Czy zauważyliście, że większość atrakcyjnych kobiet cieszących się powodzeniem jest jakaś taka pojebana?
Otaczają się facetami którzy, chcą je poderwać, z tych bogato-pieskujących czerpią kożyść w postaci wyjść, darmowej taxi itp. z tych silnych-pieskujących/nie pieskujących czerpią ochrone fizyczną
przykład: zagadałem do pewnej laski, wykonałem 2-3 podejścia, napisałem 2-3razy na fb. Zajęło mi to 1,5 tygodnia, po kilku dniach od ostatniego kontaktu przybył do mnie koleś z którym kręciła, nastawiony na obicie mi mordy bo jak to ona mu powiedziała "nękam ją i jej groże, boi się mnie". Inna sytuacja jak zagadałem do SHB9, po jednym podejściu oskarżyła mnie publicznie o gwałt, nie było to prawdą, podejście zrobiłem z kolegą który, stał gdzieś tam dalej i to obserwował. Szczęście, że nie zgłosiła tego nigdzie bo wiadomo jak takie sprawy się kończą. Jeszcze inna, spotykała się z moim znajomym, zaczęła go wykorzystywać, gość się na nią wypiął i dostał wpierdol od jej brata z kumplami, albo kogoś jeszcze innego. Powodem było jej "złamane serduszko". Nie wiem czy mam pecha do kobiet, że zawsze trafiam na jakieś ładne-pojebane, albo spoko-grube/brzydkie. Dodam, że mam tak niezależnie od miejsca i miasta.
Ktoś coś poradzi, poratuje jakimś słowem, albo opowie swoją "przygode" z takim typem dziewczyny?
Już wcześniej gdzieś pisałem, że samoocena kobiet jest uzależniona od środowiska, w którym została wychowana, i pozycji społecznej. Jeśli dziewczyna jest atrakcyjna i widać, że jest przez wielu podrywana, to wiadomo, że większość z nich zacznie się tym chełpić (czyli pycha level up).
Moja rada? Szukaj dziewczyn, które są ładne i jednocześnie w porządku. Badaj, badaj, w końcu poznasz, czy babeczka ma poukładane w głowie czy też to następny przypadek tego, co napisałeś powyżej.
Pamiętaj też, że zawsze może być możliwość, że coś zrobiłeś źle. Może się narzucałeś, może zbyt naciskałeś na jakieś spotkania, także warto zwracać na to uwagę.
Na koniec jeszcze powiem, że spraw z ,,dumnymi obrońcami kobiet", czyli jakimiś ciotami, którzy bronią swojego friendzona (chyba, że to jej chłopak), radzę załatwiać sprawy spokojnie, bez spin i jednocześnie bez żadnego przepraszania, jeśli włos jej z głowy nie spadł. Ale to pewnie też wiesz.
Pozdro
,,Marzenia powinny fruwać, a ambicje chodzić."
Może nie tyle masz pecha, co sam pchasz się w kontakty z tak pojebanymi laskami. Wiesz co, mi się takie historie nigdy nie przytrafiały. Może przez to, że nie interesują mnie takie przygłupie manipulantki.
Ostatnio mój stary znajomy nadział się na taką laskę i ma teraz mega lipę. Jak ją poznałem to wyczułem, że niunia pochodzi z gatunku tych bardzo, bardzo ładnych, z pewną nierównością pod sufitem. Strasznie przypominała mi, nawet z wyglądu, moją starą przyjaciółkę, która jest narcystyczną, ultra pewną siebie królewną z feministycznym zacięciem. Mniejsza.
Okazało się, że mój kumpel będzie miał z laską dziecko, a byli ze sobą tylko kilka miesięcy. No wpadka, ale za to jaka. Królewna okazała się być mocno zaburzona do tego stopnia, że znajomy nie może nawet pierdnąć. Ona grozi mu, że jak będzie wychodził z domu i spotykał się ze swoimi znajomymi to oskarży go o gwałt, albo powie swojemu dzianemu tatusiowi, że on ją bije i załatwi sprawę tak, że nawet nie zobaczy swojego własnego dziecka. No lasia jest zdrowo pierdolnięta, nawet jak połowa z tego co słyszałem jest przekoloryzowana. Dochodzi do tego, że nawet bije go w ryj (przy ludziach!) i rozpowiada jakieś brednie próbując skłócić go z jego znajomymi. Gość ma łzy w oczach jak ona go szmaci. Widać, że chłopak ma taki młyn na bani, że nie wie gdzie góra, a gdzie dół. Dwadzieścia pare lat na karku, założył właśnie firmę, fajnie się życiowo ogarnął, zaczął poznawać kobiety, imprezować, no widać było że otworzył skrzydła i tu taki chuj, trafił na kotkę, która lubi bawić się na wpół przypomną myszą i co najgorsze jest na nią skazany do końca życia, za te parę minut przyjemności. Panienka z kompletnej rodziny, ma rodzeństwo, niby żadna patologia, a tu taki koszmarek. Dożywocie...
