Witajcie,
Mam problem, bowiem moja narzeczona zapytała mnie co myślę o przerwie w związku. Jak mi już wcześniej wyjawiła po pewnej sytuacji związanej z nami [dokładnie nie odzywanie się przez tydzień] coś się u niej wypaliło, pękło. Teraz zapytała o tą przerwę. Dla mnie przerwa jest bez sensu, nie wiem co to ma być. Mówi mi, że mnie kocha, chce ze mną być, ale potrzebuje czasu, żeby znowu poczuć, bo wiecznie narzeczeństwem być nie można. Po dwóch dniach ciszy napisałem do niej: "Tęsknię". Odpisała mi, że: "Wiem, też mi ciężko, ale trzeba zrobić jak należy". Jak należy, ale chyba dla niej, bo przeczuwam, że ona chce to zakończyć, tzn przerwa ma jej w tym pomóc, aby się odzwyczaiła ode mnie. Nie wiem jak to rozumieć, to dla mnie chora sytuacja. Jakaś przerwa...
Co mogę zrobić, jak mam się zachowywać? utrzymać kontakt przez tel czy unikać całkowicie, aż sama się odezwie?
Zaznaczam, że ją kocham i nie chcę jej stracić.
pzdr.
Zaczyna coś kręcić, nie rozumiem co to znaczy przerwa. Związek nie polega na byciu, potem przerwa, potem powrót i tak cały czas. Zastanów się czy przypadkiem coś nowego na jej horyzoncie się nie pojawiło, jakiś samiec
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
wrzesień 2010 - akcje z laską i jej sceny zazdrosci
marzec 2012 - odwoluje slub zaplanowany na sierpien
grudzien 2012 - ona chce przerwy w związku, bo cos sie wypaliło...
Ty, kur...., jestes calkowicie zdrowy na umyśle?
"przeczuwam, że ona chce to zakończyć, tzn przerwa ma jej w tym pomóc, aby się odzwyczaiła ode mnie. Nie wiem jak to rozumieć, to dla mnie chora sytuacja. Jakaś przerwa..."
"Co mogę zrobić, jak mam się zachowywać? utrzymać kontakt przez tel czy unikać całkowicie, aż sama się odezwie?
Zaznaczam, że ją kocham i nie chcę jej stracić."
gdybym nie dodał ci tej rangi to pewnie nie zerknąłbym na poprzednie twoje wpisy...
teraz twoja ranga wymaga rozszerzenia, bo - k.... - zdecydowanie awansowałeś w pizdowatości
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
You made my day Guest, hahahahahahahaa.
Propsy.
No dla mnie też to jest dziwne, przerwa, a potem związek i znowu? Albo się kogoś kocha i się z kimś jest albo nie. Co do tego czy jakiś inny samiec, to nie wiem, ale raczej nie, znam ją. To wyjątkowa dziewczyna, jakby coś to by mi powiedziała sama. Także tu problem leży w tym, że coś pękło i ona chce zobaczyć czy rozłąka pomoże jej, czy poczuje. Przed przerwą oczywiście mówiła, że będzie dobrze, że chce być ze mną.
