Witam !
Spotkałem się wczoraj z dziewczyną u mnie w domu ( 3 spotkanie ).
Zaliczam do udancyh , było co trzeba kino , pieszczoty itd. , jednakże dziewczyna pod koniec zaczełą odwalać typowe PULL , a więc lusterko i po sprawie...
Odprowadziłem Ją na przystanek , bo nie znała drogi ( jednakże cały czas była "niegrzeczna" to odbijałem lustrem )
W pewnym momencie stanałem i mowie :
" Dalej nie ide , bo znasz droge , pozegnasz sie ?! "
Pokiwała głową z uśmiechem ,że nie , to odwróciłem się na pięcie i do domu.
Od tej pory się nie odzywa , Ja również .
Zastanawiam się czy się jakoś odezwać i zaproponować spotkanie bo jutro ostatni dzień wolnego ( akurat Razem mamy urlop ) więc szkoda zmarnować , ale nie chce wyjść na needy.
Dobrze to rozegrałem i jak dalej rozegrać ?
Co myślicie ?
Pozdrawiam
''W pewnym momencie stanałem i mowie :
" Dalej nie ide , bo znasz droge , pozegnasz sie ?! "''
nie mów tak nigdy, poprostu nachylasz się i calujesz...
'' dobra dawaj Pyśka i lece .. trafisz juz sama ''
stawiasz ją w sytuacji gdzie napewno nie odmowi, zreszta co zlego w tym pozegnaniu? nic?
co zrobic? zadzwon do niej i zaoferuj moze jaki bilard? jezeli odmowi lub zacznie się motać to szybko zmien temat ... wtedy needy nie bedziesz
albo zartem zapytaj się .. '' aha, dostalem kosza? ''
tylko zartem (;
Jeżeli masz pytania - pisz PW
Wielkie dzięki oczekiwałem właśnie takiej odpowiedzi !
Bardzo prawdopodobne ,że odmówi ( nie odmawiała ani razu , chyba tak łatwo nie będzie
) i bardzo podoba mi się to stwierdzenie w żarcie " aha dostalem kosza " 
Jak odmówi to odczekać pare dni i znów zaprosić tak ?
Jezeli odmówi - ( pamietaj, wazne jest co powie po tym zarcie odnosnie kosza
) to czekaj na jej inicjatywę poprostu..
Jeżeli masz pytania - pisz PW
Widzisz przyjacielu- Twój cały problem polega na tym że to prawdopodobnie jedyna dziewczyna z którą na chwilę obecną kręcisz, stąd te wszystkie przemyślenia: "zrobić to/ nie zrobić". Ja się spotykam aktualnie z 4 laskami i nie mam takich problemów jak Ty
Po prostu robię to na co mam ochotę i nie obchodzi mnie czy wyjdę na needy czy też nie, bo zawsze mam inne opcje. Z całym szacunkiem, ale Twoje zachowanie jest trochę sztuczne- jakieś lustra, odbijanie, PULL, odwracanie się na pięcie. Korona by Ci nie spadła z głowy gdybyś odprowadził pannę do domu- one to lubią
Podsumowując- tak oczywiście że się do niej odezwij, nie licz na to że panna zrobi to za Ciebie
To Ty masz rozdawać karty.
Powodzenia i wyluzuj
Wpierw zastanów się czego oczekujesz od kolejnego spotkania? Laski lubią jak się je będzie prowadzić za rączkę i za nie decyduje. Na przyszłość nie graj królewicza, którym nie jesteś bo laska to wyczuła stąd te jej fochy.
Wpierw zastanów się czego oczekujesz od kolejnego spotkania? Laski lubią jak się je będzie prowadzić za rączkę i za nie decyduje. Na przyszłość nie graj królewicza, którym nie jesteś bo laska to wyczuła stąd te jej fochy.
Musisz caly czas ja prowadzic, nie mozesz zadawac pytan w stylu: "pozegnasz sie ze mna"?, takie zachowanie jest bardzo needy, po prostu rob to na co masz ochote, jesli masz ochote pocalowac ja to nie wahaj sie ani przez chwile, laski lubia facetow ktorzy biora to co chca, zreszta nauczysz sie tego jak bedziesz mial wieksza praktyke
Zapraszam na www.kulisy-uwodzenia.pl