Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

problemy psychiczne i zwykla niechec? Czy kompletny brak szczescia

6 posts / 0 new
Ostatni
Z checi zmiany
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: miastooo

Dołączył: 2012-06-19
Punkty pomocy: 0
problemy psychiczne i zwykla niechec? Czy kompletny brak szczescia

Witam,
mam powazny problem, ktory nie ukrywam ze wyraza w moim zyciu wielka role.
Najpierw czesc teorii a potem pytania:

Jestem przystojnym facetem, z duzym poczuciem humoru i zawsze mialem w okol siebie pelno kobiet, ktore byly mna zainteresowane jednak z zadna nie specjalnie chcialem wchodzic w zwiazek, wolalem rozrabiac z chlopakami i przy okazji kóras "popukac".
Tak bylo kiedys, potem poznalem kobiete, 3 lata mlodsza odemnie, w ktorej sie zakochalem. Robilem mnustwo blędów, poprostu czulem ze mi zalezy, no cóz kazdy tak kiedys mial...
Po prawie 2 latach sie rozeszlismy i od tamtej pory oficjalnie nie amielm zadnej kobiety. Minelo juz okolo 1,5-2 lat od rozstania. Zzupelnie za nia nie tesknie, kupowianie prezentow, pozyczanie i zdrady w jej przypadku mnie kompletnie nie jaraja Wink
Przez ten czas od rozstania do teraz, szukalem pewnego za dośc uczynienia, za to ze ktos mial czalnosc zniszczyc nasza "milosc" i zaczolem robic to samo co tamten chlopak, podrywalem zajęte panny, nawet te, ktore mieszkaly ze swoimi ukochanymi. Bylo ich moze z 5-6, chodzily ze mna do łóżka a potem wracaly do swoich chloptasiow, nauczylem sie je w sobie rozkochiwac i rezulatem byl rozpad ich zwiazkow a dla mnie sama satysfakcja (teraz wiem ze to bylo troche glupie..... A nawet bardzo w pewnym sensie zrobilem przysluge tym panom)
Wiem ze mam kilka problemow mianowicie:

1) pragne poznac kobiete, ktorej bede mogl zaufac i pokochac

2) przez nieustabilizowany czasowo sex (abstynencja nie liczac pojedynczych numerów) nabawilem sie przedwczesnego wytrysku, w rezultacie nie odczuwam popendu seksualnego... No czasem ale to przy bliskim zblizeniu i w ciekawym miejscu - zapomnialem nawet jak sie do tego zabrac, no moze i pamietam i wiem, ale mam jakas bariere, ktora nie dopuszcza mysli podczas spotkania z nowa kobieta o seksie.

3) Po seksie, na 2 dzien miewam tak ze juz nie chce pisac do kobiety z ktora to robilem - chyba ze wzgledu na punkt wyzej

4) Z racji tego ze moja byla "pozyczala" odemnie pieniadze i prosila o prezenty jakos strasznie razi mnie placenie na randce za kobiete, jest ok jezeli raz ona raz ja ale jak to sie zdarza notorycznie to wynika awantura i mowie ze nie jestem twoim sponsorem bla bla bla i wychodzi z tego awantura....

5) Czesto po 2/3 spotkaniach z kobieta i calowaniu, przytulaniu czuje niechec i znudzenie nia, nie pisze nie dzwonie a one nie wiedza o co chodzi...

6) jestem od ok roku "zakochany" w jednej kobiecie, z ktora nie moge zbyt czesto sie spotykac ze wzgledu na to ze urodzila dziecko, jest wolna (tatus sie wyprowadzil i maja stosunki kolezenskie ale i tak zazdrosc go zzera) ona twierdzi ze mniedzy nami jest cos niesamowitego itd, tez to czuje ale oprocz rozmowy to ona nie specjalnie to pokazuje, ida jej znajomi to trzeba odskoczyc na bok, niby sie nie znamy, jej mama jest zadowolona ze znajomosci ale średnio mi pasuje taka sytuacja - ona twierdzi ze ciagle nie ma kasy i benzyny zeby podjechac w okolice metra a z drugiej strony nie moge pojechac do niej zeby jej rodzenstwo mnie nie poznalo i nie donioslo jej ex.
- chora sytuacja...

Przez te wszystkie punkty znacznie zmienilo sie moje zycie, ciagle jestem smutny, zamiast wyjsc do ludzi, przyjaciol wole siedziec w domu i zastanawiac sie nad swoim zyciem ale bez wiekszych rezultatow, wiem czego chce tylko nie zawsze mam sile to robic. Wydaje mi sie ze to jest spowodowane tym co napisalem wyzej... Kobieta duzo nam facetom daje, ciagle widze moich znajomych ze swoimi kobietami, jestem odbierany za czlowieka, ktory ciagle "rucha" co popodanie...
Wwcale tak nie jest, jestem wybredny i nie lubie srednih panienek , biore tylko piekne i atrakcyjne ale... Zz zadna sie nie wiaze, a chce kogos takiego znajlesc, z niektorymi chcialem ale nic z tego nie wychodzilo zawsze musialem zbyt szybko powiedziec o tym co czuje i kaputt!

