Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Prośba o poradę cały czas mam kontakt z byłą, chciałbym się zmienić.

12 posts / 0 new
Ostatni
ghostrider92
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2012-06-13
Punkty pomocy: 2
Prośba o poradę cały czas mam kontakt z byłą, chciałbym się zmienić.

Witam

To mój pierwszy post trafiłem tutaj ponieważ rozzsypał mi się 6 letni związek. Na początku było super, dłygie rozmowy, wspaniały seks, mnie urzekła tym, że czekała z seksem długo. Wtedy bylismy młodsi więc tym piękniejsze było to dla mnie. Teraz ja mam 27 a Patrycja (P) ma 26. Kiedyś po 2 latach też się rozstaliśmy ale wtedy udało się to odratować, miłość odżyła w nas nowo i było jeszcze lepiej.

Od jakiegoś roku ja zacząłem byc cipkiem, non stop narzekania marudzenia itd itp. P już w lutym / marcu dawała mi znaki, że coś jest nie tak, ale byłem za głupi. Potem zacząłem szukać pocieszenie u innych, z kilkoma się spotkałem ale nigdy do niczego nie doszło. Ona znalazła parę smsów, na poczatku się wypierałem potem przyznawałem. Wiem, że ją to bardzo bolało ale mi wybaczała. Niestety ja zamiast się ocknąć i znowu być facetem dlaej byłem cipkiem. Miesiąc temu zdecydowaliśmy, że się rozstajemy, bez łez jak dorośli ludzie. Na początku było dobrze, nie prosiłem o powrót, dużo się spotkaliśmy, był seks po czym ona zawsze mówiła, że ma wyrzuty sumienia i nie jest konsekwentna wobec siebie bo nie sypia z kimś z kim nie jest. Ja zawsze powtarzałem, że mi to nie przeszkadza, przecież i tak nie jesteśmy ze sobą a zawsze świetnie dogadywaliśmy się w łóżku. Zaczeła przebąkiwać coraz więcej o nas. Po czym ja znowu zjebałem, na kompie mam zapisane hasła do jej kont e-mail i fb. Wszedłem na jej fb i czytałem rozmowy z koleżankami o mnie i przede wszystkim rozmowy z jej jednym kolegą... Nie znalazłem tak na prawdę nic ale wtedy wydawało mi się, że wiele (pierdoły) w emocjach i złości zadzwoniłem czy możemy się spotkać bo chcę pogadać. Oczywiście zgodziła się a ja wszystko jej wygarnąłem co wyczytałem ( same bzdury) przy czym znowu stałem się cipkiem bo zamiast się przyznać do tego co zrobiłem wmieszałem w to jej koleżankę z pracy i powiedziałem, że od niej. Dalej brnąłem w to i było ok. Tylko cały czas nie mogła przeżyć, że ta koleżanka mi to powiedziała. Jak wiadomo kłamstwo ma krótkie nogi. Wszystko wyszło na jaw.... Spotkaliśmy się przyznałem się do tego. Wziąłem od niej telefon do tej koleżanki zadzwoniłem przeprosiłem, ją przeprosiłem. Oczywiście powiedziała, że nie chce mnie znać itd itp. Więc ja byłem, że to koniec. Odezwała się tego samego wieczoru czy dojechałem do domu. Potem też się odzywała, aż po weekendzie stwierdziła, że kolega jej powiedział, że robi mi wodę z mózgu i doszła do takiego samego wniosku. Kontakt zaczynał się ograniczać, ja przez ten czas poznałem koleżankę"na pocieszenie" ale nie chce z nią być cały czas myślę o P, wiem, że gdzieś tam szanse są ale nie chce tego zjebać. Dużo błędów popełniłem. Starałem się pisać dzwonić jak najmniej ale nie zawsze mi wychodziło, parę razy się widzieliśmy ale zawsze bez gadania o nas i łez, zawsze się jej podobało ale ja zacząłem być zazdrosny o kolegę z którym jechala na weekendowe szkolenie. To się jej nie spodobało trochę się obraziła ale generalnie miło wspomina to spotkanie. Nie dawno stwierdziła, że na ten moment nie widzi nas razem a jeśli miałoby się to stać to musiało by dużo wody upłynąć. Dzisiaj wraca z tego szkolenia, rozmawialiśmy na fb. Poprosiłem ją o spotkanie jutro na max godzinę zgodziła się. Chce się z Nią spotkać i podziękować jej za to co było między nami, powiedzieć, że nie czuję żalu i szanuję jej decyzję. Potem z uśmiechem powiedzieć, że jest ok i ja teraz mam swoje życie pożegnać się miło i kulturalnie i wrócić do domu i się nie odzywać.

Pytanie do Was czy powinienem to robić czy wymyślić coś i odwołać to spotkanie, zerwać kontakt i czekać.

ghostrider92
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2012-06-13
Punkty pomocy: 2

Na tym forum już kilka takich pytań było...

Chojan25
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 24
Miejscowość: Olsztyn

Dołączył: 2011-11-10
Punkty pomocy: 948

www.podrywaj.org/dlaczego_one_zawsze_wracają_czyli_sił_kontrastu przeczytaj to. Tam są odpowiedzi na wszystkie twoje pytania.

