Siema chlopaki!
Jestem z dziewczyna 2 lata, mam kilka problemow i licze ze dzieki waszej pomocy uda mi sie nad tym zapanowac : )
Otoz sprawa wyglada nastepujaco:
dzien #1
Bylismy ostatnio u znajomego, troche wypilem, odprowadzilem dziewczyne na autobus i poszedlem do domu. Wszystko bylo OK.
Gdy wrocila napisala na skype, tylko tyle ze dotarla itp. Jako ze nie lubie rozmawiac w internecie, rozmowa byla bardzo krotka. Niestety alkohol sprawil ze musialem opuscic pokoj na pare minut
gdy wrocilem, napisala ze jest zmeczona i idzie spac. Ogolne pozegnanie. Stwierdzilem ze spoko, tez jestem zmeczony, ale nic nie napisalem bo byla juz offline. Zamknalem laptopa i poszedlem spac.
dzien #2
Od rana oboje w dobrym nastroju, 3-4 smsy przez caly dzien.
Wieczorem weszla na skype, zeby powiedziec sobie dobranoc
i co sie okazuje ? dziewczyna jest zbulwersowana, jak ja moglem jej nie odpisac 1 dnia na jej pozegnanie
Wytlumaczylem sie, ze bylem juz pijany i po prostu zamknalem laptopa. Jednak stwierdzila ze jest to brak szacunku, ze ją olałem. Ustalila sobie wersje, że wstalem od komputera a gdy wrocilem to nic nie napisalem do niej (celowo). I teraz musze za to cierpiec. Sprawa wyglada tak, ze ustawilismy sie na jutro aby to omowic. Stwierdzila, ze jesli jej nie przeprosze i nie uznam ze zle zrobilem to bedzie to koniec naszego zwiazku (?!)
Naprawde nie czuje sie winny (powinienem?) co powinienem teraz zrobic ? kocham ją, ale ostatnio traktuje mnie jak znajomego, jakos gorzej z szacunkiem do mnie, czasem wyzwiska w zlosci. Uderzanie w moje slabe punkty. Pozniej przeprosiny i ze to bylo w zlosci ...
Drugi problem, mam takie akcje conajmniej raz w tyg, od powiedzmy 3 miesiecy. Ciezko to wytrzymac, powinienem to olewac? zawsze staram sie logicznymi argumentami. Ale to zazwyczaj konczy sie fochem. Poniewaz ONA ZAWSZE MUSI MIEC RACJE : ) foch = ciche(2-4)dni
3 problem, mam przyjaciolke, a moja dziewczyna przyjaciela, zabronila mi sie znia widywac (?!) no stwierdzilem ze ok, nie bede utrudnial tylko tego samego wymagam od niej. W sumie to nie zalezalo mi tak na tamtym kontakcie zeby poswiecic zwiazek. Jednak ona uwaza ze z przyjacielem moze sie spotykac (bo jak sama mowi: jest to jej jedyny znajomy - no faktycznie z nikim sie nie spotyka. Taki typ czlowieka) Mam kontrole nad pewnymi rzeczami i wiem jak wygladaja ich spotkania. Nie ma w tym nic zlego, jednak jestem zazdrosny. Kiedy zabronie, jest spieta ze ja ograniczam, dlatego dalem jej wolna reke. Obiecala mi, ze nie bedzie sie znim spotykala, a jesli juz to 2+1 , my i on. Powiedzialem ze sie znim raczej nie spotka, bo ja nie potrzebuje jego towarzystwa. Temat ucichl. Podczas tej ostatniej klotni (w sumie o nic, tak mi sie wydaje?) napisala do niego wiadomosc czy sie spotkaja. Gosc byl chetny, nie wiem czy do spotkania doszlo. Czy powinienem ja jakos ukarac za to spotkanie ? (obiecala spotkania typu ja ona i on) Mysle ze chciala sie tylko zwierzyć, zazwyczaj spotykaja sie na godzine i to poza domem. Zwykly spacer, zebym sobie duzo nie myslal. P.S znaja sie 12 lat. Gdy mowilem jej, ze jesli sie spotyka z znim, to ja ze swoja przyjaciolka tez bede. Dostalem odp, ze nie ma opcji, a jezeli tak to nie spotykam sie wtedy z innymi znajomymi. Chora sytuacja, ktora zawsze powraca przy wiekszej spinie, albo ich spotkaniu.
Chlopaki, poradzicie cos ?