ja bym nie napisał. Jak bedzie chciała to i tak to skonczy, po co daliscie sobie tydzien ciszy? Taki chłodnik byle był? Tak dla jaj zeby o Tobie myslała? Chłodnik robisz zeby ja ukarac. Jak zajebałes bez powodu to nie dziw sie ze teraz ma cie za jakiegos psychopate co mu cos do łba strzeliło i sie nie odzywa. Pewnie przez tydzien myslała ze sie nie nudzisz i ze masz kogos na boku bo nie piszesz. Porozmawiaj z nia powaznie czy chce ona to zniszczyc co jest miedzy wami. Zadzwon, umow sie, rozmowa nie boli a w 4 oczy wyjdziesz na faceta z jajami ktory nie boi sie powiedziec wprost co mysli. Mysle ze rozmowa naprawi wszystko. Nie wkrecaj sie zbytnio, to ze Ci dupy dała nie oznacza ze bedziecie razem do usranej smierci. Nie skamlaj o to na kolanach zeby do Ciebie wrociła bo wyjdziesz na pizde a to jeszcze gorzej. Jak pewnie sprawdzałes ona ma pizde i druga jej nie jest potrzebna. Jak sie uda to sie uda a jak nie to przyjmij to z honorem na klate. Tak czy inaczej powodzenia bracie
"Nie mysl o lasce jak o tej na stałe
juz wielu przed Toba trzaskała gałe
nie daj przewagi, nie znaj litosci
bo rozpierdoli wasz statek miłosci"
karlkoninan~
a jak już będziecie małżeństwem to też zrobicie przerwę ? Mam wrażenie, że ona traktuje małżeństwo jak koniec świata i to dosłownie. Nieco się boi tego. Porozmawiaj o was z nią szczerze. Ja rozumiem by się nie bombardować cały czas wiadomościami itp ale powinieneś z nią pogadać o uczuciach. Jeśli ktoś mówi "potrzebuje przerwy" to znak że coś jest nie tak. Nie ma czegoś takiego jak przerwa ...
Nie ma czegoś takiego jak przerwa. Możliwe że ona próbuje Cię z tym oswoić. Miej na uwadze koniec związku.
Ciężka praca. Indywidualne zasady. Nieustający rozwój.
Chłopino - to już jest koniec. Ona nie zostanie Twoją żoną. Powtórz to z 15 razy na głos.
W myślach już - a zapewne i w realu - rżnie ją ktoś inny. Tak, dokładnie - rucha ją inny koleś. Kiedy ostatnio był i jak często jest seks? Idę o zakład, że w chuj rzadko...
Przejrzałem Twój ostatni temat z przed ponad pół roku - to koniec! Kurwa kilka miesięcy temu przez tydzień się nie odzywałeś do niej, a ona? Też nie!!
I wiesz co? Normalny człowiek, który kocha drugą osobę i planuje z nią ślub dzwoni do tej nieodzywającej się osoby z pytaniem "Co się dzieje kochanie? czy wszystko ok?". A twoja "zajebista dupa, której nie chcesz stracić" po 10 dniach się obudziła. Ty mogłeś od tygodnia w rowie leżeć pobity czy inny chuj.
I wiesz co? pomimo, że to było dziecinne z Twojej strony żeby nie odzywać się tydzień czasu, to zajebiście wyszło, że to zrobiłeś. Bo wyszło na jaw, że laska tylko czekała, żeby mieć pretekst do jebnięcia Ciebie w komis. I tydzień "braku kontaktu" jej wystarczył, żeby ślub odwołać haha!
A tej jej pierdolenie, że "kocha", że "też mi ciężko, ale tak trzeba"... Kurwa, serio to łykasz? W którym zoo mieszkasz? Nie widziałem jeszcze pelikana na żywo...
Na co Ty liczysz?!
Kurwa, facet - 3 lata masz konto tutaj. Szanuj siebie i nas trochę. Już nawet moderatorzy Ci łatkę adekwatną do Twojego zachowania przykleili.
Jeżeli jakimś cudem dojdzie do tego nieszczęsnego ślubu, to nawet nie chcę kurwa myśleć jak to się dla Ciebie skończy.
Weź zrób coś z tym gównem, w którym tkwisz, bo za jakiś czas albo do psychiatryka trafisz albo będziemy czytać w gazetach o kolejnym nieszczęśliwie zakochanym samobóju...
Plan działania dla Ciebie:
- oddaj jej rzeczy i zabierz swoje
- skasuj jej numer
- wyjeb ją z fb jeśli masz i zablokuj gdzie się da, żeby nie ryła Ci bani
- zero kontaktu przez min. pół roku (a najlepiej na zawsze!) Inaczej się nie wyleczysz i nie spojrzysz trzeźwo na sytuację.
