Witam,
mam do was pytanie panowie. Podoba wam się dziewczyna, postanawiacie ją poznać, idziecie na randkę, pierwszą, drugą, trzecią. Dochodzicie do wniosku, że dziewczyna jest atrakcyjna, jest dojrzała psychicznie. Niestety nie jest wam dane zauroczyć się w niej. Mimo to nadal chcecie uprawiać z nią seks. Co robicie, gdy wiecie, że owa dziewczyna wcześniej wam powiedziała że "nie zrobi tego z osobą do której nic nie czuje" oraz "faceci którzy podrywają tylko dla seksu to egoiści".
Kolejna? Załóżmy, że ją uwiedziemy. I co potem, wcześniej było powiedziane, że facet który podrywa tylko dla seksu to egoista, tłumaczymy się rano, że wybacz ale tak wyszło, nic do ciebie nei czuję?
Jeszcze jedno pytanie, jakie znaki daje kobieta, której chodzi tylko o seks i nie chce się wiązać? Taka wtedy tez będzie mówiła takie rzeczy, choćby po to żeby nie wyjść na szmatę?
Bardzo częste... Podniecenie fizyczne, bez psychicznego. Rób jak jak uważasz.
_____________________________________________________________
Osoba, która wiecznie mówi „tak”, nieustannie pomija osobiste potrzeby i powoli buduje w sobie ogromny gniew.
Odpuść sobie. Kobieta po dobrym seksie zawsze chce czegoś więcej (i nie mowa tylko o kolejnym seksie). Będą potem wiadra łez a można z kimś innym kto i tu i tu odpowiada;)
"Tato, czy kobieta kiedyś zrobiła ci coś tak strasznego, tak odrażającego, że zrujnowało ci to całe życie?"
"Tak synu, ty tę kobietę nazywasz matką"
Al Bundy - król;)
"Taka wtedy tez będzie mówiła takie rzeczy, choćby po to żeby nie wyjść na szmatę?
-w mojej opinii nie."
I z mojego expa też tak nie wynika, by się przed czymkolwiek kryć.
Osobiście spotkałem kilka sytuacji w których po godzinie znajomości mówiliśmy sobie otwarcie, że się trzeba razem przespać i się wzajemnie zerżnąć.
Bez cienia wstydu.
Bo w takich przypadkach nie chodzi, by nie wyjść na łatwą, tylko, żeby nie przeszkadzać chcicy.
________________________________________________________________
Jeśli nie wiesz gdzie chcesz dojść, to dojdziesz gdzieś indziej.
Jak zwał tak zwał
Spokojnie jesteś bezpieczna
Pisząc bezosobowo, chciałem żebyście postawili się w mojej sytuacji i zakładałem, że to oczywiste, że sytuacja dotyczy mnie.
EDIT "cześniej było powiedziane, że facet który podrywa tylko dla seksu to egoista, tłumaczymy się rano, że wybacz ale tak wyszło, nic do ciebie nei czuję?
-co to za tekst?"
tekst może i nie, ale raczej myśli które mogą rano pojawić się w głowie
"Pisząc bezosobowo, chciałem żebyście postawili się w mojej sytuacji i zakładałem, że to oczywiste, że sytuacja dotyczy mnie."
Nie Lechu.
Oddzieliłeś swój problem od siebie.
Stał się niczyj i nijaki. Mamy takie coś jak empatia (przynajmniej większość z nas). I czujemy osobowość nawet przez tekst.
Uważam, że takie napisanie tekstu, to trochę tchórzostwo i schowanie samego siebie.
Mogę się mylić. Ktoś chciałby mnie poprawić wykładając jakieś argu?
________________________________________________________________
Jeśli nie wiesz gdzie chcesz dojść, to dojdziesz gdzieś indziej.
Oddzielenie osoby od problemu pomaga spojrzeć na ten problem trzeźwo, obiektywnie. Przy podejmowaniu decyzji nie biorą udziału emocje.
Nie zrozumieliśmy się.
Pisząc, że "TEŻ WYNIKA", piszę, że ten sam wniosek wychodzi z mojego expa i z Twojej opinii.