Jay
Portret użytkownika Jay
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 21
Miejscowość: Wadowice

Dołączył: 2012-03-23
Punkty pomocy: 462

wiesz co - OLEJ JĄ!!! Napisz ( albo zadzwoń ) że coś Ci wypadło i nie dasz rady się z nią dzisiaj spotkać...
Zerwij z nią totalnie kontakt, przestań z nią pisać, dzwonić do niej itd... Pewnie masz nadzieje na coś więcej, ale jeśli tak ma być - to musisz zerwać całkowicie kontakt na kilka miesięcy - a w tym czasie przestudiuj dokładnie tą stronę i stary weź się za siebie, bo byłeś, jesteś i jeśli nic z sobą nie zrobisz - to będzie dalej cipkiem...
ODWOŁAJ SPOTKANIE i urwij kontakt przynajmniej na kilka msc, taka moja rada, nikt Ci juz nie będzie robił wody z mózgu.. Zacznij poznawać inne itd, baw się - wakacje są, jeśli po kilku miesiącach stwierdzisz, że chcesz do niej wrócić, to się odezwiesz, a jak nie to nie i proste...

** PAMIĘTAJ!: Jutra może nie być...

Lepiej żałować tego co zrobiłeś, niż tego czego bałeś się zrobić.. Smile **

ghostrider92
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2012-06-13
Punkty pomocy: 2

Właśnie ja po tym spotkaniu chcę całkowicie zerwać kontakt i zobaczyć co życie pokaże. Już powoli wziąłem się za zmiany, znowu zacząłem chodzić na siłownie, spotykać się z pannami, coraz lepiej idzie mi w pracy....

Scorpion, ja już nie chcę tej nadziei, sama powiedziała, że musiało by sporo wody upłynąc. Więc niech ta woda płynie. Ja chce zmienić się dla siebie, znowu korzystać z życia, nie mam problemów w kontaktach z laskami, koleżanka z która się teraz spotykam chciała by zrobić dla mnie wszystko ale ja na razie nie chcę.

Zastanawiam się (bo taki mam zamiar) żeby ona odebrała to spotkania jak stratę mnie całkowicie, zero kontaktu itd itp z mojej strony. Jest kilka przeszkód ale jakoś to załatwię (wiszę jej trochę kasy) ale w ciągu miesiąca temat się zamknie.

Nie wiem czy są szanse na to, żeby wrócić nie mam pojęcia... Wiem jedno jeśli nie zmienię się dla siebie to nigdy nie będę miał szansy na bycie spowrotem szczęśliwym człowiekiem.

www.podrywaj.org/dlaczego_one_zawsze_wracają_czyli_sił_kontrastu

właśnie ten tekst mnie zainspirował do tego żeby się zmienić.

LeTombeur
Portret użytkownika LeTombeur
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 22
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2012-02-02
Punkty pomocy: 1278

Niby już chcesz się zmienić i w ogóle, ale mam wrażenie, że w dalszym ciągu wszystko będziesz robił "pod nią". Niby masz motywację, żeby coś ze sobą zrobić, ale wg mnie to wszystkie działania chcesz teraz po prostu ukierunkować na to, żeby to ona zauważyła, że się zmieniłeś i poczuła stratę. Nie tędy droga niestety, bo taka przemiana nic Ci nie przyniesie w dalszej perspektywie czasu. Zrób to dla siebie, a nie dla niej.

Zauważ, że nawet teraz, chcąc się z nią spotkać, zamiast pozamykać wszystkie zaległe sprawy, to Ty dalej myślisz pod tym kątem, żeby ona żałowała, żeby poczuła stratę. Popełniłeś wiele błędów, już z tym szpiegowaniem (zapisanymi hasłami o zgrozo) na gg i fb to przegiąłeś pałę koncertowo. Pogrążyłeś się już totalnie oszukując i wplątując w to wszystko jej koleżankę. Chłopie, masz 27 lat, a w tej sytuacji zachowałeś się, no jak dzieciak po prostu. Jak ona ma Ci ufać? Jaki ma Twój obraz przed oczami? Wydawać by się mogło, że dorosły, 27-letni facet, a takie numery. Przez to wszystko pokazałeś tylko brak dojrzałości oraz pewności siebie, a także poczucia własnej wartości.

"Don't trust the smile, trust the actions"

xxx23452
Portret użytkownika xxx23452
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 27
Miejscowość: Pomorskie

Dołączył: 2012-05-18
Punkty pomocy: 664

Za dużo się zastanawiasz nad tematem zataczajacym kolo w okol jej osoby. I kurwa na dodatek zlego to na sile probujesz sie od niej uwolnic. Rob co musisz i rob to dobrze a nie milion rzeczy raz byle o niej zapomniec.

"Jeśli nie chcesz być najlepszy to nawet nie zaczynaj"

ghostrider92
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2012-06-13
Punkty pomocy: 2

Nie chcę mieć satysfakcji, żeby wiedziała co straciła, nie liczę na to, że wrócimy do siebie. (może gdzięs tam po cichu w głębi) wiem, że wiele złego wyrządziłem, że zachowałem się jak gówniarz teraz chcę to zmienić. Chcę zmienić siebie nie dla nikogo tylko dla siebie samego żebym mógł w końcu spojrzeć sobie prosto w twarz w lustrze. Co przyniesie życie w temacie kobiet nie wiem i przestałem się nad tym zastanawiać. Będzie co ma być. Na razie chce odzyskać siebie.