- zacznij żyć.
Pimpin' ain't easy, but somebody gotta do it.
oj widać, że panna lubi odwalac grube akcje, teraz zastanów się, dlaczego tak jest? skąd zasialo się w jej głowie ziarno niepewności co do Twojej osoby?
może przez okres całego związku to ona "nosiła spodnie"...
być może ktoś atrakcyjniejsze pojawił się w jej życiu, ale tego pewnie za chuja się od niej nie dowiesz...
Ja na Twoim miejscu raczej nie postąpiłbym tak radykalnie, jak radzą co niektórzy koledzy. Kochasz ją, więc daj jej czas, jeśli się nie odezwie, jest jednoznaczne, że uczucie w tym związku zostało tylko po Twojej stronie...
Nawet ślepiec zauważyłby że to już koniec no bo wytłumacz mi to jak mogło coś w niej pęknąć ? I jak pomimo tego że (niby) cię kocha może chcieć przerwy w związku ? Czegoś takiego nie ma jeżeli kobieta naprawdę cię kocha... Odpowiedź na to jest prosta i sama się nasuwa na język uczucie którym cię darzyła wypaliło się a teraz próbuje cię małymi krokami jakoś przystosować do tego że to koniec (ale ty jakoś nie chcesz tego zauważyć lub naprawdę tego nie widzisz) bo ona wie że ją nadal kochasz dla twojego dobra i jej lepiej zbierz się na odwagę i zakończ to wiem że będzie ciężko ale to lepsze niż męczenie się w tej sytuacji a poza tym jak ty tego nie skończysz to ona to zrobi po pewnym czasie.
Fajnych ludzi poznaje się zwykle tam gdzie Ci mniej fajni się nie pokazują.
chris_redfield powiem Ci tak, miałem identyczną sytuację. Związek długo dystansowy, zaręczyny.
Było między nami coraz więcej konfliktów, najczęściej z jej strony bo o wszystko pretensje. Miałem pewne podejrzenia ale byłem już tak zmęczony jej marudzeniem że nawet nie dociekałem... w pewnym momencie zaproponowała mi przerwę. Teraz już wiem że ostro jechała już wtedy z żonatym doktorkiem. Zgodziłem się na przerwę, nie oponowałem. Teraz wiem, że powinienem wtedy zerwać a nie dać się walić po rogach, łudziłem że się przerwa coś da, również mi... ale przyczyna problemów w związku była inna.. był nią inny facet.
Przeczytaj sobie mój temat, będziesz przygotowany co czeka Cie dalej, kiedy się kapniesz że urosły Ci wielkie rogi...
http://www.podrywaj.org/forum/dl...
"To wyjątkowa dziewczyna, jakby coś to by mi powiedziała sama" - wyjątkowo to ona Cię w chuja wali. A Ty się dajesz
Trzyma Cię blisko, przytula wręcz, a ciepło to Ci się na nerce nie robi ? Bo wjebała Ci tam wielką kosę - kosę z wyrytym napisem - Powolutku kończę ze swoim Kochaniem 
Haha Guest rozjebał system !
Nie no stary, jak patrzałem na archwiwum Guesta, co napisał, to juz po odwołanym ślubie powinieneś dojść po rozum.
Stary, ona Cie robi w chuja.
W związku nie ma przerw.
Pjona !
Przetlumacze Ci coś... Jeżeli od dziewczyny słyszysz: "musimy sobie dać czas", "zostańmy przyjaciółmi", "nie czuje juz tego samego", "to nie Twoja tylko moja wina" to znaczy poprostu ze jesteś w czarnej dupie i najlepiej będzie jak poprostu podziekujesz jej za wspolnie spedzony czas, bo przy niej szcześliwy już nie bedziesz.
