Witam, jest dziewczyna, mozna powiedziec, ze sie o nia troszke staram, ale to nie ma w sumie wiekszego znaczenia, bo jestem poczatkujacy i trenuje na wszystkich kolezankach. Codziennie widuje sie z ta dziewczyna na treningach, jestesmy dobrymi znajomymi. Tworzymy taka mala paczke. Ostatnio przy znajomych wyjechalem do niej z tekstem, ktory widzialem, ze ja zabolal. Co wiecej, nie powiedzialem tego wprost do niej tylko tak do grupy. Niby nic wielkiego, ale jakos mi z tym zle. Powiedzcie, czy negi/budowanie atraktu nie powinny miec miejsca wylacznie kiedy jestesmy sam na sam? Poradzilbym sobie z fochem bez problemu, ale tu jest juz inna sytuacja ze wzgledu na to, ze ja troszke osmieszylem. Mam ochote isc do niej i powiedziec, ze to tylko zarty byly i, ze przepraszam. Co powinienem zrobic?
a co jej powiedziales?
Ona: A nie wiem czy isc.
Ja do wszystkich: Kto by ja tam chcial...
Nie ma nic złego w takim negu, pod warunkiem że dziewczyna ma podniesioną wysoko tarczę i wyraźnie demonstruje wyższą wartość utrudniając ci podejście.
Ale mam wrażenie, że pojechałeś jakąś biedną myszkę-koleżankę, która niczym na to nie zasłużyła tylko po to aby sobie poćwiczyć... A to nie jest neg, to chamstwo.
sialalalala! mmmmmiłość!
sialalalala! roomantyzm!
sialalalala! ruuuchanie!
sialalalala! penetracja odbytu! -u-u-u!
penetracja odbytu! -u-u-u!
No powiedzmy, ze jest to gdzies posrodku, ale czuje sie wlasnie jak cham i prostak. Musze to jakos rozegrac, zeby nie wyjsc na przepraszajaca ciote i zeby nie popsuc naszych relacji. Pomozcie.
Może lepiej idź w kierunku lekkiego droczenia się z nią
i nie w obecności znajomych
Nie znamy kontekstu sytuacyjnego ani stopnia jej wrazliwości.
Przegiąłeś trochę bo nie było pewnie zbytniej potrzeby walić negi. A po drugie nikt nie chce wyjść w gronie ziomków na osobę nie posiadającą szacunku. Jedna osoba się tym nie przejmie a inna zachowa urazę i odpłaci Ci się w większym gronie z nawiązką. Wytłumacz jej że palnąłeś to bez przemyślenia i tak nie uważasz dla jasności. I nie testuj na niewinnych ludziach swoich rzeczy a tym bardziej na publicznym placu.
Czemu taka jesteś?
- Jaka?
- Taka cholernie wrażliwa albo cholernie obojętna?
- Bo jestem cholernie inna niż te dziewczyny, które znasz.
przepraszajaca ciota? ciota bedziesz jak nie przeprosisz i zastanow sie dziesiec razy zanim cos powiesz, z dupy neg, zaden neg tylko obrazanie kogos w grupie, zwykle cwaniactwo i tyle
Pieprzyc to, co o nas mówią, jesteśmy ludźmi z pasją,
Nie ma takiej opcji żeby zapał nasz miał zgasnąć
Wszystko zależy w jaki sposób to powiedziałeś i jaki macie stopień zażyłości. Aczkolwiek ja bym tam się nie fochował tylko to wyśmiał albo dojebał solennie jakimś innym tekstem
Według mnie to nic takiego jeśli ton i barwa głosu były odpowiednie dobrane. Zresztą to normalne, że w grupie lecą docinki.
Pozdro
Żyj chwilą, ale myśl perspektywistycznie
" Na nastepny dzien bukiet kwiatow,czekolada i przepraszaj. Jak przeprosisz to rzuci sie na Ciebie z calusami."
haha mam nadzieje ze to sarkazm xDDD
a jak tak naprawde myslisz wróc do podstaw i poczytaj jeszcze troche
"Odkryj w sobie mężczyzne, bo sam fakt posiadania kutasa tego nie czyni" > Pure-O
Myślę, że samo zastanowienie się nad sobą i nie powtarzanie w przyszłości tego typu błędów wystarczy
. Chyba, że dziewczyna da Ci do zrozumienia, że bardzo zabolało ją to co powiedziałeś, wtedy zwyczajnie powiedz, że "chodziło mi to po głowie i nie dawało spokoju. Zachowałem się jak burak, przepraszam...".
"Miłość to triumf wyobraźni nad inteligencją"
Jpd. Już większych problemów naprawde nie macie.. Powiedziałeś to powidziałeś, ale.nie przesadzaj byciem takim porządnym. Lepiej ją gdzieś zabierz w ramach rekompensaty. BędIesz miał pretekst, tylko zrób to z uśmiechem, a nie z miną zbitego psa.
Nie przepraszaj i nie wracaj do tego jeśli ona sama do tego nie będzie wracać.
Kobiety mają taki mechanizm, że często jak się je przeprosi to krzywda im wyrządzona urasta do rozmiarów holocaustu, często spotykane zjawisko.
Nie mówię że masz nie przepraszać za wszelką cenne, tylko to też trzeba umieć robić. Ale jak nie wróci do tego, mówię ci nie zawracaj tym głowy, naprawdę.
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Ja bym przeprosil tekstem Mysterego, ktory on zawsze wali po przegieciu przy negu.
"Przepraszam, ze Cie urazilem. Nie chcialem przekroczyc Twoich granic, a jedynie je poznac."