Siema, czasem w rozmowie z dziewczyną robie coś takiego że mówie coś np. w kontekście seksu ale nie mówie tego do końca o co mi chodziło daje jej do myślenia o co mi może chodzić ona reaguję często zawstydzeniem/śmiechem, fajnie pozytywnie to działa, i widać po niej, że od razu kojarzy sobie coś w takim kontekście
. Tylko że ona ostatnio zaczęła robić to samo, tzn mówi mi coś, ja nie do końca wiem o co chodzi, albo nie jestem do końca pewny a w zgadywanki sie przecież nie będę bawił ;p. Jak coś takiego odbić jeśli ona mi mówi że jeśli ja tak robie to ona też będzie to robić, jak to przeramować na swoją stronę?
i jeszcze jedno pytanko, Jak zaregować w sytuacji kiedy ona robi z siebie nagrodę? Tzn ostatnio mówiła mi że chce mi coś dać(nie wiem o co jej chodziło mi oczywiście skojarzyło się z jednym ;p ale nie powiedziałem jej z czym, zapytałem tylko co to za rzecz, powiedziała ze nie powie- ja na to - "no spoko"), ale powiedziała że musze się postarać bo niby się nigdy nie staram tylko zawsze wszystko co chce to od niej mam(w sumie tak jest staram się zawsze żeby to ona miała mnie jako nagrode a nie odwrotnie;p). Co w takiej sytuacji jej powiedzieć?
ps. nie jestem pewny co do drugiego pytania w temacie jeśli źle to nazwałem to najwyżej poprawie, od nie dawna się zainteresowałem tym tematem, więc możliwe że coś źle zrozumiałem z tym ramowaniem.
Powiedz jej , że cukierki rozdajesz grzecznym dziewczynkom , które są Ci posłuszne
Dlatego musi się starać o Ciebie hehe
Mi przyszło tylko na myśl takie coś. Jeżeli ona CHCE Ci coś dać tylko musisz się o to postarać, to co by się wydarzyło jakbyś i tak się nie starał... w końcu Ona i tak chce Ci to dać to może da bez względu na to czy się postarasz xD - w sensie taki mały teścik.
__________________________________________________________
Czy zastanawiałeś się kiedyś człowieku, dlaczego mamy możliwość się zmęczyć?
No nie mam zamiaru bawić się w jakieś staranie się o coś bo ona tak chce
. Co do pierwszego pytania z ramowaniem pomoże ktoś?
odświeżam
pomoże ktoś?
Nikt tu nie pomoże, bo już się pozapominało tych tekstów rodem z gimbazy. Osobiście gdyby mi dziewczyna z którą się spotykam waliła takimi tekstami spytałbym ze spokojem "co ty k*rwa pie*dolisz".
-chcę ci coś dać
-co?
-nie powiem
-no spoko
-musisz się postarać to ci dam, nigdy się nie starasz
.........nie śmierdzi ci to taką gimnazjalną manipulacją?