy: 1008

Ile ma lat? Też jest od Ciebie z miasta czy związek na odległość?

mikouaj
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2013-05-19
Punkty pomocy: 0

Tyle co ja, 22. Ja dojeżdżam do miasta, w którym studiuję. Ona też, ale ma znacznie bliżej. Nie, to nie związek na odległość, kilometrów jest tak mało, że to nie ma żadnego znaczenia.

Temura
Nieobecny
Wiek: 00
Miejscowość: xx

Dołączył: 2012-08-22
Punkty pomocy: 18

Rozumiem jak ona do tego podchodzi, bo z tego co stwierdziła, ma uraz do związków (..) Naprawdę nie mam pojęcia jak to rozwiązać. Z jednej strony, jeśli odpuszczę to zacznie szukać kogoś innego.

Widzisz gdzieś tutaj spójność? No właśnie.

Tak jak kolega wyżej - nie naciskaj. Wybacz, ale ten tekst tworzy w mojej głowie obraz stereotypowego needy'ego. Wyluzuj, spotykaj się z innymi, baw się. Masz 22 lata. I daruj sobie z tymi porównaniami do "bratnich dusz" itd. - Używali tego romantycy, nawet ja kiedyś tak o innej mówiłem. I co? I gówno. Zazwyczaj kończyli z pistoletem w ręku. Życie jest brutalne. Ktoś kiedyś ładnie o romantykach napisał. Musisz się zdystansować, teraz to jest najważniejsze Wink

I pamiętaj - Nigdy jej nie zdobędziesz, jeśli cały czas będziesz bał się ją stracić. Wink

Cały czas do przodu.

mikouaj
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2013-05-19
Punkty pomocy: 0

No właśnie - ani ja ani ona nie wiemy co będzie dalej. Ja rozumiem, że jestem trochę za bardzo needy, ale kiedy trochę się zdystansuję to ona z kolei lgnie do mnie. Mamy to samo, ona nie chce tracić ze mną kontaktu, bo się przywiązała. Ja też, ale nie tylko dlatego, że się przywiązałem, lecz chcę czegoś więcej.

mikouaj
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2013-05-19
Punkty pomocy: 0

Myślę, że jeśli pierwszy nie zaproponuję jej związku to ona tego nie zrobi i mnie od siebie odsunie. Druga rada bardzo cenna, to muszę robić i powinno w jakiś sposób pomóc.

Matador
Portret użytkownika Matador
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2013-05-19
Punkty pomocy: 162

" trochę więcej jak przyjaciel..." czyli usprawiedliwienie dla niej, że się z Tobą całuje "... ale nie chłopak" żebyś sobie nic nie wyobrażał. Stary albo wóz albo przewóz i ona musi o tym wiedzieć bo na razie jest w idealnej sytuacji ma gościa, który za nią lata, traktuje jak dziewczynę, wymienia płyny ustrojowe ale z nim nie jest czyli nic nie musi. Jak widzi, że się dystansujesz to Cie ogrzewa a jak widzi, że się angażujesz to Cie ochładza a ty jej na to pozwalasz. Musisz być konsekwentny nie pozwalaj jej na to. Chociaż wg mnie jak ludzie chcą ze sobą być to są nie ma odpowiedzi "nie wiem" jak ktoś mówi nie wiem to boi się powiedzieć "nie".

Odwaga i upór mają magiczny talizman w obliczu którego trudności znikają a przeszkody rozpływają się w powietrzu

mikouaj
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2013-05-19
Punkty pomocy: 0

Czyli mam jej zaproponować związek?

Matador
Portret użytkownika Matador
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2013-05-19
Punkty pomocy: 162

A chcesz z nią być na poważnie? czy ją przelecieć? Rób to na co masz ochotę ale nie tkwi w punkcie takim,że nie jesteś ani przyjacielem ani chłopakiem ale też jej nie ruchasz... i nie słuchaj wymówek typu "jestem zrażona do związków" a kto nie jest powiedź? każdy coś kiedyś przeszedł... Jeśli chcesz ją puknąć a ona Ci nie daje to nie trać czasu;) jeśli nie chce się wiązać to albo zrezygnuj albo zostań jej kumplem jeśli umiesz nim być ale nie tkwi pośrodku serio wiem coś o tym Wink

Odwaga i upór mają magiczny talizman w obliczu którego trudności znikają a przeszkody rozpływają się w powietrzu