Ani pół-raza nie pomyślałem o Twoim alter-ego.
PS. Co to w ogóle jest A-e?
Wujek google zaraz mi pewnie zgodnie z tradycją odpowie
________________________________________________________________
Jeśli nie wiesz gdzie chcesz dojść, to dojdziesz gdzieś indziej.
Robisz temat bezosobowy, a jak na moje dotyczy on Ciebie.
Pytanie, czy poznałeś taką kobietę jak w Twoim opisie, bzyknąłeś ją i teraz Ci źle?
"tłumaczymy się rano, że wybacz ale tak wyszło, nic do ciebie nei czuję?"
ChOpie, samo nie wyszło, to nie jest tekst ogarniętego mena. Tylko przestraszonego kogucika, który udaje, że nic się nie stało, a on został ofiarą. Łotafak? To nie jest fajna postawa.
EDZIA: Osobiście mówiłem po sekundzie znajomości/po kilku godzinach/dobach: "Możemy być tylko kochankami, i nic więcej z tego nie będzie."
JEŚLI pierwszy raz masz takie coś przed sobą i się uczysz - zdarza się, exp robi się z sytuacji a nie z ksiąg. A jak za drugim i trzecim razem walisz taki tekst. To sorry, ale uchylasz się przed nieuniknionym.
"Jeszcze jedno pytanie, jakie znaki daje kobieta, której chodzi tylko o seks i nie chce się wiązać? "
Nie obchodzi ją zbyt wiele oprócz Twojego seksapilu, oraz tego gdzie spędzicie dzisiejszą noc.
________________________________________________________________
Jeśli nie wiesz gdzie chcesz dojść, to dojdziesz gdzieś indziej.
Dotyczy mnie, a kogo innego by mógł dotyczyć? Nie, nie bzyknąłem, wolę pomyśleć zanim zrobię. Dzięki za odpowiedź, Mendoza
Jak chcesz to przeżyć po swojemu - to bzyknij i zbieraj plony swych działań.
A jeśli zechcesz mi wierzyć na słowo, to będzie tak:
-Bzykniesz
-Weźmiesz sobie to, co Ci pasuje z niej
-Czyli nie całą ją
-Jej zrobi się przykro
-Tobie też się zrobi po tym przykro
-Będzie Ci źle jako facetowi (a zakładam, że masz cechy charakteru, które na to rokują i idziesz w w tym kierunku wzrostu i odpowiedzialności)
Z drugiej strony: Zasługujesz kompletnie na kobietę, która Ci odpowiada, i nie musisz się godzić na półśrodki, tracisz więc tylko swój czas, rzucasz na szalę swoją wiarę i motywację na zadowalającą relację. No chyba, że tego jeszcze nie przeżyłeś, to enjoy the experience
Wiem coś o tym, możesz mi wierzyć, miałem więcej FF niż związków.
A nawet FF z mojej strony i parcia na związek z drugiej strony. Odwrotnie też.
Możesz wątpić

PS. Zachcianki chuja to nie cały Ty.
PS. 1/2. Z chujem nie ma żartów
PS.2
Jak dotyczy coś Ciebie, to następnym razem nie pisz bezosobowo, bo to trochę jak oszustwo. Dajesz swój problem, my się nad nim pochylamy, i to powinny być otwarcie i szczerze. Nawet jeśli jesteśmy anonimowi, to wciąż jesteśmy ludźmi.
________________________________________________________________
Jeśli nie wiesz gdzie chcesz dojść, to dojdziesz gdzieś indziej.
Po prostu są piękne kobiety które przy zbliżeniu nie robią na tobie wrażenia ich ciało choć ładne nie podnieca cię tak jak innych mniej zgrabnych a to ich problem a nie twój.
Narząd nie używany staje się nie użyteczny
Moim zdaniem nie ma co się przejmować tym babskim gadaniem rzadko która kobieta zakochuje sie po jednym zbliżeniu, często takie gadanie jest tylko dla gadania a i tak robią co innego.
tomrom