Siemka
Przyznam się , że trochę czasu już jestem na forum ale nadal mam problem z tym , że za bardzo przejmuje się zdaniem/opiniami innych. Nie bardzo wiem jak to zmienić :/ Nie da sie tego zmienić tak oo , że dzisiaj pomyślę sobie " ok , od jutro pierdole zdanie innych" nie da się po prostu. A ja nie wiem jak to zrobić , i proszę Was o pomoc
Bardzo to przeszkadza przy podchodzeniu do dziewczyn , a nawet w życiu codziennym. Licze na pomoc
Pozdrawiam
Nie tylko w kontaktach z kobietami , ale w tym przypadku akurat najczęściej.
Trzeba rozgraniczyć to, czy ktoś ma "słabe" zdanie na Twój temat, bądź Twoje zachowanie, czy po prostu chce Ci zwrócić uwagę, co mógłbyś zmienić.. Co do pierwszego - mieć wyjebane, w drugim przypadku lepiej przyjąć krytykę i próbować coś zmienić - oczywiście na lepsze. Poniekąd przecież dążymy do bycia lepszym "ja" i przynajmniej w moim przypadku - do doskonałości.. Jeżeli chodzi o "podchodzenie do dziewczyn", przecież one nie znają Ciebie, chcesz dopiero jej pokazać kim jesteś i prawdopodobnie Twój problem wynika z pewności siebie, a nie opinii innych.. Proponuję lekcje, a i podobne tematy/problemy przewijały się na forum.. Opcja szukaj!
Kobieta wierzy, że dwa i dwa zmieni się w pięć, jeśli będzie długo płakać i zrobi awanturę..
Miałem z tym problem. Źle do tego podchodzisz. Jak ktoś ci powie coś o czym ciągle myślisz to zajmij się czymś i myśl o tym że ktoś chciał ci dojebać bo jesteś zajebisty. Ludzie starają się obniżyć pewność innych osób żeby swoją podnieść. Nie daj się temu syfowi.
Lubić siebie, owszem jest ważne. Jednak przyjmowanie konstruktywnej krytyki wyjdzie Ci na pewno na dobre. Pierwsze co to postawić sobie pytanie: czy osoba która mnie krytykuję ma rację?
Oczywiście granica jest płynna i to co jednym przeszkadza innym będzie imponować, Grunt to znaleźc środek pomiędzy tym co chcesz, co jest Tobą a tym czego oczekują bądź nie od Ciebie inni,
W każdym razie dwie skrajności: zupełne odrzucanie krytyki i przyjmowanie wszsystkiego na pewno nie pomagają. Jesli popadniesz w jedna z nich to wiedz ze dobrze nie jest.
Pozdro
Cokolwiek myślisz na mój temat - mylisz sie...
Możesz się totalnie tego pozbyć nawet nie w tydzień, na hardcore'a - misje socialne.
Każdy obiera jaką technike chce, ale możesz sobie zadawać miesiącami pytania, albo przez tydzień robic z siebie debila przed dziesiątkami ludzi i później mieć to w dupie. Podchodź z otwieraczem "zlej mnie w jakiś interesujący sposób", a misje socialne już tu nei raz były, np w "moim" (bo nei moim) ostatnim blogu.
Podstawy to pewność siebie, poczucie własnej wartości i szczerze pierdolić to co powiedzą inni. Nikt nie będzie mówił nam jak mamy żyć bo nikt za nas nie umrze.
sto lat będziemy się tego uczyć
milion razy zjebiemy
porażka? nie... doświadczenie
Bo ja wiem...lepiej się tego pozbyć z podświadomości i zbudować fundament pod pewność siebie.
Ja bym zalecał zapoznać się z tematyką zmian przekonań i przeświadczeń na temat swój i innych. Jest taka kasiążka Anthony Robbins - Obudź w sobie olbrzyma (krąży gdzieś na necie w pdfie). Tam jest rozdział jak trwale zmieniać przekonania, w taki sposób że twoją pewnością siebie nikt nie zachwieje.
Ja sam sobie zamieniałem przekonania, dziś dla mnie komfort przebywania w towarzystwie to same korzyści
Kiedyś miałem obawy co kumple o mnie pomyślą kiedy będę w ich towarzystwie komplementował dziewczynę. Teraz kiedy chcę powiedzieć jakis orginalny komplement, cały swiat odchodzi na drugi plan, bo wiem że sprawiam tej dziewczynie olbrzymią przyjemność, a nędzne myslenie innych to czysta zazdrość. One to cenią bo żaden z masy obecnych dupkowatych fujarek nie przeszły by takie słowa przez krtań. Kiedyś skomplementowałem kolczyki i bodzjże chustę jednej z barmanek w klubie, jej reakcja była bardzo pozytywna, ale z tłumu młodocianych pizdusiów zaraz poleciały komentarze - paczcie jaki zaganiacz, bedzie ruchał itp. Mnie to jebało, nawet się nie obejrzałem. Jak wychodziłem z baru to dziewczyna szepneła mi że w ich zapiekankach znalazło się trochę włosów a w piwie kilka tajemniczych dodatków
Opłaca się zmienić przekonania i nie przejmować się opiniami innych. Daje to dużo plusów;)
"To poddawanie się jest tym co zabija ludzi. Kiedy odrzucisz możliwość poddania się, zdobywasz dla siebie prawo do wyniesienia swojego człowieczeństwa na nowy poziom. Nigdy się nie poddawać – nawet jeżeli oznacza to śmierć."
frozenKAI dobrze mówi.
Musisz zrozumieć, że konstruktywna krytyka, to coś bardzo cennego.
Duża część ludzi, gdy ktoś ich krytykuje to zaczyna na to reagować w sposób emocjonalny. Denerwują się, obniża im się samopoczucie, zaczynają się kłócić.
To kompletnie bez sensowne, bo zamiast zastanowić się LOGICZNIE nad tym, co druga osoba mówi, to tylko się tym przejmujemy, tym samym nic z tym nie robiąc.
Dlatego od dzisiaj wciel do swojego życia zasadę, że emocjonalnie nie reagujesz na zdanie innych(nawet pozytywne w ten sposób szybciej się uodpornisz). Jedyna reakcja, gdy np. 20 osoba powie Ci, że masz chujowe buty to naprawdę się zastanów nad ich zmianą, jednak zupełnie się tym nie przejmuj.
Pozdrawiam
Powiedz zyciu TAK !!!