Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Przeciwdziałanie utratcie zainteresowania ze strony kobiety.

13 posts / 0 new
Ostatni
hannibal
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2015-03-23
Punkty pomocy: 10
Przeciwdziałanie utratcie zainteresowania ze strony kobiety.

Witam, jestem tutaj nowy, to mój pierwszy post, ale treści dla początkujących są mi dobrze znane, przećwiczone w przeszłości, ale jak wiemy nie ćwiczony mięsień zanika.

Do rzeczy. Poznałem dziewczynę w internecie. Młodsza, bardzo dobrze się dogadywaliśmy, podobieństwo charakterów i te sprawy, wszystko robimy tak samo i mamy takie samo poczucie humoru. Bajka, szybko umówiliśmy się na spotkanie w rzeczywistości, które parę razy przełożyliśmy z powodu moich i jej zajęć. Wraz z poznaniem przez nią większej ilości nowych znajomych jej zainteresowanie osłabło, przestała pisać z własnej inicjatywy.

W końcu gdy doszło do spotkania, bawiliśmy się świetnie, sposób w jaki patrzyliśmy sobie w oczy był niesamowity i ogólnie było ekstra.

Po spotkaniu, jej zainteresowanie spadło prawie do zera. Na wiadomość odpisuje z kilkudniową zwłoką, w końcu dałem sobie spokój. Zupełna opozycja do tego co było w trakcie spotkania.

Czy jest jakiś sposób na to, żeby przywrócić jej zainteresowanie/ sprawić by to jej się wydawało że musi się postarać?

hannibal
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2015-03-23
Punkty pomocy: 10

Dzięki za odpowiedzi, widzę że są dwie skrajne opinie Wink

Co do propozycji, padła już na spotkaniu i ustawiliśmy się na następny weekend Smile
Po spotkaniu nie zdążyłem nawet o to zapytać, dostałem krótkie info: w ten weekend nie dam rady.

Rozumiem, że to wygląda na koniec rozgrywki z tą panną? Trochę to dla mnie niezrozumiałe Wink

berrad
Portret użytkownika berrad
Nieobecny
Wiek: 28
Miejscowość: Mazowieckie

Dołączył: 2009-01-12
Punkty pomocy: 976

Śmieszne już zaczyna być robienie na siłe z siebie niedostępnej Smile Na pewno taka zapracowana, że w ciągu tych 48-72h nie ma czasu na napisanie w ciągu paru minut smsa. Za dużo się poradników naczytała a , że jeszcze poznałeś ją w necie, to tym bardziej dałbym sobie z nią spokój Smile Jak chcesz skończyć to z klasą, to podziękuj za znajmość. Jeżeli nie, to olej bez słowa i wykasuj numer.

hannibal
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2015-03-23
Punkty pomocy: 10

Berrad, konkret odpowiedź Smile dziękówa i podoba mi się opcja podziękowania za znajomość, klasa to jest to co dzieli prawdziwego faceta od typowego dresa Smile

czysteskarpety
Portret użytkownika czysteskarpety
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: 3miasto

Dołączył: 2014-11-06
Punkty pomocy: 2597

Opcję są wg mnie dwie w takiej sytuacji, albo lasce tak na prawdę nie podobało się na spotkaniu, a ta fajna atmosfera to są twoje wymysły, albo to jej zachowanie to zwykłe testowanie ciebie. Raczej wykluczam tą pierwszą opcję, bo po tym jak piszesz można zauważyć, że imbecylem nie jesteś(a chyba tylko głąby wmawiają sobie takie rzeczy). To raczej jest testowanie twojego charakteru, ja na twoim miejscu olałbym pannę póki co, bo prawdopodobnie sama się odezwie prędzej czy później.

howtobepro
Portret użytkownika howtobepro
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Nibylandia

Dołączył: 2014-11-29
Punkty pomocy: 475

Naczytała się tych bzdur typu "Dlaczego faceci kochają zołzy" i teraz próbuje zgrywać niedostępną.
Olej a sama się odezwie jak zobaczy, że tego typu metody się nie sprawdzają.

---------

Nigdy porażka. Zawsze lekcja.

Hochsztapler
Portret użytkownika Hochsztapler
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 24
Miejscowość: .....

Dołączył: 2014-04-18
Punkty pomocy: 735

A czyzby to nie test?
Nie baw sie w jej gierki, pewnie za kilka dni sie odezwie z przeprosinami, bo bardzo zajeta byla dlubaniem w nosie.

odlotowy
Nieobecny
Wiek: 29
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2015-02-18
Punkty pomocy: 76

,,Naczytała się tych bzdur typu "Dlaczego faceci kochają zołzy" i teraz próbuje zgrywać niedostępną"

Mentalność zdecydowanej większości kobiet, później narzekających, że przecież ona była dobra a jednak ją olał Smile

Autorze, zdaj sobie sprawę, że byłeś dobry do zabawy, ale niezbyt dobry na coś więcej.

peter1990
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Katowice

Dołączył: 2015-03-17
Punkty pomocy: 277

Tak czytam wypowiedzi i brakuje mi jeszcze jednej opcji. Jak poznales laske w internecie to calkiem mozliwe, ze pojawil sie jakis nowy internetowy amant w jej wirtualnym otoczeniu. W necie stosunek fajnych lasek do kolesi jest zbyt niski, wiec wg mnbie szkoda czasu na takie web-podboje. Olej sprawe i bierz sie za laski w realu.

hannibal
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2015-03-23
Punkty pomocy: 10

Dzięki ludzie za odpowiedzi, każda z nich ma dla mnie dużą wartość. Wyciągnąłem już z nich obraz sytuacji i mojego działania w temacie. Czekajcie cierpliwie, bo nie ma się gdzie spieszyć, dam wam znać jaki był finał historii.

@odlotowy - od początku brałem taką ewentualność pod uwagę.

@peter1990 - zaczynam realne podboje po dłuuuuugiej przerwie Wink

Edit 18.06.2015:

Kilka wniosków na przyszłość:

-laska nie była zainteresowana, rozpoczęła znajomość ze mną, bo miała okres w którym nie znała nikogo w nowym miejscu i była zagubiona, po tym jak wkręciła się w nowe towarzystwo, olała sprawę. Wniosek: większość kobiet szukających znajomości w internecie, inspiruje skrajna samotność, strach, problemy.

-podziękowałem jej za znajomość, nie wiedziała co powiedzieć, mimo że zawsze uważała siebie za bezczelnie szczerą, nie potrafiła przyznać że zwyczajnie nie jest zainteresowana dalszą znajomością. Wniosek: łatwo jest być bezczelnie szczerym kiedy nie niesie to za sobą niemiłej prawdy do której sami boimy się przyznać.

-wyniosłem bardzo dużo z tej znajomości. Ta dziewczyna była dla mnie inspiracją, proponowała mi kilka opcji, na które moglibyśmy chodzić razem gdybym mieszkał bliżej. Teraz od kilku miesięcy spełniam te opcje bez niej, dla siebie i bardzo się cieszę. Wniosek: porażka jest częścią procesu rozwoju, żeby umieć wygrywać, najpierw trzeba nauczyć się przegrywać i nie bać się przegranej.

-Wniosek oczywisty jak to że Papież jest katolikiem: im bardziej chcesz tym mniejsze masz szanse. Każda relacja potrzebuje swojego czasu na rozwój i nie ma co panikować że jeśli czegoś nie zrobię to ona coś tam pomyśli. Nie pomyśli, a będzie miała czas żeby zatęsknić.

Taka to historia z piękną i zagubioną kobietą.