Dojrzała ta Twoja baba...
Stary, choooooodu tak się żyć nie da! A jeżeli się da to co to za życie?!?!
Laska pojebana w chuj, młody jesteś, zerwij Ty i nie daj sobą pomiatać!
Nie oddawaj swoich jaj na tacy..
Jak może ktoś zabraniać Ci spotykać się z koleżanką albo Ty jej z kolegą?! Trochę rozsądku...
Ja bym to jebnął w pizdu, masz tą stronę, jesteś młody ucz się, doświadczaj, baw się życiem i młodością.. kiedyś możesz żałować tak jak i ja żałowałem
“Be who you are and say what you feel because those who mind don't matter and those who matter don't mind.”
Serio? Poważnie? Ty chłopie czytałeś to co napisałeś?
Wiesz co, sprzątaczka w mojej firmie ma więcej szacunku do szmaty, którą podłogę czyści niż Twoja "dziewczyna" do Ciebie.
Siedzisz w takim gównie po uszy, że nawet nie zauważyłeś że już dawno w nim toniesz.
Ewakuacja z tego okrętu, bo walisz na samo dno. Ostatnia szansa na uratowanie resztek szacunku do siebie samego.
A daj znać kiedy da Ci już definitywnego kopa w stylu "nie wiem co czuję" albo "zróbmy sobie przerwę" wszystko jedno.
Ciekawe tylko od kiedy dokładnie "przyjaciel" ją swoim wiertłem
Spoko , chłopie ja byłem w jeszcze czarniejszej dupie od Ciebie
Pozdro
Żyje się tylko raz...większość ludzi nawet tego nie robi...
też nie potrafię zrozumieć jak może ktoś zabronić mi spotykać się ze znajomymi. spotkania sam na sam z przyjacielem/przyjaciółką to trochę inny sprawa troche delikatniejsza trzeba uważać, ja np. nie wierze w taką przyjaźń. radziłbym zostawić ją, bo laskę możesz mieć inną(lepszą!), a znajomych możesz stracić wyjątkowych przez taki toksyczny związek i będziesz potem naprawdę żałować, pozdrawiam;-)
Potwierdzam wersje kolegów. Jesteś pieskiem dla niej teraz ona ci mówi ze masz sie nie spotykać i kolezankami i sie nie spotykasz.
A ona robi co się jej podoba. Weź teraz sprawy w swoje ręce nie daj sie tak pomiatać. Albo rybki albo akwarium. Jak nie ta to inna.
Nie przejmuj sie takie kobiety też są. Sam byłem w takim (chciałbym tylko w takim ) związku prawie 5 lat. Od dwoch jestem na stronie, ale takich kobiet nie da sie ogarnąć ( czyt. to bez sensu). Bardzo prawdopodobne że twoja kobieta ma BPD. Wiele na to wskazuje. Niech zgadne.... wychowała sie bez ojca, lub z ojcem nie-ojcem?
Nie popełnij mojego błędu i skończ to.
Też myślałem dam radę, poznałem podrywaj.org mam DUUZZO większe możliwości niż przed, wiec poradzę sobie z nią bo przecież sie kochamy.
Nie łódź sie będzie albo tylko gorzej, albo ona kopnie cie w dupę a ty skamlając będziesz błagał o cień nadziei na drugą szanse.
Gdy moja mnie zostawiła dawno temu dla jakiegoś plastusia, to wszyscy tutaj zgodnie mi radzili "DWA RAZY DO TEJ SAMEJ RZEKI SIE NIE WCHODZI!" a ja głupi chuj pozwoliłem jej wrócić (One zawsze wracają!!!)
Dopiero niedawno usłyszała ode mnie " Na drogę całus i przez życie pedałuj"
Regeneruje sie po tych 5 latach ale w chuj zajebiście się z tym czuje ...
Live the life you love. Love the life you live!
One ZAWSZE wracają !!!
TO DO LIST:
1.NOT GIVE A FUCK
2.THAT IS ALL
PS: Polecam i tobie wreszcie pożądny wdech życia
Live the life you love. Love the life you live!
One ZAWSZE wracają !!!
