Witam, nie udzielam sie za bardzo na forum, jednak czesto czytam Wasze blogi i zawsze, dosłownie zawsze odnajduje rozwiazanie problemu w moim aktualnym zwiazku. Analizowalem naprawde duzo, od blogow typu "uwazaj na dziewice" przez "nie mecz sie jesli Ci zle w zwiazku" itd. Nie lubie duzo pisac dlatego nie opisuje sytuacji majacej miejsce przez ostatnie kilka miesiecy. Duzo mysle o tym co i jak robie i do tej pory wszystko bylo raz lepiej raz gorzej, ale jednak zawsze na + , zasady ktorych ciagle sie ucze bardzo pomagaja. Problem ktory wlasnie zaistnial jest nastepujacy i bardzo prosty. Przez dlugi czas bylo jak powinno i jak to opisujecie, ale od niedawna zaczalem akceptowac w 80% ta z ktora jestem, nie ma juz przyp***dalania sie co chwile o jakies jej zachowanie, ubior czy cechy i jest gorzej. Mam wrazenie ze troche sie jej znudzilem, moj czar prysnal. Dokladnie jak w tym blogu http://www.podrywaj.org/blog/co_... zaakceptowalem, jest moich kochaniem, co nie zrobi wybacze. Zdaje sobie z tego co robie sprawe, jednak Polak madry po szkodzie, do wszystkiego zawsze chce dojsc sam i tak robie, nie pytam na forum, Podrywaj jest tylko wskazowka. Normalnie poczekalbym z tydzien, upewnil sie w tym co odczuwam, zastosowal jakies swoje metody(dzis pierwszy dzien, chcialem tylko sprawic zeby zatesknila, olewalem w szkole, postanowilem nagle zmniejszyc moja ilosc uczuc), ale nie, postanowilem inaczej. Chcialem Was zapytac czy jest wyjscie z tej sytuacji bo z tego co zauwazylem, zadko podajecie jakies rozwiazanie, czesto sa to przemyslenia jak moglo byc, co robic nastepnym razem. Prosze o powazne odpowiedzi, pytanie jest proste, nie chce szczegolnie zebyscie analizowali caly moj zwiazek, ale jesli bedzie potrzeba to opowiem. Pozdrawiam
PS: Jak to zauwazylem? Padly z moich ust straszne slowa(i to byl chyba punkt kulminacyjny, oczywiscie tez za duzo milosci), a mianowicie cos w stylu"jestes jedyna i chce przezyc z Toba najwazniejsze momenty w swoim zyciu" pod wplywem emocji po udanym wieczorze
Od tego czasu(tydzien temu) zrobila sie zimniejsza, nie pisze do mnie 2 minuty po pozegnaniu kim jestem w jej zyciu, nie padaja slowa"bez Ciebie nie zyje" i " chce przy Tobie byc do konca zycia" ani zadne inne(teraz moge powiedziec) puste slowa.
No widzisz ile wyznanie miłości kosztuje? To nie bajka, tu trzeba być ostrożnym na każdym kroku. Nie słuchaj dyrdymałów typu "jestes moim życiem" bo to chwilowe słowa które nagle mogą zniknąć. Nie bierz ich do serca i Ty też takich bedziewi nie używaj. wobec kobiety. czyny się liczą.
co zrobić:
- zapomnieć o tej sytuacji i olać to że ona już nie pisze co 2 minuty, olej to na zawsze
- poczekaj troche, wrzuć na luz i zróbice coś nowego. czego jeszcze nie zrobiliście, aby włożyć w wasz zwiazek trochę nowosci.
I to tyle na poczatek. Czyli zapomnij o tej sytuacji i zawiruj jej znów w głowie robiac coś czego nie robiliscie.
I skoncz z dyrdymałami.
Cenna rada : Nie naciskaj !
Marianek nie napisałeś wg mnie najważniejszego - ile jesteście razem? Bo to ważna kwestia.
Nie forum rzadko(rz!) padają konkretne odpowiedzi w stylu: zrób tak, a nie inaczej, dlatego, że każdy z poruszanych tematów na forum jest całkowicie od siebie inny. Chodzi o to, aby osoba mająca problem sama wybrała najlepsze wg niej rozwiązanie.
Na Twoim miejscu postawiłbym na zorganizowanie jakiejś niespodzianki. Której z Was mieszka samemu? Wpadłem kiedyś na świetny pomysł i po jego zrealizowaniu osiągnąłem sukces.
"Wzajemnie zasilamy się dobrem, wzajemnie przygaszamy się złem."
