Sprawa rozbija sie o phone game. Czesto jest tak ze dzwonie do laski, wata nudowa, podaje 1 termin spotkania - nie moze, drugi - jedzie do "babci", wtedy mowie w takim razie zaproponuj termin spotkania, zobacze czy mam czas. I najczesciej laska odpowiada wtedy "nie wiem, dam znac" "jeszcze sie zgadamy" i tego typu gowna. Co robic w takiej sytuacji? Jak omijac jej gowniana odpowiedz, jak robic by nie miala szans w ten sposob mnie przetrzymywac ?
a. czekac az da znac (najczesciej nie daje)
b. zadzwonic za te 3-4 dni i znow zaproponowac magiczne 2 terminy (czy to nie jest needy)?
c. prowadzic rozmowe w inny sposob (podaj przyklad)
d. olac, nie odzywac sie, zapomniec
Jak nie zrobisz na lasce dobre wrażenie to zazwyczaj taką odp dostaniesz
Kiedyś usłyszałem jedną bardzo mądrą rzecz, że na świecie nie ma ludzi normalnych i nienormalnych, tylko są ci pozamykani w zakładach i ci którzy nie zostali przebadani.
Lubie konkretne dziewczyny które wiedzą czego chcą. Więc jeśli nie szanujesz mojego czasu nie mam zamiaru Ci go poświęcać. Cześć
MUSIC IS THE ANSWER - zapraszam do mojego świata.
http://youtu.be/nyC4bzXCZWM?t=52s
No wlasnie nie, bo czasem jest wszystko super, ale laski maja tak skonstrouwany mozg ze nie potrafia szybko podjac decyzji, stad ten problem.
Lubie konkretne dziewczyny które wiedzą czego chcą. Więc jeśli nie szanujesz mojego czasu nie mam zamiaru Ci go poświęcać. Cześć
MONTER ale tym sposobem palisz most, a po co ? Pozatym czy to nie zbyt obcesowe na samym poczatu, moim zdaniem wychodzisz na neddy depserata, ktory obraza sie za taka glupote przy pierwszej rozmowie
Zatrzymajmy się na początku - Lubie konkretne dziewczyny które wiedzą czego chcą.
Druga część jest po to gdy nadal nie wie czego chce.
Po co mi laska która nie wie czego chce ?
W którym momencie jestem needy/desperatem gdy mówię jej wprost czego oczekuje od kobiety klasyfikując ją tym samym.
MUSIC IS THE ANSWER - zapraszam do mojego świata.
http://youtu.be/nyC4bzXCZWM?t=52s
Jakby lasce w pewien sposób zależało to podałaby konkrety. W tej sytuacji radzę olać.
Zasady portalu
No w sumie odpowiedz jest ciekawa. Ona mowi nie wiem, dam znac, a ja: lubie konkretne dziewczyny które wiedzą czego chcą.
To ma sens. Dzieki, zawsze znajdziecie recepte na wszystko
No jak się wykręca to kij jej w oko. Ostatnio do jednej panny dzwoniłem. Piątek - nie. Ja sobota zajęty, to pytam się czy niedziela. 'Ale do niedzieli dużo czasu jeszcze, ja nie wiem'. Na to ja 'decyduj tak czy nie musisz teraz się ogarnąć'. Ona: 'No dobra w sumie mogę'
I takie rzeczy to rozumiem.
Żyj chwilą, ale myśl perspektywistycznie
Jak jej dobrze nie zainteresujesz to nie spodziewaj się innych odpowiedzi. I co to za pytanie ? Czy podanie dwóch terminów spotkań nie jest needy ? A jak ty po podaniu tych dwóch terminów kazałeś jej samej wybierać to co to było ? Bądź dobry w realu to nie będziesz musiał strategii telefonowania obmyślać.