Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Przesadza czy ja przesadziłem?

9 posts / 0 new
Ostatni
plejer
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 23
Miejscowość: WWA

Dołączył: 2019-08-04
Punkty pomocy: 18
Przesadza czy ja przesadziłem?

Witam, mam problem z dziewczyną z którą obecnie się spotykam, otóż podczas rozmowy w zartach skrytykowałem jej bardzo czuły punkt wyglądu, na temat którego ma mnóstwo kompleksów i na punkcie którego jest bardzo wrażliwa. No i po tym moim dość chamskim żarcie strasznie się obraziła, widziałem że ją to dotknęło, bo widać to było po niej i strasznie się przejęła. Ja na początku trochę zlekcważylem, nie spodziewałem się ze do tego stopnia tak ją to dotknie, no ale z upływem czasu starałem się to jakoś załagodzić stopniowo. Momentami wydawało mi się, ze juz jest okej, natomiast ona gdy wracała do tego to coraz bardziej poruszona i stwierdziła, ze nie chce mieć ludzi w koło którzy obniżają jej poczucie wartości, odwołała nasz wspólny wyjazd, stwierdziła ze nie powinniśmy się spotykać w takim charakterze skoro nie będzie mogła się przy mnie czuć komfortowo przy zbliżeniu. Do tego napisała, ze miała wątpliwości co do tego czy emocjonalnie się powinna angażować i miała dobre przeczucia itd. Ja napisałem całą litanie, w której przeprosilem, stwierdziłem że nie miałem zamiaru jej obrazić, że nie uważam tak i to było głupie gadanie, no i trochę się ugotowalem w takim znaczeniu, że dałem po sobie bardzo poznać, że ta jej reakcja mnie bardzo zabolała.
Teraz potrzebuję chłodnej oceny z zewnątrz, czy to jest finito, czy to ja przesadziłem naprawdę i to jest powód, żeby kończyć znajomość, czy to jakiś gruby test i nie zdałem go gdy zacząłem się kajać w takim stopniu, czy serio powinienem ją jakoś przeprosić w wymyślny sposób, bo odjebałem strasznie?
Nie wiem czy to próba manipulacji czy nie, do tego momentu wszystko było zajebiscie pod względem zaangażowania, fochów tez nie było ani jakiś krzywych akcji, a po tym od razu chęć konczenia relacji. Co myślicie panowie ? Jak to ogarnąć?

marki
Włączona
Płeć: mężczyzna
Wiek: 25
Miejscowość: kalisz

Dołączył: 2018-01-24
Punkty pomocy: 19

Dojebałeś jej, lalka się obraziła, przeprosiłeś ją i tyle co tu więcej zrobić? Nic, rozumiem że człowiek ma czasem kompleksy i żartując z nich mogła poczuć że nie bierzesz na poważnie jej poglądu na temat siebie ale od razu wyskakiwać z anulowaniem wspólnych wyjazdów itp. To trochę przesada jak dla mnie.
Odczekaj, nie pieskuj, opanuj się, przemysł na chłodno swoje zachowanie i rób swoje. W końcu się odezwie, podejrzewam z pretensjami że się nie odzywasz do niej.

Dobrodziej z Północy
Portret użytkownika Dobrodziej z Północy
Włączona
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30 lat
Miejscowość: Gdańsk

Dołączył: 2019-11-19
Punkty pomocy: 1101

No cóż... Mogłeś ugryźć się w jęzor. Teraz to już zostały konsekwencje. Wink czy przegiąłeś czy nie, powinieneś wiedzieć sam. Jeśli faktycznie tak, to wypada przeprosić i tyle. Mówisz wtedy: przepraszam, jak mogłem być tak niedelikatny. Odcinasz się. Żadnych elaboratów, bicia się w pierś, kajania i mocnych postanowień poprawy. Już tłumaczę dlaczego. Takim zachowaniem odgrzewasz ten temat. Rozgrzebujesz go, wałkujesz, zakotwiczasz w jej głowie. A tego nie chcesz.

Co możesz zrobić teraz. Wycofaj się. Nie nakręcaj jej bardziej. Odpuść na tydzień lub dwa i odezwij się po tym czasie. Albo jej przejdzie, albo jej nie przejdzie.

Taka mała uwaga. Czy na serio chcesz być z osobą, która Cię nie chce z powodu tylko jednego zdania? Nawet bolesnego? A co będzie za lat 10 po ślubie i z 5 dzieci? Będziesz bał się odezwać bo focha strzeli?

Trzy rady na przyszłość:
1. Zdejmij kobiety z piedestału.
2. Nie obrażaj bliskich Ci osób.
3. Naucz się ponosić konsekwencje swoich zachowań z godnością.