Co według was powinienem zrobic, od czego zaczac - ja juz sie calkiem pogubilem i najchetniej wyjechal bym do jungli na pare miesiecy albo na jakos oboz przetrawania sam sobi ze soba nie radze, dodam ze jestem dosc uczuciowym facetem.

Wasze zdanie jest mi niezwykle potrzebne, moj przyjaciel jest miej doswiadzczony i sam przechodzi rozstanie wiec nie chce go obarczac swoimi problemami z reszta nic ciekawego by mi nie powiedzial w tym temacie Tongue

Jay
Portret użytkownika Jay
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 21
Miejscowość: Wadowice

Dołączył: 2012-03-23
Punkty pomocy: 462

a może tak po prostu, daj sobie spokój z kobietami na kilka tygodni/ miesięcy? Zacznij robić jakieś wypady z kumplami, jak masz czas np w wakacje to jedźcie gdzieś razem, ale nie po to by poznać kobiety, tylko po to by się dobrze bawić.. Wink
Przestań podrywać wszystko co Ci się spodoba i staraj się spróbować poznać kobiete, rozmawiać z nią, a nie myśleć i chcieć tylko jednego.. Wink Zacznij mieć odwrotne podejście do kobiet, niż to które miałeś wcześniej a dzięki temu możesz coś osiągnąć i odmienić swoje życie na lepsze.. Wink
A ogólnie to przestań tyle myśleć o tym co było - było mineło, czasu nie cofniesz - więc zapomnij i nie siedź w domu rozczulając się nad przeszłością, tylko idź gdzieś i zajmij się czymś..
Stary, życie jest zbyt piękne by żałować tego co się już dokonało, żyj tym co jest, nie tym co było, pamiętaj..

** PAMIĘTAJ!: Jutra może nie być...

Lepiej żałować tego co zrobiłeś, niż tego czego bałeś się zrobić.. Smile **

Z checi zmiany
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: miastooo

Dołączył: 2012-06-19
Punkty pomocy: 0

przyszlosc sama do mnie przychodzi jezeli przechodze przez podobne sytuacje Wink
najbardziej mnie wkur*** ta apstynencja seksualna, boje sie ze po czasie nie bede umial podejsc do sprawy i po 1 razie z kobieta zostane odrzucony :/

staram sie nie szukac kobiety, ktora chce tylko seksu ale wiadomo ze wiekszosc tak tylko mowi a poprostu chca ciebie sprawdzic...

Ww moim przypadku nie ma czego sprawdzac, kiedys latalem z kobietamy po kosmosie, jeki, krzyki, pot, zmeczenie, bach bylo wszystko emocje strzelaly do okola a teraz sam nie wiem gdzie sie to podzialo Wink

NewOne
Portret użytkownika NewOne
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: Odpowiedni
Miejscowość: Obywatel Świata

Dołączył: 2010-08-21
Punkty pomocy: 488

Ja bylem w zwiazku 4 lata wszystko sie sypnelo, pocieszylem sie pozniej na sile kilka razy, było jeszcze gorzej i zrozumialem, że to nie to. Na pare miesiecy odstawilem spotykanie sie z kobietami, czy randkowanie, czy seks czy poprostu piwko. Wolalem sobie kilka spraw przemyśleć, obrak kierunki w ktorych chce sie rozwijać i poprostu robić swoje. Od pewnego czasu zauwazyłem , że moja świadoma abstynencja przyniosła fajne rezultaty i znalazlem odpowiedzi na kilka pytań. Dodatkowo kobiety same zaczeły sie pojawiac w moim życiu. Też jestem wybredny i np. mam kilka zasad ktorymi sie w relacjach z kobietami kieruje. Nie rozbijam związków. Jak maja sie skonczyć to ja powodem rozstań nie chcę być. A jak ludzie wola sobie w chorych relacjach trwać to niech trwaja i sie oszukuja.

CZYTANIE I BIEGANIE

Przyczyna syfu w Twoim życiu, drogi kolego, jesteś Ty sam, a nie to, co Cię otacza. Choć to wszystko znajduje się w ruchu pozostaje niezmienne...

"oddany facet, nie zakochany głupiec"

Z checi zmiany
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: miastooo

Dołączył: 2012-06-19
Punkty pomocy: 0

dzieki za przeczytanie i bardzo dziekuje za odpowiedzi wydaje mi sie ze takich wlasnie szukalem Wink