TO DO LIST:
1.NOT GIVE A FUCK
2.THAT IS ALL
Udusisz się w takim związku, szkoda nerwów. Jak jej NAPRAWDĘ zależy na Tobie to wyluzuje, a jak dalej bedzie takie numery odstawiać to ją olej za wczasu
Dzieki chlopaki, mam konkretne klotnie z byle powodu. Ktos powiedzial BPD, tez o tym myslalem bo czasami naprawde przegina. Bardzo trudno sie ogarnac z taka osoba, u mnie jest tak: weekend zajebisty, czuje sie kochany itp, a pozniej 2-3 dni spin o byle gowno. Pozniej przeprosiny, i od nowa , bledne kolo.
Teraz to traktuje mnie jak zwyklego znajomego, ma duzo wolnego czasu bo uczy sie zaocznie a pracy niestety nie moze znalezc, wiec caly dzien spedza przed komputerem ogladajac seriale na necie.. Mowilem jej nie raz, przyjedz do mnie to cos porobimy na miescie (ona mieszka nie daleko na wsi) No niestety, ja mowie przyjedz, ona mowi nie chce mi sie. Jak juz widzi ze nie zartuje to z wielka laska przyjezdza.
Rozmawialem z jej rodzicami juz nie raz, oni tez nie daja sobie znia rady, strasznie rozpuszczona. Byl moment ze od poczatku zwiazku tj. pazdziernika do wakacji biegala za mna non stop.
Pozniej zobaczyla ze rozmawiam na jej temat z przyjaciolka, no chcialem sie poradzic. Oczywiscie zobaczyla .. weszla sobie na archiwum GG kiedy nie bylo mnie w pokoju .. i od tamtego czasu juz inaczej na mnie patrzy.
Najlepsze jest to, ze rozmawia z przyjaciolmi normalnie o nas, planuje nam wycieczki itp. Nikomu sie nie zali, ze sie nie odzywamy. Zabawna historia.
Bardzo zaluje bo mamy bardzo dobry kontakt z jej rodzicami, zawsze mozna sobie pogadac. No ale coreczka niestety, rozkapryszona ksiezniczka, ktora musi miec zawsze to co chce. Jak nie dostanie to foszki i humory..
"Stwierdzila, ze jesli jej nie przeprosze i nie uznam ze zle zrobilem to bedzie to koniec naszego zwiazku"
Hahahaha
Dalej nie czytałem nawet... Idź na to spotkanie i zrób sobie przysługę - sam z nią zerwij.
I weź popcorn, bo będzie niezły cyrk
Pimpin' ain't easy, but somebody gotta do it.
Panowie nowe fakty w sprawie, jak mowilem wczesniej, obiecywala spotkania z tym typem ja ona i on. Umowili sie przez fb ze przyjedzie do niej rano na spacer (naprawde nie ma tam zadnych podtekstow, normalna przyjazn, widze rozmowy) Nie przyjechal, chcial przyjechac wieczorem, ale mu odmowila. Obiecywala co innego i robi co innego. Czy powinienem jej to wypomniec ? nie wie ze mam dostep do jej fb. Sprobuje jakos zmanipulowac zeby zalogowala sie przy mnie, przeczytam wiadomosci przy niej, pozniej lekkie zaskoczenie i powiem swoje, podziekuje, a pozniej wyprosze.
Ale po chuj ma być Twoje na wierzchu?
Po co Ci to?
Stary, wypierdalaj szpagatami czym prędzej i ciesz się życiem.
“Be who you are and say what you feel because those who mind don't matter and those who matter don't mind.”
Dziewczyna robi Ci jazdy i wprowadza jakieś ograniczenia a jeśli o nią chodzi to chyba nic nie bierze do siebie i jest wręcz nietykalna, bo jak ją możesz ograniczać. Jest tylko jedna słuszna rada na to sytuacje. Podziękuj za mile spędzony czas i bye bye. Niech robi jazdy przyjacielowi bo chyba nie chcesz zejść na zawał bądź dostać przez nią nerwicy. Zresztą ile ona ma lat 17-18?
niedlugo 20 :/
Naprawdę zachowuje się jak 17stka która przyżywa ścisk macicy. Targają nią emocje i chore wyobrażenia o których bardzo dobrze wiesz.
"Naprawdę zachowuje się jak 17stka która przyżywa ścisk macicy. Targają nią emocje i chore wyobrażenia o których bardzo dobrze wiesz."
Hehe, szkoda, że laski 20+, 30+ i pewnie jeszcze dalej też tak się zachowują... Ale jakie życie wtedy byłoby nudne, bez tych fochów z dupy i chorych akcji...
Pimpin' ain't easy, but somebody gotta do it.