________________________________
"To, że coś jest oczywiste nie oznacza jeszcze, że jest prawdą."

plejer
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 23
Miejscowość: WWA

Dołączył: 2019-08-04
Punkty pomocy: 18

Dzięki, no właśnie sama mi to sugeruje, ze za bardzo się przejąłem i żebym już tego tematu nie ruszał. Czułem że przegiąłem, bo było to po niej widać, trochę przypieskowałem w przypływie emocji, nie wracać i próbować się spotkać niedługo?

Dobrodziej z Północy
Portret użytkownika Dobrodziej z Północy
Włączona
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30 lat
Miejscowość: Gdańsk

Dołączył: 2019-11-19
Punkty pomocy: 1101

Przeczytaj jeszcze raz co napisałem. Tam masz odpowiedź.

________________________________
"To, że coś jest oczywiste nie oznacza jeszcze, że jest prawdą."

ann39
Portret użytkownika ann39
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 28
Miejscowość: Średnie miasto

Dołączył: 2017-02-10
Punkty pomocy: 345

Takie cos sie zbija krótkim żartem jak juz wtopiłeś. Ona tez widocznie nie byla 100% zainteresowana skoro podała to jako wymówke, bo podała. Nie byla to przyczyna waszego niepowodzenia Wink TO MUSISZ WIEDZIEC. Byly tez inne rzeczy skoro dodała ze juz wczesniej miala watpliwosci. Moe byles zbyt dostępny, może sie jej przejadłeś a moze z nudy przychodziła bo jest niedowartosciowana i chciala miec kogos ale jej pojechałeś i uświadomiles ze az taką desperatką nie jest. Nie opisales wszystkiego ale i w sumie nie trzeba Smile

plejer
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 23
Miejscowość: WWA

Dołączył: 2019-08-04
Punkty pomocy: 18

No właśnie dostępny byłem, ale ona byla super zaangażowana i sama proponowała spotkania, starała się, dzwoniła, inicjowała kontakt do tego momentu więc nie wiem jak to potraktować, role się odwróciły w tym momencie i z jej strony juz raczej propozycja nie padnie, ale niby spoko mamy się spotkać i normalnie gadać, wszystko niby w porządku no i żeby nie wałkować tego tematu bez sensu. Myślicie ze to pretekst po prostu, żeby trochę mnie ostudzić i żeby przystopować ? Pomyślałem o tym, bo powód trochę błahy, ale z drugiej strony po co ta cała inicjatywa do tej pory

TomDe95
Portret użytkownika TomDe95
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 25
Miejscowość: Polska ;)

Dołączył: 2019-06-05
Punkty pomocy: 395

Dobrodziej mądrze Ci napisał.

Sam nie raz przegiąłem. Szybkość "przebaczenia mi" była zależna od tego jak mocno kobieta była mną zainteresowana i zaangażowana w relacje. Jeśli jej na Tobie zależy to szybko zapomni, jak nie, to mógł to być powód to zerwania znajomości, lub też test, czy będziesz za nią latał jak idiota.

Naucz się zasady - jeśli grubo odjebiesz, nawet zdradzisz laskę, do czego oczywiście nie namawiam i jestem ogromnym przeciwnikiem, to przepraszasz tylko raz. Jak sytuacja jest świeża to przepraszasz, mówisz, że zachowałeś się źle i w przyszłości byś tak nie zrobił i się tego trzymasz jak Putin kadencji. Zero pieskowania, kupowania prezentów. Zachowujesz się jak na dojrzałego faceta przystało.
Jak będziesz robił z siebie głupa, to ona to wyczuje i specjalnie będzie strzelać fochy żebyś wokół niej biegał i tracił w jej oczach zainteresowanie.

Jak przeprosisz to daj jej świety spokój i czekaj aż się odezwie sama, albo za jakiś czas sam zaproponuj spotkanie, tylko broń boże już o tym fochu nie napominaj. Jak sama zacznie gadać, to jej powiedz, że jesteście dorosłymi ludźmi, było minęło i nie wracacie już do tego tematu bo to niczego pozytywnego nie wniesie do waszej relacji.

Jeśli relacja bedzie dalej kontynuowana to musisz ją przez czynny i zachowanie nauczyć, że nie jest jajkiem, a z wariatka która się obraża i kończy relacje przez jeden szczegół nie będziesz.

plejer
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 23
Miejscowość: WWA

Dołączył: 2019-08-04
Punkty pomocy: 18

Polatałem właśnie jak idiota, trochę za bardzo w emocjach, zamiast uciąć raz i nie wracać do tematu, no ale ostatecznie szybko jej przeszło i wsyzstko jest w porządku aczkolwiek czasem odniesie się do tego, ale już żartobliwie. Czy to była jakaś forma testu jak zareaguje w przypadku spiny według Was ?