Matador
Portret użytkownika Matador
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2013-05-19
Punkty pomocy: 162

Mało prawdopodobne żeby laska sama zaproponowała związek ale to ona powinna jego pytać kim jest dla niego, ile dla niego znaczy itp. a to on ją już o to pytał czyli pokazał że to ona jest nad nim. Nie ustawił ram tej znajomości od początku. Ramy to albo ruchanie albo związek albo przyjaźń a tu jest pośrodku bez ruchania. Trudna sytuacja a ja sam nie wiedziałbym jak to teraz odkręcić. Musiałby zrobić coś przewrotnego bo prędzej czy później ją straci i jeszcze się rozczaruje jak ona zwiąże się z jakimś burakiem a nie z nim. Zostanie bez dziewczyny, bez przyjaciółki i nie porucha skończy jak typowa łajza.

Odwaga i upór mają magiczny talizman w obliczu którego trudności znikają a przeszkody rozpływają się w powietrzu

mikouaj
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2013-05-19
Punkty pomocy: 0

W takim razie co mogę zrobić przy następnym spotkaniu? Tak, żeby dopiąć swego. Postaram się do tego czasu ochłodzić relację, żebym nie sprawiał wrażenia takiego needy.

Matador
Portret użytkownika Matador
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2013-05-19
Punkty pomocy: 162

Bądź tajemniczy, pewny siebie to wszystko co powinien mieć zajebisty facet nie ględź jej o jakiś bratnich duszach bo bracia się nie ruchają i bądź chłodny a jak się zacznie kleić to sprowadź ją na ziemie możesz ją np liznąć a po chwili przerwać i powiedzieć że nie zaczynasz czegoś czego nie skończysz ...jak spyta co się dzieje daj jej do zrozumienia jakoś że Cie nudzi taka relacja nie wiadomo jaka. Opcje są dwie albo to na nią podziała i będzie chciała z Tobą być albo będzie koniec tak czy siak lepsze to niż wyjść na frajera jak za 2 miechy znajdzie sobie jakiegoś miśka który się nie będzie z nią patyczkował. Wyjście radykalne ale coś musisz zrobić aha i nie bądź na jej każde zawołanie żeby przeczuwała że kogoś może poznałeś.

Odwaga i upór mają magiczny talizman w obliczu którego trudności znikają a przeszkody rozpływają się w powietrzu

mikouaj
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2013-05-19
Punkty pomocy: 0

Sory, że tak odświeżam temat sprzed dwóch dni, ale przyszło mi do głowy jeszcze jedno pytanie. Co jeśli laska będzie schodziła na temat związku? W sensie, że nie zapyta wprost, że chce ze mną być tylko będzie zadawała pytania takie jak "co robimy dalej?" albo "co dalej z naszym życiem?". Już raz miałem taką sytuację i wiem, że tyczyło się to związku. Tylko jak to odbić (o ile to ST)/potwierdzić/nakręcić ją jeszcze bardziej by była bezpośrednia?

Clever
Portret użytkownika Clever
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 29
Miejscowość: Beverly Hills

Dołączył: 2012-12-30
Punkty pomocy: 37

Heh, byłem w bardzo podobnej sytuacji co Ty. Olej ją, bo to tak naprawdę do niczego nie prowadzi. Wyrzuć ze swojej głowy jej idealny obraz wykreowany przez Twoją psychiką, bo to tylko złudzenie. Odkąd dałem sobie z nią spokój (pod kątem ew. związku) stałem się innym człowiekiem, stałem się po prostu sobą, a nie kimś, który robił wszystko, byleby tylko pozostać zauważonym przez swoją "bratnią duszę".

Całe szczęście, że miałem do czego "uciec", była to bowiem pasja, ale również praca, która jest dla mnie spełnieniem. W późniejszym okresie czym bardziej zacząłem przebywać w towarzystwie dziewczyn, tym większe było jej zainteresowanie, typowe. Kontaktu nie zerwałem, bo mamy wiele wspólnych zainteresować etc., ale trzymam ją na dystans. Twój przypadek jest podobny, tyle że w odróżnieniu ode mnie dążysz do związku. Ja trzymam ją na dystans nie z chęci wejścia w bliższą relację, lecz po prostu z faktu, że w chwili obecnej wolę stawiać na luźne relacje.