Siemka, zawsze bylem ciekawy co inni sadza na temat przeszlosci kobiety, czy wyznaczacie sobie zasady maks 3 partnerow seksualnych itp. czy zwracacie uwage w ogole na jej przeszlosc, sprawa u mnie wyglada tak, Kobieta - dla mnie bardzo ladna, nie dawno mi powiedziala ze jakis spory czas temu pisala z moim kumplem on chcial ja zapraszac na chate itp. no ale mu nie wypalilo co mnie akurat nie dziwi ale nie wazne, razi mnie troche ze poszli w sline na tym jedynym spotkaniu na ktorym razem byli ale to tam drobnostka. Kobieta ta ma dosyc bogata przeszlosc(nie chodzi mi tutaj o seks - bo w tym byla amatorka) chodzi mi ze zmieniala facetow jak rekawiczki(doslownie ;p) z tego co mi mowila ona i jej przyjaciolka (akurat ufam jej i jestem na takiej pozycji ze jest ze mna szczera na 100%) z tego co moge wywnioskowac to szukala faceta troszke na sile poniewaz jej przyjaciolka i jej kolezanki byly juz w stalym zwiazku z tego co uslyszalem od nie jednej osoby trafiala na chlopcow i szybko konczyla zwiazki ktore nawet sie nie zaczely heh, odrazu to wyczulem nie bede tutaj wam pisal jak zadzialalem ale odrazu widzialem ze jest uczuciowa szybko sie wkreca i takie tam, ale ja wyczekalem, 0 zazdrosci, jej byli do niej pisali - zlewka totalna (ona tez) pokazalem jej calkowicie innego faceta, do tej pory oni za nia latali dazyli do zwiazku a ja odwrotnie czekalem z tym jak najdluzej i cos sie zmienilo - ona twierdzi ze to cos dziwnego bo kiedys wszyscy jej sie nudzili ktorych juz miala, ktorych zmanipulowala, ja bylem inny poniewaz nie moze mnie omotac, do rzeczy, nie wiem dlaczego ale teraz ostatnio tak mnie nacieraja mysli o jej przeszlosc( z pewnoscia w zwiazku byla wiecej razy niz ja) poniewaz ja nigdy sie w to nie chcialem mieszac) dziewica nie byla ale na palcach jednej reki bym zliczyl ile razy przede mna, i mam pytanie do was, czy moze zaczynam byc zazdrosny ze ja nie mialem tyle kobiet? czy wyobrazam sobie za bardzo ze miala bogata przeszlosc czy o co chodzi bo sam nie wiem, oczywiscie ja prawiczkiem nie bylem co tydzien poznawalem nowe i takie tam, ale jakos zaczalem sie tym zastanawiac i dziwnym trafem delikatnie sie przejalem, dlatego chce uslyszec opinie od was, z gory dziekuje ;d
Moim zdaniem szukasz problemu tam gdzie go nie ma,
i tym sposobem jesteś na dobrej drodze żeby skończyć jak rękawiczka...
popieram kolege powyzej !
ciesz sie tym co masz, docen to
nie trac czasu na zatracanie sie w czyjas przeszlosc, to sprawa tej osoby, Ty masz Swoja i tez jej pilnuj
pozdrawiam 
poprostu robisz Swoje, robisz co chcesz, nie patrzysz co bylo, to co bylo moze Cie cieszyc albo zasmucic, moze wplynac na to co jest miedzy wami,na Twoje zachowanie bardzo. Zaczniesz robic bledy, wiem bo sam to przezylem, dowiedzialem sie co chcialem i wtedy zaczelo mi sie jeba* wszystko z kobieta. Jest teraz, terazniejszosc,jak sie zachowuje co robi
"Odkryj w sobie mężczyzne, bo sam fakt posiadania kutasa tego nie czyni" > Pure-O
przeszłość - czas przeszły dokonany, a przyszłość i teraźniejszość się tylko liczy i to jest w twoich rękach. Więc łap chwile, rób na co masz ochotę i żyj teraźniejszością, pamiętając o przyszłości ( a przeszłości nawet nie ma co gadać..
)
** PAMIĘTAJ!: Jutra może nie być...
Lepiej żałować tego co zrobiłeś, niż tego czego bałeś się zrobić..
**
czujesz się przez to gorszy? Lepiej mieć kilka partnerek takich prawdziwych z, którymi łączyła Cię jakaś wieź, niż kilkadzesiąt / kilkaset tak byle było czy byle "zaliczyć" trzeba szanować siebie i innych
. Myśle, że nawet sex z kimś nam bliski jest 100 razy lepszy niż sex z dopiero poznaną kobietą. ( Ps i nie myślisz czy się nie zaraziłeś hehe
)
Co mnie nie zabije to mnie wzmocni!