- Mieczysław Maliński
Zrobiłem taką niespodziankę swojej byłej. Jestem romantykiem, to moja wada;)
Umówiłem się, że zostanę u niej w mieszkaniu, a ona wróci po zajęciach sama(nie przyjadę po nią, cholera za często to robiłem).
Po wejściu do mieszkania, zobaczyła zgaszone światło, kilka świeczek i kartkę, na której było napisane, aby zagrała ze mną w taką grę, że miała wypełniać po kolei wszystkie punkty zawarte na kartkach. Na końcu napisałem, aby udała się do łazienki. W łazience gotowa gorąca woda do kąpieli z płatkami róż, kieliszek wina i kolejna kartka: zrelaksuj się, wypij winko, następnie załóż przygotowaną bieliznę i pójdź do kuchni razem z kieliszkiem.
Wcześniej przygotowałem jakieś jedzenie, więc po kąpieli i udaniu się do kuchni na stole było jedzenie, drugi kieliszek wina wraz z butelką oraz (UWAGA zaskoczenie!) kartka: zjedz to co Ci przygotowałem, nalej sobie wina oraz napełnij drugi kieliszek i wejdź do swojego pokoju. Oczywiście zrobiła co należy i weszła do pokoju. Może w tym momencie pozwolicie, że utnę relację.
Zrobiłem to po 2 latach związku i muszę przyznać, że owa dama była zachwycona. Polecenia zawarte na kartkach oczywiście napisałem skrótowo, by ukazać samą ideę.
"Wzajemnie zasilamy się dobrem, wzajemnie przygaszamy się złem."
- Mieczysław Maliński
No racja, poprostu uleglem jej w koncu bo ona wyznala mi milosc po 2 miesiacach bodajrze, nie pamietam dokladnie
to powiedzialem ze dla mnie to nie takie proste i musi mi dac czas. Potem srala mi milostkami przez kilka miesiecy, byli wolne czesto sie spotykalismy az sie zakochalem i tez wyznalem jej milosc, ale ogarnalem
nie powtarzalem jej tego, byla wiecznie niezadowolona(taki typ charakteru). Sam sie nad tym zastanawialem, chcialem tu napisac, bo nie czulem sie dobrze w tym zwiazku i zakonczyc go, ale dalem rade, ogarnalem ja znowu. Taraz bylo tak dobrze ze przesadzilem, to bedzie 9 miesiecy juz. Ja chcialem wyluzowac i przygasic troche emocje, czy to dobre czy predzej pociagnie lawine i przyspieszy koniec? Bo z doswiadczenia lodowka dziala znakomicie
niestety jestesmy mlodzi, szkola srednia, mieszkamy z rodzicami wiec jestem troche przyblokowany z czyms "ekstra". Cos bardziej mozliwego?
Dickinson a co w tym zlego ze pisze mi co 2 minuty? To chyba dobrze ze jest zakochana i jedyne o czym mysli to JA. Co oczywiscie nie oznacza ze odpisuje jej co te 2 minuty i nie mam zycia z tego powodu, ale jddnak bylo to jakims zapewnieniem.
Cow tym złego? przyzwyczajasz się do dobrego a potem ona przestaje pisać co dwie minuty a Ty juz srasz ogniem i zakładasz temat na forum. Dlatego
Cenna rada : Nie naciskaj !
Najblizsza okazja beda chyba walentynki, oczywiscie bez roz
ona bardzo lubi sporty, fitness i silownie, jako ze mam jej dac oryginalny prezent to czy wypad na profesjonalna, wielka silownie bedzie dobry? Tak cwiczymy u mnie albo w szkole na sprzecie "byle jakim", ew. jakis dobry sex, bo bedziemy mieli ferie, takze mozna wiecej czasu dla siebie poswiecic
jak myslicie?
a może upijcie się razem? Mówię serio ja jak piję sam na sam z jakaś laską to się zawsze fajnie kończy;)
Cenna rada : Nie naciskaj !
Obstawiam ze Marianek do konca wiosny jeszcze ze trzy zwiazki zaliczy w ktorych beda wszystkie pory roku targac Mariankiem jak halny kiecka gazdziny.
))
U Mariana wszystko sie zmienia jak w kalejdoskopie, usiasc jie zdazy czlowiek a tam juz ktos zatesknil, juz ktos kogos zranil, klotnia nawet byla, a teraz jest chlodnik.
Obawiam sie ze do Walentynek Marianek jeszcze kilka tematow zalozy
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...