Panowie, zabezpieczajcie się!
____________________________________________
"Umysł jest jak spadochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein
Myślę, że jak czasem się spotyką ładną dziewczynę która ma powyżej tych 20 lat, studiuje, jest w miarę ogarnięta i jest długo SAMA... to już ta sprawa ma jakiś haczyk i lepiej uważnie obserwować.
Spotkałem taką jedną, no kurde ideał. Ładna, uśmiechnięta, inteligentna, z zasadami, itd. Im dłużej z nią gadałem to zauważałem coraz większe dziwne zachowania z jej strony - wyobcowana, dziwne poglądy, nauka i kariera na pierwszym miejscu, fochy o byle co, gra pozorów, niby ufa a nie ufa, tajemnice itd. Kiedyś powiedziałem jej co myśle o niektórych jej zachowaniach to sie obraziła i zaczęła zgrywać księżniczkę, dużo pychy z jej strony, odgrywanie się z jej strony w stylu - jesteś kimś tam w szeregu i inne cyrki - dużo by pisać. Chyba myślała sobie że kolejny piesek jej napisze że ją kocha i że będzie czekał na jej skinie. Owszem, coś tam napisałem że za nią tęsknie, ale po jej zachowaniu chamskim, zupełnie ją olałem co chyba dla niej było dużym szokiem...
"Sumiennie wszystko planuje. Inni zazdroszą mu farta, nie wiedząc, że on szczęściu pomaga, wybierając odpowiednie szkoły, zapinając pasy w aucie, a nawet planując dietę. Często samotny, bo nawet seks staje się dla niego jednym z zadań do wykonania."
Patrzysz na urodę, a inteligencja się już nie liczy ??
Co z tego że ładna buzia, piękne ciało jak w głowie pustka i do tego takie chore akcje w głowie. Wolę trochę brzydszą, może nie tak seksowną, ale przebywając z nią nie czuje się jak na polu minowym.
A poza tym to jakaś patologia, ja się nigdy aż z takimi akcjami nie spotkałem.
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Moja dobra znajoma, doświadczona kobieta mówi... inteligencja nigdy nie idzie w parze z wyglądem. Coś w tym jest...
"Sumiennie wszystko planuje. Inni zazdroszą mu farta, nie wiedząc, że on szczęściu pomaga, wybierając odpowiednie szkoły, zapinając pasy w aucie, a nawet planując dietę. Często samotny, bo nawet seks staje się dla niego jednym z zadań do wykonania."
Snoofie, ale pytanie...
a) doświadczona
b) sadzi bzdety
ergo...
Ale są laski, które tak na serio z wyglądu są bardzo przeciętne, ale mniemanie o sobie mają wysokie. To może wynikać z tego, że np. bardzo dobrze zarabiają, znacznie więcej niż mężczyźni, którzy za nimi latają. Do tego świetnie posługują się iluzjami na swój temat - wyrachowanie mają opanowane do podstawy. To one czerpią z facetów a nie na odwrót.
pomijając modelki z instagrama które lubią brąz
to nie ma reguły, czasami bardziej zarozumiałe (i złośliwe) są średniaki które myślą że jak wbiją się w mini i trzeszczące szpileczki to są cudem natury
dla równowagi znam wiele ładnych dziewczyn, które mają normalnych facetów bez jakieś olbrzymiej kasy czy urody, nie muszą udawać swojej zajebistości na każdym kroku
they hate us cause they ain't us
Ulrich, niektóre lubią brąz a jeszcze inne "w brąz"

"dla równowagi znam wiele ładnych dziewczyn, które mają normalnych facetów.." - i to jest chyba takie zdanie-klucz w dyskusji na temat kobiet jako takich; 7dni- ty się może obracasz w takich miejscach gdzie takie lafiryndy występują w nadmiarze, może warto zmienić lekko otoczenie..? A może masz poprostu pecha, albo mniej lub bardziej świadomie wybierasz sobie takie "cele"..
Nie można generalizować (tak jak cały blog Cooli) że jak już ładne to ździrowate. No aż tak źle nie jest jeszcze
Ani nie spotkałem takich dziewczynek (bo do kobiety daleko), ani też nie słyszałem takich historii. No cóż, żyję na innej planecie
Żyj chwilą, ale myśl perspektywistycznie
Wszytsko zalezy od srodowiska w ktorym sie dana kobieta wychowuje, jezeli chcesz sie spotykac z najlepszymi laskami to musisz sie spodziewac naprawde nieraz powalonych akcji, sam mialem rozne sytuacje czasem az smiac mi sie chce
Zapraszam na www.kulisy-uwodzenia.pl