Hej wszystkim,
To mój pierwszy post na forum, mam nadzieje że zgodny z regulaminem.
Do sedna, poznałem dziewczynę. Pierwszą randkę uważam za całkiem udaną, umawialiśmy się smsami. Fajnie się rozmawiało, dzień po widać było zainteresowanie (szybko odpisywała, pierwsza z rana) i jako że miałem plany na piątek umówiłem się z nią, na sobotę. W sobotę niezbyt dobrze się czułem więc postanowiłem, tym razem już, zadzwonić i przełożyć spotkanie na następny dzień. Teraz moje sytuacja, powiedziałem że musimy przełożyć spotkanie bo dzisiaj jednak nie mogę i czy pasowałoby jej następnego dnia o tej i o tej godzinie. Ona powiedziała, że nawet lepiej ale w jej głosie nie słyszałem jakiegoś entuzjazmu. Powiedziała, że godziny jeszcze ustalimy.
Wydaje mi się, że zaczynam wyolbrzymiać jakieś sygnały bo zaczęło mi na niej w pewnym stopniu zależeć (głupota). Dlatego pytam Was koledzy jak wy oceniacie sytuacje i jak, jeśli wgle ona tym razem nie odwoła (a mam takie przeczucie), potoczyć drugą randke(spacer po parku) tak żeby ją zatrzymać przy sobie. Czy pisać teraz coś do niej, czy odpuścić i dopiero jutro?
Z góry dzięki chłopaki,
Adam
Nie szukaj problemów tam gdzie ich nie ma. Nawet jak odwoła spotkanie to ma podać inny termin.
Póki co tego nie zrobiła to nic sobie nie wkręcaj.
A jak ją zatrzymać przy sobie? Nie ma na to żadnej złotej reguły
I skoro się jutro widzicie to nie katuj ją smsami, bo nie będziecie mieć o czym gadać jak się spotkacie.
---------
Nigdy porażka. Zawsze lekcja.
po pierwszym spotkaniu i juz Ci zalezy :> ? wyczuwam desperację...
Jeżeli masz pytania - pisz PW
Hej biw4k !
Zgadzam się z howtobepro nie szukaj problemu tam gdzie go nie ma.
Dodatkowo przejrzyj lewą stronę powinno Ci pomóc
Desperacja to może złe słowo, od początku staram się traktować ją po prostu inaczej.