Moja dziewczyna również miała więcej partnerów niż ja partnerek, ale co z tego? Przeszłość minęła i nie wróci, zajmij się teraźniejszością.
"Jeśli chcesz wiedzieć, co ma na myśli kobieta, nie słuchaj tego, co mówi, patrz na nią."
Skoro nie miała w sobie chuja (albo sporadycznie jakiegos) to w czym problem?
Zasady portalu
"If you want my future forget my past, If you wanna get with me better make it fast"
Czemu taka jesteś?
- Jaka?
- Taka cholernie wrażliwa albo cholernie obojętna?
- Bo jestem cholernie inna niż te dziewczyny, które znasz.
"(akurat ufam jej i jestem na takiej pozycji ze jest ze mna szczera na 100%)"
Everybody lies.
1. Seks to nie zawody i nie ma się co porównywać.
2. Co było a nie jest nie pisze się w rejestr.
Czuć z Twojego wpisu, że zaczynasz sobie krzywe filmy kręcić. Wyluzuj, bo jesteś na dobrej drodze do nerwicy i rozjebania zwiąku...
Idź na piwo albo coś - myślenie w nadmiarze szkodzi
Pimpin' ain't easy, but somebody gotta do it.
Powiem tak: dwie moje ostatnie ex to były bardzo rozwiązłe kobiety. Miały (mogę powiedzieć szczerze) ze 30 facetów w swoim życiu... W mojej ostatniej byłem mocno zakochany i na początku nie mogłem tego ogarnąć, że Ona taka "cudo" kobieta (idealizowanie się kłania) tak się puszczała itp. wizje miałem. Ale pomyślałem czego nie robi się dla uczucia, drugiej osoby i bycia ze sobą... Powiedziałem STOP! Przeszłość to przeszłość przecież. Każdy z nas popełnia błędy, żyje własnym życiem i to co było nie może nam mącić w głowie. Tylko właśnie: czy ilość partnerów ma znaczenie? Okazuje się, że ma i to bardzo duże. Kobieta, która lubi mieć facetów, zmieniać ich, nigdy nie zbuduje dobrej relacji z facetem (to moje zdanie). Dla mnie przestało mieć znaczenie, że Ona miała tylu gości, ale u niej zaczęło się rypanie mojej osobowości. Niszczyła mnie - porównywała do innych we wszystkim, brak zaufania z jej strony, zazdrość, obojętność i masa innych rzeczy. Zadałem sobie potem pytanie, czy kobieta, która często zmienia faceta, jest z nim max 6 miechów, czy to jej się odmieni? Czy może stworzyć normalny związek-relacje z facetem? NIE!!! Bo jej się nie odmieni po prostu. Oczywiście można spróbować i mieć nadzieję, ze nie zostanie się kolejnym pionkiem w jej grze. Dla mnie takie kobiety to wyłącznie do zabawy, seksu, podziękować i do widzenia...pozdr
Dobrze prawisz, tyle, że to "rypanie osobowości" i ewentualnie liczba partnerów raczej ze zjebanego charakteru/problemów ze sobą wynika, a nie na odwrót...
Pimpin' ain't easy, but somebody gotta do it.
Dokładnie tak jak piszesz... Moim zdaniem to wynika z problemów z domu, z dzieciństwa, brak akceptacji rodziców i wiele innych czynników, które jak pisze wynoszone są z domu. Wtedy taka kobieta próbuje się dowartościować, właśnie przez różnego rodzaju "znajomości" (sekty, faceci itd). Problemy emocjonalne tejże kobiety facet doświadcza na własnej skórze.
niektorzy troche nie w ta strone pojechali, odpowiem na 2 wypowiedzi pierwsza - jesli chodzi o zaufanie moge wam powiedziec ze na stówe jest ze mna szczera w takich sprawach dlatego nie czepiajcie sie mojego stwierdzenia bo w tej kwestii to wiem ze laska bala by sie sciemniac mnie w tych sprawach
, druga sprawa to doskonale wiem ze na przeszlosc powinno sie miec wyjeban*** ale co z tego jak ostatnio nurtuja mnie te mysli a co do "pepeers1" akurat u mnie jest tak że ze mna jest juz strasznie dlugo w porownaniu do innych takze tutaj odpada ze nie da rady stworzyc zwiazku normalnego. Pare osob twierdzi ze jestem na najlepszej drodze do spierdolenia tego - moze i racja ale ja jej tego nie mam zamiaru pokazywac takze spokojnie kontroluje sytuacje, wszyscy zawsze spogladaja na sytuacje z gorszej strony co do "Thex" moze u Ciebie tak to wyglada wiadomo zawsze trzeba byc czujny ale w tych sprawach szczerosci to akurat jestem pewny swego