Od listopada spotykałem się z pewna laską lecz potem zaczęły się nerwy i podjąłem decyzję,że urwywamy totalnie kontakt,choć będzie ciężko bo mój brat mieszka razem ze swoja i z moim targetem.Mówiła,że chce mnie jako kolegę ale nie zgodziłem się i teraz myślenie czy dobrze zrobiłem nie być nawet jej kolegą?oczywiście obiecałem sobie i nie pęknę by odzywać się do niej
a jak myślisz?
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Gdybyś został jej przapsiółką to byś rwał sobie włosy z głowy kiedy spędzałaby czas z innym facetem. Zrobiłeś to co uważałeś za słuszne i tyle. Życie toczy się dalej, nie ma co rozpaczać. Tego kwiatu jest pół światu.
Powiedziałeś A, to teraz czas na B
Czy decyzja dobra? W moim mniemaniu tak. Tylko nie rozmyślaj nad wszystkim tak, zluzuj majty i baw się życiem czy jak tam mówią.
Dobrze zrobiłeś. Godząc się na taką relację miałbyś tylko masę nerwów. Potrzebne Ci to? Idź poznawać nowe, a szybko ta Ci wyparuje z głowy.
---------
Nigdy porażka. Zawsze lekcja.
No muszę zluzować portki,bo uprawialiśmy seks i przez to wkręciłem się w nią a teraz świruje już z innym wiec relacje kolega -koleżanka byłoby ciężko słuchać jaki to on nie super bo już zaślepiona nim,choć mocno zakorzeniła się w głowie
Moje wady są normalną częścią mojego życia, akceptuję je w pełni.