Myślisz ze jestes jedynym, ktory tu jest po dlugim zwiazku, planach na przyszlośc itp? Jest Tu takich gości wiecej. Ja osobiście z perspektywy czasu ciesze sie ze odszedlem od mojej dziewczyny, bo dopiero po pewnym czasie doszlo do mnie jaka pizda bylem, i nie bolalo mnie to, że jej już nie ma tylko to, że posiadając wcześniej zasady staem sie zwyklym kapciem. Bardzo dlugo sam sie zbieralem, ale udalo mi sie i jestem teraz w cholere szcześliwszy, a moja była mnie nauczyla jednego. Mianowicie tego ze nie ma srania w krzakach i albo cos jest albo nie ma, trzeba nauczyc sie podejmowac meskie decyzje a nie vegetowac w zawieszeniu.
W zwiazku, miłości i zyciu nie ma przerw, jak mi ktos tak mowi, ładnie dziekuje za spedzony czas i id dalej.
Pozbieraj sie bo warto!
Co do pytania w temacie... moja odpowiedz... stanowcze TAK, TO ŚCIEMA!
CZYTANIE I BIEGANIE
Przyczyna syfu w Twoim życiu, drogi kolego, jesteś Ty sam, a nie to, co Cię otacza. Choć to wszystko znajduje się w ruchu pozostaje niezmienne...
"oddany facet, nie zakochany głupiec"
zrob raz cos madrego w zyciu i powiedz jej ze to koniec.
Kurwa jestes zywym przykladem człowieka ktory nie ma poczucia wlasnej wartości.
"Strach" to tylko rzeczownik
Zgódź się i wykorzystaj to, jak swojej powiedziałem ( no spytała) co bym w takiej przerwie zrobił to stwierdziła;
przerwa nie ma sensu, można ze soba byc albo nie
wiec spytalem czy chce i powiedziala ze tak
i wydaje mi sie, ze powinienes zrobic to samo, przekonasz sie czy ona kreci czy tez mowi prawde,
mi sie ten pomysl spodobal, pojde pobaluje jc to moge do niej zadzwonic i sie spotkac oczywiscie jesli mialaby czas, a tak to moge latac za innymi jednoczesnie nie urywajac kontaktu
Wie ze masz za małe jaja i byś płakał jakby z tb normalnie jak człowiek zerwała, więc robi Ci przerwe zebyś sie przyzwyczajał do ,,wolności".
"Strach" to tylko rzeczownik
Olej tą Jaśniepanią. Ona już dawno nie jest Twoja. Nie istnieje coś takiego jak przerwa. Coś jest albo tego nie ma w ogóle. Przestań na nią marnować czas, bo wygląda na to, że i tak go sporo zmarnowałeś. Więcej wiary w siebie. Pokaż kto ma jaja w tym związku...
"Jesteś jedyną osobą, która może wykorzystać Twój potencjał."
Taaa,a pizda jej nie pękła?Przerwę to może zrobić sobie w szkole,a wypalić to może się ognisko ew.w piecu.
"Mówi mi, że mnie kocha, chce ze mną być, ale potrzebuje czasu, żeby znowu poczuć"
Ona chce poczuć?Ciekawe co?Bo ja czuje już smród.To samo mi powiedziała była,że chciała by wrócic na wiosnę może,chce znów się we mnie zakochać blebleble pierdolenie farmazony.Moja ex jest dziś szczęśliwa z jakimś obszczymurkiem,a to co mi powiedziała to tylko żebym się ucieszył.Tak czy siak to i tak się skończy,może po prostu ona czeka,aż ty sobie jakąś znajdziesz szuka pretekstu.
"bo wiecznie narzeczeństwem być nie można"
Nie rozumiem?Jeśli wzięła by z tobą ślub to potem wzięła by rozwód bo by powiedziała "wiecznie małżenstwem być nie można" ?!Tak dla odmiany kurwa?Szukaj lepszej i nie pierdol,że ją kochasz.Chuj z tym Ty może ją kochasz,ale ona ciebie już nie.