Cześć,
mam 25 lat, od kilku miesięcy jestem w związku z 23 latką. To co mi coraz bardziej przeszkadza to zachowanie jej najlepszej przyjaciółki.
Dziewczyny znają się od czasów licealnych, poszły na studia do tego samego miasta i od tego czasu wspólnie wynajmują mieszkanie. Ich relacja jest taka jakby łączyła ich pępowina. Dodatkowo koleżanka mojej dziewczyny nie ma chłopaka i widać jak bardzo zdesperowana jest na tym punkcie.
Mam wrażenie, że koleżanka ciągnie moją dziewczynę w dół. Ciągle zabiega o jej atencje, wymaga aby zawsze przy niej była gdy ma gorszy nastrój. Dodatkowo gdy spędzam czas razem z moją dziewczyną to dzwoni do niej lub spamuje ją przez sms. Gdy jestem na mieszkaniu u mojej dziewczyny, mimo że mają oddzielne pokoje, to ciągle ją woła w mojej obecności i chce coś pokazać, a jak mamy zamknięte drzwi to wprasza się do nas. Zaczyna wtedy jakieś babskie tematy, które są dla mnie nudne. Jest to bardzo wkurzające i przez to staram się żeby chwile gdzie jesteśmy tylko we dwoje spedzać z dala od mieszkania mojej dziewczyny.
Dodatkowo z moją dziewczyną mamy wspólne hobby, na które uszęszczamy w kilkuosobowej grupie. Jej koleżanka wymyśliła sobie, żeby akurat w tym czasie robić coś innego - na co kategorycznie się nie zgodziłem. Plany na Sylwestra także chciała podporząkować pod siebie. Wiem, że mówiła mojej dziewczynie, że to przyjaciółki powinny być dla niej najważniejsze, a nie jakiś tam chłopak. Dodatkowo stwierdziła, że nie wyobraża sobie żeby kiedyś miały mieszkać oddzielnie.
Nie byłem nigdy w takiej sytuacji. Pytanie jak mam do tego podejść i jak pozbyć się piątego koła o wozu?
http://www.podrywaj.org/blog/prz...
Może pomoże ci ten blog
Mialem podobnie
Kolezanka siostry sama do mnie podbijala. Starala sie inicjowac. Niestety paleczki nie przejalem. Pewnego razu bylismy na imprezie. Ja zagadywalem inne panny. Zamscila sie na mnie walac mi ``nega``. Ow kolezanka bardzo podobna do tej z Twojego przypadku. Siostra urwala z nia kontakt.
_____________________________________________________________
Osoba, która wiecznie mówi „tak”, nieustannie pomija osobiste potrzeby i powoli buduje w sobie ogromny gniew.
Dziękuję,
Mam dodatkowe pytanie, czy wraz z czasem relacja mojej dziewczyny z jej przyjaciółka osłabnie? Czy też już zawsze będą jak naczynia połączone?
na pewno będa sie dobrze znały tak jak Ty masz kolegów dobrych albo przyjaciela. Dużo sie zmieni jak znajdzie sobie chłopaka. Wtedy ten czas bedzie musiała dzielić między niego a znajomych. Z czasem zawsze znajomości sie zacierają jak sie zakłada tez rodzine i nie ma sie tyle czasu dla znajomych.
Niektóre kobiety są po to, by je wielbić, inne – żeby je bzykać. Problem mężczyzn polega na tym, że ciągle mylą pierwsze z drugimi.
Niestety z jej charakterem i atrakcyjnością to wątpię żeby kogoś sobie znalazła. Czy w takiej sytuacji będzie próbowała zniszczyć mój związek?
Kilka razy sprzeciwiłem się tej koleżance. Jej reakcje była taka, że zaczęła mnie obgadywać do mojej dziewczyny, że nie potrafię ustępować.